Mieszkanie rodziny Hisui

Saycia
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 28
Rejestracja: pt kwie 29, 2016 4:18 pm
Imię: Saya
Nazwisko: Hisui
Pseudonim:
Wiek: 15
Waga / wzrost: 42/154
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Soshi/Nin
Ubiór: podpis ->
Znaki szczególne:
Multikonta: Yūjin Midori
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=234#top
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=238
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=239
Relacje: posting.php?mode=post&f=74#preview
Talent: Mędrzec
Cecha specjalna: Bohater
Kontaktowanie:

Mieszkanie rodziny Hisui

Post sob maja 21, 2016 10:53 pm

Obrazek

Średniej wielkości mieszkanie na parterze. Saya zamieszkuje je wraz z rodzicami i dziadkami. W mieszkaniu zawsze pachnie ciastem ryżowym. Ogród przylegający do mieszkania od drugiej strony nie jest wielki, jednak wystarcza jako miejsce relaksu lub treningu w słoneczne dni.
Nad mieszkaniem rodziny Hisui znajdują się jeszcze dwa mniejsze mieszkanka, do których wchodzi się od zewnątrz budynku schodami.


_____________________


- Ale babciu... Nie zmieszczę już ani kęsa więcej... - rzekła nastolatka spoglądając na talerz przed sobą, gdzie właśnie wylądował kolejny kawałek ciasta. W sumie nic w tym dziwnego - starsza kobieta nie zdążyła się jeszcze nacieszyć swoją ukochaną wnuczką. W końcu była tu dopiero od kilkudziesięciu godzin.
- Jedz, jedz skarbie i nie marudź. Wiem, że tęskniłaś za moim ciastem! - odrzekła staruszka z uśmiechem na ustach.
- Tęskniłam, i to bardzo. Ale zjedzenie połowy blachy na raz, to chyba za dużo...

Blondynka westchnęła, po czym wstała od stołu. Spojrzała się na swoją babcię i mocno ją przytuliła:
- Poza tym, bardziej tęskniłam za sobą, niż za Twoimi smakołykami.
Staruszce nie trzeba było więcej słów. Odwzajemniła uścisk swojej wnuczki, a resztę ciasta schowała do lodówki. W końcu nastolatka na pewno jeszcze zgłodnieje.

Kobietki nie zdążyły nawet zamienić kilku zdań, gdy do mieszkania wszedł Masashi. W ręku trzymał list.
- Saya, ubieraj się! Ja już Cię nauczyłem prawie wszystkiego na Twoim poziomie. Pora, żebyś nauczyła się pracować w grupie.
Dziewczyna spojrzała na ojca bez większego przekonania. O czym on znowu bredzi?
- Eh.. Właśnie dostałaś przydział do swojej pierwszej drużyny. Niedługo macie spotkanie na polanie. Zwijaj się, młoda!
Nie trzeba było więcej mówić. Dziewczyna wybiegła z domu z ekscytacją na twarzy, wcześniej całując kolejno babcię i tatę. Jeszcze na ulicy, wciągała na siebie buty...

[z/t]