Polana treningowa nr 2

Juugo Ren
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 28
Rejestracja: czw maja 05, 2016 6:56 pm
Imię: Ren
Nazwisko: Juugo
Pseudonim:
Wiek: 14
Waga / wzrost: 53/161
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Senjutsu, Taijutsu
Ubiór: Szara koszula z podniesionym kołnierzem, pod tym brązowy top, zielone spodenki, ochraniacz na głowie.
Znaki szczególne: Blizna na brzuchu
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=304#p304
Statystyki: viewtopic.php?f=35&p=305#p305
Finanse:
Relacje:
Talent: Mędrzec
Cecha specjalna: Złoczyńca
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post śr cze 08, 2016 10:58 pm

Ren nie miała wpływu na to z kim jest w drużynie, ale inny skład wiele by nie zmienił. Dziewczyna ma już takie podejście do ludzi, a nadzieja, że kiedykolwiek się zmieni, jest zgubna.
-Gówno prawda- Blondasek musiał być idiotą jeśli myślał, że zmieni jej światopogląd jedną gadką. Juugo miała inny pogląd na życie. Wychowano ją w myśli, że jest tylko narzędziem do spełniania misji. Nie zmieni się tego w kilka minut.
Dziewczyna zaklęła pod nosem kiedy atak nie wyszedł. Jej ręka wróciła do normalnej formy. Już chciała zrobić krok w stronę senseia, kiedy to nie mogła. Zdziwiła się, nie wystraszyła, tylko zdziwiła. Nie panowała nad swoim ciałem, ciekawe. Ten drugi, Samidare, też był pod jego kontrolom. W porównaniu do chłopaka, nie opierała się. Wolała oszczędzać energię, teraz już i tak nic nie zrobi. Na jej twarzy dalej była ta zadziorna pewność siebie. Nie bała się tego, co ją czeka. Yamanaka raczej ich nie zabije, a nawet jeśli, śmierć jest dopiero początkiem.
-Zamknij pysk!- Ruda była przygotowana na cios, wymierzony ją przez chłopaka, a raczej przez jounina. Zamiast tego chłopak ją...przytulił? Dobra, to było zadziwiające 1:0 dla blondasa.
Jej duma została urażona. Mieli walczyć, a nie się tulić. To było upokarzające.
Rudowłosa czuła na sobie oddech chłopaka. Czuła jego ciepło. I jego malejący upór. Jakie to żałosne. Ren zachowała zimną postawę. Uśmiechnęła się lekko. Nie był to uśmiech z przyjemności. Był to ten sam, sadystycznie drwiący uśmieszek który to miała na twarzy, kiedy coś poszło po jej myśli. Dla niektórych mogłoby być to niezrozumiałe. W końcu jest na tej przegranej pozycji, prawda?
Można powiedzieć że malejący opór Samidare, sprawiał jej satysfakcje. Nie czuła tego co on. Przytulała teraz wroga. Była tak blisko jego szyi. Gdyby miała nad sobą kontrolę, mogłaby go z łatwością udusić. Ta myśl poprawiała jej humor. Nie którym do odpędzenia zła wystarczy jeden uścisk. Gorzej, jak ktoś jest po prostu walnięty.
-Jesteś słaby- syknęła mu do ucha, pieszczotliwym, aczkolwiek trochę psychopatycznym tonem. Znała już jego słabość, na pewno to wykorzysta.
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post czw cze 09, 2016 8:40 pm

No i karty wyszły na wierzch! Choć nie wszyscy pokazali swoje prawdziwe oblicza w stu procentach. Dziewczyna z klanu Juugo cały czas próbowała być twarda. Choć może jej przeszłość jest tak szalona, że ona po prostu ma już taki charakter i ciężko będzie wydobyć z niej jakieś pozytywne emocje? Tego blondas nie wiedział, ale przecież próbować nie zaszkodzi! Zwłaszcza, że trochę czasu spędzi z tą trójką jako swoimi podopiecznymi.

Czarnowłosa wykonała ruch. Bardzo dobrze! Po to w końcu nie wykonywał na niej owej techniki, ponieważ chciał zobaczyć na co ją stać. Jeden z klonów uśmiechnął się a następnie drugi. Pierwszy zaczął biec w stronę dziewczyny a drugi chwycił pod pachę blondaska i odskoczył z nim na drzewo. Yamanaka zakończył technikę i dzięki temu Ren jak i Samidare byli wolni.

Obrazek


- Nie kiedy chcemy zgrywać kogoś innego. Chcemy zatuszować swoje emocje. Samidare, musiałeś wiele przejść. Dobrze, że pokazałeś siebie z tej strony. - Powiedział spokojnie i wyszczerzył zęby. Wzrok przekierował na Ren.

Obrazek



- Ren, on nie jest słaby. Pokazał swoje oblicze, to oznacza, że jest w nim siła. Ciężko mi powiedzieć co w życiu przeszliście wszyscy. Życie nie zawsze bywa kolorowe. Często jest szare, lecz to nie oznacza, że nie może być kolorowe. Mam nadzieję, że opowiecie mi swoje historię. Ja postaram się wam pomóc najlepiej jak potrafię. - Mówił wszystko poważnie.

Blondas sam w życiu przeszedł wiele. Wojna nie jedną osobę zgubiła, czy to też skierowała na złą stronę. Yamanaka miał swoje szare dni, wiele takich dni lecz mimo wszystko nigdy się nie poddał i zabarwił resztę dni na różne kolory.

Obrazek


- No nic! Do dzieła! Chcę zobaczyć jak ze sobą współpracujecie! Wiem, że potraficie, a przez długi czas będziecie musieli polegać na sobie w różnych chwilach. Tych radosnych jak i tych bolesnych. - Na koniec blondas uśmiechnął się szeroko i przyjął postawę obronną. Klon który biegł w stronę Natusko, cały czas zmieniał tor swojego biegu.
Natsuko Yukimura
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 42
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 9:36 pm
Imię: Natsuko Kimiko
Nazwisko: Yukimura
Pseudonim: Natsu, Aki, Yuki
Wiek: 15
Waga / wzrost: 61/167
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Ninjutsu/Soshijutsu
Ubiór: Czarna, dopasowana koszulka z czerwonymi wstawkami
Znaki szczególne:
Multikonta: Kirimaru
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=176
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=180&p=232#p232
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=182
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=181
Talent: Mistrz Kontroli Chakry
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post czw cze 09, 2016 10:46 pm

Niestety jej atak nie dotarł do celu - zresztą właściwie nie spodziewała się, że dotrze. Aby trafić jounina, musiałaby wymyślić jakiś wyjątkowo podstępny plan. A niestety takowego ani nie wymyśliła, ani nawet nie za bardzo miała ku temu środki - kilkanaście sztuk broni i kilka niezbyt zaawansowanych technik, czym było to w obliczu w pełni wykwalifikowanego, wyróżniającego się na tle innych ninja?
Ani kryształowe kolce, ani shurikeny nie dotarły do celu, za to jeden z klonów przypuścił szarżę w jej stronę, podczas gdy sensei udzielił kilku życiowych lekcji całej ich grupce. Swoje słowa kierował raczej do tamtej dwójki, ale i Natsuko chyba dobrze rozumiała, co miał na myśli.
Popatrz, popatrz... tak się nienawidzą, a jednak musieli się przytulić... Ha...
Pomyślała z przekąsem, kątem oka widząc co się dzieje z jej "towarzyszami" z drużyny. Co prawda Samidare wydał się tym razem o wiele bardziej rozluźniony, ludzki, ale i tak nie poczuła względem niego zbytniej sympatii. Małe szanse aby się polubić w tej drużynie, małe... Zwłaszcza że małe tulenie nijak podziałało na agresywną Ren.
Nie miała jednak czasu wiele nad tym myśleć. Technika została przerwana, i raczej nie łudziła się że to jej zasługa, choć taki początkowo był plan... Rzecz w tym, że musiała się jakoś obronić. Złapała w obie dłonie po jednym kunaiu i zrobiła kilka kroków w tył. Wiedząc, że sensei nie odpuści jej pola, a walka w zwarciu skończyłaby się zapewne na pierwszym ciosie Ichiro, postanowiła zrobić coś bardzo ryzykownego - przynajmniej jak dla niej, kunoichi z przypadku. Z niewyraźną miną ugięła kolana, skoncentrowała chakrę w stopach i czekając aż sensei będzie w miarę blisko, podskoczyła, chcąc wybić się wysoko w górę. Będąc tam, rzuciła kunaiami - najpierw pierwszym w stopy klona, chcąc go zastopować, potem drugim, chcąc trafić; dalej w nogi, ale nieco wyżej. Biorąc pod uwagę, że tamten leciał zygzakiem, to chyba nie było łatwe zadanie. Poleciała do przodu, lądując nieco niezgrabnie; no cóż, tylko się uczyła, a mistrzynią taijutsu chyba nie zostanie.
Obrazek
Samidare
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 64
Rejestracja: śr maja 04, 2016 12:01 am
Imię: Samidare
Nazwisko: Akahoshi
Pseudonim: Sami
Wiek: 16
Waga / wzrost: 60/170
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Jikukan
Ubiór: Dres, opaska, ekwipunek shinobi
Znaki szczególne: Kreski na policzkach
Multikonta: Mitsuki, Shikami, Toshiko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=151&p=174#p174
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=152
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=153
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=154
Talent: Przywoływacz, Pustelnik
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post ndz cze 12, 2016 9:49 pm

Wszystko to było naprawdę nowe, ale zarazem idiotyczne dla Samidare. To całe przedstawienie seneia, przytulas z Ren i samo zachowanie Akahoshiego sprawiało, że brunet czuł się zupełnie inaczej niż zwykle. Był przez moment inną osoba, która poczuła naprawdę pozytywne emocje, mimo iż były one narzucone. Ale ciepło kobiety sprawiło, że chłopak uległ i nawet gdy Ruda starała się jakoś "uszczypnąć" go słownie, genin nie zareagował. Albo nie usłyszał albo miał jej słowa w głębokim poważaniu, bo ważniejsze było to, co sam czuł.
Gdy Yamanaka zerwał jutsu i sprawił, że dwójka była wolna, Akahoshi przez moment jeszcze, sam z własnego woli, przytulał się do Juugo. Nie chciał rezygnować z tej przyjemności. Dopiero słowa nauczyciela, które wypowiedział, dobiegły jego uszu, a sam Samidare zareagował dosyć instynktownie i dziko, odpychając Ren z całej siły, a mało tego odskoczył w tył. Gdy uświadomił sobie co właśnie zrobił i czego był świadkiem, zrobiło mu się niedobrze. Próbował nadal grać twardziela, chociaż serce waliło mu jak ruski CKM. Plunął obok siebie, kręcąc głową na boki.
- Pieprzenie. - warknął sam do siebie, ale też i do senseia, który prawił mu jakieś morały. Jeśli sądzi, że taką scenką i słowami go przekupi, to się grubo myli.
Czyli wracamy do szarej rzeczywistości. Stary, dobry Samidare. Musiał się otrząsnąć z tego wszystkiego i wrócić do walki, a właściwie testu. Nie będzie mu łatwo. Zerknął w stronę Natsuko, która szykowała się do boju. Próbowął zrozumieć co zamierza zrobić i jak zareaguje sensei. Dobrym atakiem byłoby wykonanie jakiejś techniki Dotonu. Błota już nie chciał robić, więc postanowił zaatakować czymś innym. Wysunął dłonie przed siebie, składając pieczęcie. Wiedział co ma zrobić. Celem były klony. Odruchowo spojrzał w stronę Ren.
- Doton... - urwał, nie wykonując do końca techniki. Ba, nawet nic z ziemi nie wylazło. Zawahał się. Juugo wydawała mu się być inna niż chwilę temu. Chciał na nią patrzeć jeszcze przez moment i wolał zdecydowanie bardziej tę czynność nić walkę z senseiem. Delikatnie przejechał ustami po dolnej wardze, zauważając teraz walory, jakie ma w sobie Ruda. Nogi, twarz, włosy i całe ciało, które jak na czternastolatkę było naprawdę dobre. Samidare opuścił dłonie, nie wykonując ataku. Zagapił się jak idiota...
Obrazek
Juugo Ren
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 28
Rejestracja: czw maja 05, 2016 6:56 pm
Imię: Ren
Nazwisko: Juugo
Pseudonim:
Wiek: 14
Waga / wzrost: 53/161
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Senjutsu, Taijutsu
Ubiór: Szara koszula z podniesionym kołnierzem, pod tym brązowy top, zielone spodenki, ochraniacz na głowie.
Znaki szczególne: Blizna na brzuchu
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=304#p304
Statystyki: viewtopic.php?f=35&p=305#p305
Finanse:
Relacje:
Talent: Mędrzec
Cecha specjalna: Złoczyńca
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post pn cze 13, 2016 10:20 pm

Ren potrafiła wyczuć uczucia u innych ludzi. Może nazwiecie to darem, albo po prostu kobiecą intuicją, w każdym razie wiedziała co odczuwa do niej chłopak kiedy ją przytulał. Dlatego też nie miała żadnych skrupułów aby nazwać go słabym. Kochać kogoś, kto sam nie potrafi kochać. Głupota. Naiwność chłopaka rozśmieszała dziewczynę. Chciałaby go zobaczyć błagającego o litość, kiedy to jego życie będzie powoli ulatywać z jego ciała.
Rudowłosa poczuła kontrolę nad swoim ciałem. Dała się chwilę ściskać. Nie dlatego że jej się to podobało, ale dlatego, że jej ręce bardzo chciały zacisnąć się na jego szyi. Te niekontrolowane odruchy, które od czasu do czasu miała. Jej ręce już szły w górę, żeby zacząć go dusić. Odezwał jej się głos rozsądku. Zabicie genina z drużyny nie uszłoby jej płazem. Samidare w porę się otrząsnął. Ren została odepchnięta i bez większego przejęcia włożyła ręce w kieszeń. Może innym razem.
Jounin znowu postanowił dać im niepotrzebne kazanie.
-Zawsze tak biadolisz?- zapytała, śmiejąc się pod nosem. Uczono ją, aby okazywać szacunek swoim przełożonym. Teraz, było to bardzo trudne.
Blondasek nieźle irytował dziewczynę. Chętnie by mu dołożyła. Jednak patrząc na jego poziom, rudowłosa sama nie ma szans. Nawet we trójkę będą mieć problemy. No cóż, chyba tym razem trzeba współpracować ze swoimi ofiarami. Zdobyć zaufanie, i trafić w uczyły punkt kiedy nadarzy się okazja.
Czarnowłosa dziewczyna przystąpiła do ataku. Trzeba było działać, aby mieć już tą zabawę z głowy.
Dziewczyna czekała na ruch Samidare. Coś tam zaczął kombinować, ale przestał. Ren aż się zachciało śmiać. Oczywiście tego nie zrobiła. Biedny idiota, zauroczył się akurat w niej.
-Słabi ludzie mają to do siebie, że szybko giną. Życie, trzeba sobie wywalczyć- Taka drobna uwaga odnośnie wcześniejszej wypowiedzi blondasa. Nie była ona skierowana bezpośrednio do niego. Było to skierowane do każdego w ich drużynie. Również do tego idioty, który w prawdziwej walce, byłby już trupem. Wypowiadając te słowa, jej ciało do połowy zaczęło się zmieniać. Może dzięki takiej zmianie, chłopak jakoś się otrząśnie?
Dziewczyna przybrała formę tylko do połowy. Gdyby przybrała pełną formę, mogłaby stracić kontrolę, a to nie byłoby za dobre. Zaczęła szarżować w stronę senseia, wydłużając swoje kończyny. Jej planem było zapędzenie go w pułapkę zrobioną przez Natsuko.
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post czw cze 16, 2016 3:34 pm

Blondas obserwował wszystko co się dzieje. Jeden klon stał koło niego, a drugi biegł w stronę Natsuko. Generalnie całą tę szopkę odwalał po to by wyciągnąć jak najwięcej informacji na temat swoich uczniów. Yamanaka był typem stratega, co nie raz pomogło w przeszłości mężczyzny. Po młodej Natsuko było widać, że się stara, lecz popełniała podstawowe błędy. Gdy klon był blisko dziewczyny po prostu odbił jej kunaie. Samą czarnowłosą złapał za nogę i pociągnął w swoją stronę po prostu nic nie robiąc. Nie rzucił nią, nie wyprowadził ciosu. Jedynie klon pomachał głową, a gest miał oznaczać "Nie wyskakujemy w powietrze, to słaby pomysł."

Obrazek

- Natusko! Więcej zdecydowania! Na przyszłość nie chcę widzieć wyskoków w górę, są banalne do skontrowania. Tak na prawdę wtedy przeciwnik ma nad Tobą kontrolą. No chyba, że wyskakujesz z jakąś techniką która przywali z impetem. - Przekazał ważną lekcję dziewczynie. Spojrzał na młodego Samidare. Spojrzał na swojego kolna który stał koło niego i machnął głową.

Drugi klon pobiegł w stronę Samidare by go tak zwanie "pobudzić". Tracenie wizji podczas walki czy też zapatrzenie się może źle skutkować dla pojedynkujących. Klon będąc blisko spróbował podciąć chłopaka, lecz nic więcej nie zrobił.
Obrazek

- Samidare! Nie śpimy podczas pojedynku! - Krzyknął do chłopaka by go obudzić.

Obrazek

Oryginalny blondyn spojrzał na Juugo. Przejechał dłonią po twarzy.
- Jesteś młoda. Tyle w Tobie nienawiści... - Mina blondyna spowarzniała totalnie. Zaczął iść powoli w stronę dziewczyny. Na jego twarzy widniało totalne opanowanie, zero zawahania. Wyczekiwał jakiegoś ataku ze strony dziewczyny. Natsuko jak i Samidare mieli przeciwko sobie po klonie.
Natsuko Yukimura
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 42
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 9:36 pm
Imię: Natsuko Kimiko
Nazwisko: Yukimura
Pseudonim: Natsu, Aki, Yuki
Wiek: 15
Waga / wzrost: 61/167
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Ninjutsu/Soshijutsu
Ubiór: Czarna, dopasowana koszulka z czerwonymi wstawkami
Znaki szczególne:
Multikonta: Kirimaru
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=176
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=180&p=232#p232
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=182
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=181
Talent: Mistrz Kontroli Chakry
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post ndz cze 19, 2016 11:28 am

Pomysł był, wykonanie średnie, a na dodatek sensei poradził sobie z jej fortelem popisowo. No cóż, chyba nie ma zbyt wielkich predyspozycji do życia kunoichi, aż szkoda gadać!
Sensei chwycił ją za nogę i ściągnął w dół, z powrotem na ziemię. Upadła na cztery litery i skrzywiła się, stwierdzając że jej kość ogonowa właśnie w tej chwili ucierpiała. Podparła się rękoma z tyłu z dość nieszczęśliwą miną - na tę chwilę chyba kompletnie nie miała pomysłu na dalszą akcję... Co niby mogła zrobić? Ani kryształy nie podziałały, ani kunaie... Beznadzieja!
-Dobrze, dobrze...
Mruknęła, kiwając głową. Tę lekcję będzie musiała sobie zapamiętać. Nie lubiła, kiedy ktoś ją pouczał, ale była w stanie zaakceptować to ze strony nauczyciela.
Najchętniej posiedziałaby sobie w trawie, dąsając się w ciszy, ale wciąż miała naprzeciwko klona, który w dodatku trzymał ją za nogę. Nie wiedząc co ma dalej robić, rozejrzała się, szukając jakiegoś oparcia w terenie, przyrodzie dookoła. Nie współdziałali jako drużyna, oj nie. Tym razem dziewczyna stworzyła dwie kryształowe igły bezpośrednio w swoich dłoniach. Jedną rozpaczliwie zamierzyła się na nogi klona, który był bardzo blisko, a drugą trzymała w dłoni, pozostawiając sobie ją jako przedmiot do ochrony osobistej. Będzie się nią bronić, a co! Gorzej, jak się skruszy. Zaczęła wierzgać nogami, chcąc uciec. Naprawdę czuła się mocno zdesperowana!
Obrazek
Samidare
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 64
Rejestracja: śr maja 04, 2016 12:01 am
Imię: Samidare
Nazwisko: Akahoshi
Pseudonim: Sami
Wiek: 16
Waga / wzrost: 60/170
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Jikukan
Ubiór: Dres, opaska, ekwipunek shinobi
Znaki szczególne: Kreski na policzkach
Multikonta: Mitsuki, Shikami, Toshiko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=151&p=174#p174
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=152
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=153
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=154
Talent: Przywoływacz, Pustelnik
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post ndz cze 19, 2016 6:20 pm

Faktycznie, zauroczył się w Ren przez tego głupiego przytulaska. Yamanaka naprawdę trafił w czuły punkt chłopaka i sprawił, że trochę obudziły się w nim "ludzkie" uczucia. Nie żeby takich nie miał, ale ich nie okazywał nikomu.
Jego atak się nie powiódł. Ba, nawet nie został wykonany. Ale Samidare szybko wrócił do świata żywych, bo Yamanaka, a właściwie jego klon, przystąpił do ataku. Akahoshi nie zareagował odpowiednio. Może nie chciał? Sam do końca nie był pewien co się stało, bo faktycznie został podcięty przez blondyna i upadł na ziemię, uderzając dosyć konkretnie o ziemię. Nie był przygotowany na to, więc nie miał jak zamortyzować upadku. Ale nie zapomniał jak się walczy. W momencie gdy leciał w dół, gdy sensei-klon był blisko, Samidare wystrzelił dwoma wężami z rękawa, które wgryzły się wprost w szyję blondyna. Jeśli był to zwykły klon cienia to z pewnością został załatwiony. Ale pozostawiam to do dalszej oceny!
Po wszystkim szybko przeturlał się w bok, a następnie wstał na równe nogi, będąc znów gotowym do akcji. Zerknął w stronę Natsuko oraz prawdziwego senseia. Musiał wrócić do walki, musiał coś wymyślić. Ogólnie żadne z nich nie współpracowało. Każdy działał na własną rękę, nie zważając na nikogo. Jednakże Samidare postanowił chociaż na moment zapomnieć o wszystkim i dołączyć się do Ren. Razem z nią jakoś pokonać prawdziwego senseia. Miał jeszcze trochę chakry, bo nie użył zbyt wielu technik jak na razie, więc mógł poszaleć. Postanowił pomóc Juugo.
- Blondasie! Tutaj! - krzyknął w jego stronę, chcąc odwrócić jego uwagę i dać szansę rudej. Wyjął cztery kunaie z kabury, po dwa na dłoń, i cisnął nimi wprost w nauczyciela. Dwa leciały wprost w niego, a dwa kolejne minimalnie obok - z tyłu i z przodu, gdyby zdecydował się zrobić krok w tył lub przód. Miał nadzieję, że to coś pomoże. Zawsze to jakaś współpraca, prawda?
Z kolei Natsuko olewał ciepłym moczem. Nie miał zamiaru z nią nawet gadać czy liczyć na jej działanie. Kompletnie ją ignorował. Nie dlatego, że jej nie lubił (a nie lubił), ale dlatego, że uważał ją za głupią, bez umiejętności i gorszą od siebie czy... Ren. Masakra. Zabawne, jak jedna rzecz może wpłynąć na umysł i zachowanie chłopaka
Obrazek
Juugo Ren
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 28
Rejestracja: czw maja 05, 2016 6:56 pm
Imię: Ren
Nazwisko: Juugo
Pseudonim:
Wiek: 14
Waga / wzrost: 53/161
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Senjutsu, Taijutsu
Ubiór: Szara koszula z podniesionym kołnierzem, pod tym brązowy top, zielone spodenki, ochraniacz na głowie.
Znaki szczególne: Blizna na brzuchu
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=304#p304
Statystyki: viewtopic.php?f=35&p=305#p305
Finanse:
Relacje:
Talent: Mędrzec
Cecha specjalna: Złoczyńca
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post wt cze 21, 2016 10:32 pm

Ren czekała. Stała w miejscu, przemieniona do połowy w "to coś". Czuła, że to nie jej kolej atakować. Sensei głupi nie był, w końcu nie z byle powodu został jouninem. Rudowłosa czuła do niego nienawiść, taką jak do każdego innego człowieka. Chętnie by popatrzyła jak umiera. Z drugiej strony potrafiła przyznać że nie ma z nim szans. Nie sama. Dziewczyna postanowiła korzystać ze zdrowego rozsądku, póki go jeszcze nie zatraciła. Życzyła śmierci każdemu z tu obecnych, ale na chwilę obecną musiała z nimi współpracować.
Słowa blondasa wywołały u dziewczyny uśmiech, który mógł wyglądać dość psychopatycznie.
-Zabrzmiało jak komplement- rzuciła, po czym przeniosła wzrok na Samidare. Widziała że ma jakiś plan, do którego zaliczył ją, ale nie Natsuko. Ren nie olewała jej, zdawała sobie sprawę z jej obecności i czujnie ją obserwowała. Rudowłosa miała w planie później ją wykorzystać.
W każdym razie, na chwilę obecną musiała zająć się senseiem. Chłopak odwracał jego uwagę. Ren w tym czasie przemieniła swoją rękę w długi łańcuch, mając zamiar zachować dystans. Łańcuchem próbowała złapać blondasa, jeśli jej się udało, próbowała utrzymać go w powietrzu kilka metrów nad ziemią.
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post ndz cze 26, 2016 7:20 pm

Szedł sobie spokojnie i szedł. Jego mina wykazywała powagę. W sumie tak naprawdę mógł już by zakończyć to całe przedstawienie, ale chciał zobaczyć jak to wszystko potoczy się dalej. No i na marginesie naprawdę miał nadzieję, że w końcu zaczną ze sobą chociaż troszkę współpracować. Jednym sprawnym ruchem wyjął mały nożyk z pokrowca i odskakując troszkę do tyłu odbił kunai'e czarnowłosego. Złożył kilka pieczęci po czym pojawiło się dokładnie dziesięć cienistych klonów, a sam Yamanaka zlał się z nimi i nie było wiadomo który to ten prawdziwy. Oczywiście schował nóż, żeby nie było, że da się przez taki banalny szczegół zdemaskować.

Klon który zajmował się Natsuko, puścił ją i delikatnie odskoczył do tyłu by nie zostać trafionym przez te fajne ostrza. W przyszłości dziewczyna na pewno będzie mogła tworzyć naprawdę fajne twory. Na marginesie to wcześniejsza akcja Samidare udała mu się a klonik zrobił sobie puff. Białowłosy nic nie mówił. Stał w stadzie klonów, bądź już może się tam na znajdował? Któż to wie. Klony nie wykonywały żadnych działań. Jedynie klon koło Natusko zaczął powoli do niej zmierzać.