Polana treningowa nr 2

Juugo Ren
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 28
Rejestracja: czw maja 05, 2016 6:56 pm
Imię: Ren
Nazwisko: Juugo
Pseudonim:
Wiek: 14
Waga / wzrost: 53/161
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Senjutsu, Taijutsu
Ubiór: Szara koszula z podniesionym kołnierzem, pod tym brązowy top, zielone spodenki, ochraniacz na głowie.
Znaki szczególne: Blizna na brzuchu
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=304#p304
Statystyki: viewtopic.php?f=35&p=305#p305
Finanse:
Relacje:
Talent: Mędrzec
Cecha specjalna: Złoczyńca
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post pn maja 16, 2016 11:19 pm

Ren była uparta. Pomimo swoich morderczych skłonności, była również nastolatką. Tyle że w porównaniu do dziewczyn w jej wieku, nie zastanawiała się nad posiadaniem chłopaka, czy ładnym wyglądem.
Nie zabić kogoś przypadkiem? Na twarzy dziewczyny znowu pojawił się ten zadziorny uśmieszek. Im mniej niespodziewane zabójstwa, tym życie jest ciekawsze.
Rudowłosa nie zbyt chciała skorzystać z pomocy jounina. Uważała że jej krewni, lepiej jej pomogą. Jeśli przeżyje, będzie silniejsza. Poza tym, co on mógł wiedzieć o jej mocy, oprócz tego że zamienia się wtedy w bezmyślną bestię?
-Nie lekceważ mnie- rzuciła, i spojrzała prosto w oczy blondyna. Nie było to spojrzenie zdrowego psychicznie człowieka. Po krótkim czasie znowu wbiła wzrok w ziemię i odwróciła się na pięcie. Nie mówiąc nic ruszyła przed siebie. Miała dość tych głupich zabaw. Teraz była głodna i zmęczona. Nie miała ochoty na dalsze kłótnie czy też walki.

zt
Samidare
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 64
Rejestracja: śr maja 04, 2016 12:01 am
Imię: Samidare
Nazwisko: Akahoshi
Pseudonim: Sami
Wiek: 16
Waga / wzrost: 60/170
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Jikukan
Ubiór: Dres, opaska, ekwipunek shinobi
Znaki szczególne: Kreski na policzkach
Multikonta: Mitsuki, Shikami, Toshiko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=151&p=174#p174
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=152
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=153
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=154
Talent: Przywoływacz, Pustelnik
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post ndz maja 22, 2016 12:29 pm

Genin przez dłuższy czas był bez drużyny. Wykonywał misje samotnie, ewentualnie był dołączany do innych teamów lub osób, które podobnie jak on - swojej grupy nie posiadały. Podobało mu się to nawet, bo wiedział, że nowa drużyna nigdy nie nawiąże do tej pierwsze, z której został na początku wydalony. Każda nowa była tylko przystankiem, który dało się jakoś ominąć.
Akahoshi wczorajszego dnia otrzymał list, że utworzono nową drużynę. Jak się okazało będzie w drużynie z jakąś Ren (kij, że ta chciała go zabić, ale się nie przedstawiła!), a ich senseiem będzie Yamanaka (kij, że ich uratował, ale się nie przedstawił!). O trzecim nie było na razie nic wiadomo. Świetnie, po prostu. Ucieszył się tak bardzo, że o mało nie strzelił przez łeb idącego do kuchni Kirimaru. Co prawda ostatnimi czasy coraz rzadziej znęcał się nad bratem, ale nadal w głowie mu to siedziało. Ciągle widział w nim tylko Lisa, a nie rodzinę.
Dzisiejszy dzień miał być tym pierwszym, zapoznawczym. Samidare mimo iż miał to głęboko gdzieś, to denerwował się jak każdy inny człowiek przed ważnym spotkaniem. Wstał dosłownie o piątej nad ranem i zamiast odespać jeszcze kilka godzin to zdecydował się od razu wyruszyć na polanę, zabierając ze sobą wcześniej przygotowane śniadanie. Postanowił potrenować jeszcze przed przyjściem nowej ekipy.
Gdy dotarł na miejsce, natychmiastowo zjadł posiłek i rozłożył zwój, z którego mógł się nauczyć nowego jutsu. Rozpoznał pieczęci, zrozumiał teorię i próbował wykonać jutsu. Z początku mu nie wychodziło, ale próbował ile miał tylko sił w rękach i nogach!

1/4

Spoiler:
Obrazek
Juugo Ren
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 28
Rejestracja: czw maja 05, 2016 6:56 pm
Imię: Ren
Nazwisko: Juugo
Pseudonim:
Wiek: 14
Waga / wzrost: 53/161
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Senjutsu, Taijutsu
Ubiór: Szara koszula z podniesionym kołnierzem, pod tym brązowy top, zielone spodenki, ochraniacz na głowie.
Znaki szczególne: Blizna na brzuchu
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=304#p304
Statystyki: viewtopic.php?f=35&p=305#p305
Finanse:
Relacje:
Talent: Mędrzec
Cecha specjalna: Złoczyńca
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post ndz maja 22, 2016 3:26 pm

Ren jak na normalną nastolatkę przystało, wstała, ubrała się, zjadła śniadanie i ogarnęła w toalecie. Miała dzisiaj ważny dzień. Została przydzielona do drużyny. Powinna się cieszyć. Nowe znajomości, nowi przyjaciele, nowe przygody, prawda? Rzeczywistość jest trochę inna. Dla Juugo, każda nowa osoba jest nowym wrogiem. Przygody zamieniają się w zaciętą walkę, a przyjaźnie w jej głowie nie istnieją.
Zapomniałam dodać, że nie jest ona normalna. Jej psychice dużo brakuje. Na przykład współczucia, empatii czy miłości. Zwykłe uczucia mogą sprawić wiele, a ich brak, jeszcze więcej.
Ren przez ten cały czas przed przydzieleniem, ćwiczyła kontrolowanie energii. Może powinna poćwiczyć kilka technik, żeby dorównać starszym geninom. Jednak techniki na nic się zdadzą, póki nie nauczy się w pełni kontrolować swojej mocy.
Rudowłosa ruszyła ku miejscu spotkania, na którym to ostatnio stoczyła walkę. Wiedziała tylko tyle że jej nauczycielem będzie blondasek, którego to niedawno spławiła. Co za ironia. Widocznie los chciał, aby spotkali się znowu. Cóż, Ren nie pałała radością z tego powodu. Nie lubiła gościa, strasznie ją irytował.
Młoda Juugo zauważyła na polanie kogoś jeszcze. To ten typek, którego ostatnio próbowała zabić. Powinna być zła, ale na jej twarzy pojawił się uśmiech. Ta sytuacja wydawała jej się śmieszna. Koleżka coś ćwiczył, to był idealny moment żeby mu przerwać. Podeszła wolnym i luźnym krokiem, zatrzymała się parę metrów od niego. -Co ćwiczysz, złamasie?- Zadrwiła. Biedny Sami. Oboje w jednej drużynie. Będzie miał z nią ciężko.
Samidare
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 64
Rejestracja: śr maja 04, 2016 12:01 am
Imię: Samidare
Nazwisko: Akahoshi
Pseudonim: Sami
Wiek: 16
Waga / wzrost: 60/170
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Jikukan
Ubiór: Dres, opaska, ekwipunek shinobi
Znaki szczególne: Kreski na policzkach
Multikonta: Mitsuki, Shikami, Toshiko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=151&p=174#p174
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=152
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=153
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=154
Talent: Przywoływacz, Pustelnik
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post ndz maja 22, 2016 7:03 pm

Samidare trenował, ale nie przemęczał się jak w poprzednich treningach. Dawał raczej z siebie tyle, ile powinien. Nie tracił bezsensownie chakry, nie próbował uzyskać kolców za wszelką cenę. Myślał nad treningiem i wychodziło mu to średnio. Raczej na pewno będzie musiał zmienić podejście, ale to później!
W pewnym momencie przestał, by złapać oddech. Przysiadł po turecku na ziemi, rozglądając się po okolicy. Znienacka, jakby znikąd, pojawiła się ona. Tak, ONA! Ta dzika, przeklęta i cholera wie co jeszcze, nastolatka, która próbowała go zabić. Wynik walki nie został rozstrzygnięty, ale Samidare wierzył wtedy w siebie i naprawdę chciał wygrać. Czyżby rewanż? Na to wychodzi!
- Nie twój zasrany interes, rudzielcu. - rzucił do niej, podnosząc się z ziemi. Był gotowy do obrony, a rękę odruchowo trzymał z tyłu, by w razie czego wyjąć kunai z kabury. Szkoda, że nie wiedział, że Ren będzie jego nową towarzyszką w drużynie.
- Czego tutaj szukasz? Znowu chcesz walczyć? Nie powinno cię tutaj być! - zapytał, w swój jakże krzykliwy sposób. Cóż, bracia Akahoshi mieli chyba to w genach - jeden wydzierał się, by zwrócić uwagę na siebie, drugi po prostu tak próbował wzbudzić szacunek.
Obrazek
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post wt maja 24, 2016 10:19 am

Tego bruneta można było usłyszeć już z daleka i prawdopodobnie nie przepadał za tą rudowłosą dziewczyną. Ichiro wolnym krokiem zmierzał w kierunku dwójki geninów. Dlaczego to zawsze ja dostaje przypadki beznadziejne?, zastanowił się Yamanaka, ale z uśmiechem na twarzy ruszył w kierunku swoich podopiecznych.
Obrazek



- No widzę, że już się znacie! To świetnie. - starał się nie zauważać, że Samidare od razu wyleciał na dziewczynę z krzykiem. - Jestem Ichiro Yamanaka i od dzisiaj będę waszym mistrzem.


Mężczyzna przypatrzył się uważnie swoim młodym podopiecznym. No cóż na pewno nie można im było odmówić młodzieńczego entuzjazmu. To będzie trochę męczące dla takiego urodzonego pesymisty jak on. Totalna klapa, pewnie za pięć sekund wejdą mi na głowę i w ogóle nie okażą żadnego szacunku., pomyślał, a jego twarz przedstawiała wyraźne zrezygnowanie. Ta dziewczyna z kwiaciarni na pewno też odrzuci moje zaloty... Życie jest straszne! Myśli doprowadziły waszego sensei'a do stanu lekkiej depresji. Usiadł na trawie i z rezygnacją w głowie powiedział.
Obrazek



- Dobra przedstawcie się i powiedzcie o czym marzycie. Nie żeby marzenia się spełniały, ale podobno warto do nich dążyć.
Natsuko Yukimura
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 42
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 9:36 pm
Imię: Natsuko Kimiko
Nazwisko: Yukimura
Pseudonim: Natsu, Aki, Yuki
Wiek: 15
Waga / wzrost: 61/167
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Ninjutsu/Soshijutsu
Ubiór: Czarna, dopasowana koszulka z czerwonymi wstawkami
Znaki szczególne:
Multikonta: Kirimaru
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=176
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=180&p=232#p232
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=182
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=181
Talent: Mistrz Kontroli Chakry
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post czw maja 26, 2016 6:58 pm

Tego dnia Natsuko była bardzo poruszona. Nie dość, że miał to być jej pierwszy prawdziwy dzień jako kunoichi, to jeszcze przydzielono ją do drużyny z osobami, których w ogóle nie znała... Ale w sumie to dobrze! Gdyby miała znowu siedzieć cały czas z tymi dzieciakami, to chyba by ją to wewnętrznie wykończyło. I nici z z ninjutsu...
Ciekawa była, jak to będzie. W dodatku przydzielono ją do grupy, która była już zawiązana - a jeśli to będą dobrzy przyjaciele? Co wtedy? Uprzedzono ją, że spóźni się na spotkanie, ale wolałaby jednak tego nie zrobić...
Przybyła na wyznaczoną polankę i z daleka dojrzała małą grupkę osób. Podeszła akurat w momencie, w którym sensei - była pewna, że to sensei, bo był dorosły i mówił w sposób właściwy starszym rangą - kazał im się przedstawić. Stwierdziła, że akurat może to zrobić, chociaż głupio jej było, że tak się spóźniła, a tu...
-Dzień dobry! Przepraszam że tak późno, ale zostałam dołączona do drużyny trochę znienacka. Dopiero co zdałam akademię.
Wytłumaczyła się, stając przy grupie. Pociągnęła wzrokiem najpierw po rudowłosej dziewczynie, potem po czarnowłosym chłopaku. Oboje mieli zacięte miny i najwyraźniej pałali do siebie wzajemną niechęcią.
Będą z tego kłopoty...
Pomyślała, kręcąc głową, po czym zaczęła.
-Nazywam się Natsuko Yukimura. Pochodzę z miasta Kinuki, ale mieszkam w Liściu od dłuższego czasu. Mam piętnaście lat. Potrafię tworzyć kryształy, ale póki co nie panuję nad tym zbyt dobrze. Lubię się uczyć, czytać książki, spacerować... Ale jakiegoś konkretnego hobby to chyba nie mam. Z początku w ogóle nie miałam zostać ninja, ale po przeprowadzce zmieniłam zdanie. Podoba mi się korzystanie z chakry. Nie myślałam jeszcze, co będę robić w przyszłości.
Nie wspominała nic o cieniach ani stukotach. Teraz wszystko było dla niej jasne i przyjemne, w ciepłych barwach - układało się dobrze, czemu więc miałaby je widzieć?
Obrazek
Juugo Ren
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 28
Rejestracja: czw maja 05, 2016 6:56 pm
Imię: Ren
Nazwisko: Juugo
Pseudonim:
Wiek: 14
Waga / wzrost: 53/161
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Senjutsu, Taijutsu
Ubiór: Szara koszula z podniesionym kołnierzem, pod tym brązowy top, zielone spodenki, ochraniacz na głowie.
Znaki szczególne: Blizna na brzuchu
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=304#p304
Statystyki: viewtopic.php?f=35&p=305#p305
Finanse:
Relacje:
Talent: Mędrzec
Cecha specjalna: Złoczyńca
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post pt maja 27, 2016 12:29 pm

Ren jak najbardziej spodziewała się reakcji chłopaka. Był on strasznie przewidywalny. Dziewczyna postanowiła go zlekceważyć. Nie będą dzisiaj walczyć. Plany przedstawiają się inaczej.
-Czemu się tak unosisz?- zapytała sarkastycznie. Rudowłosa spojrzała na jego pozycję bojową. Ten idiota serio chce walczyć? Cóż, Ren nie miała zbytnio siły. Odwróciła się tyłem do chłopaka, słysząc czyjeś kroki.
-Połącz fakty- rzuciła drwiąco. Czego ona tu szukała? Tego samego co on. Dla niej to nie był przypadek że oboje są w tym samym miejscu o tym samym czasie. Nie pomyliła się. Chwilę po jej słowach na polanie pojawił się jounin. Wiedziała, że skład drużyny nie zbyt mu odpowiada. Ona podzielała ten "entuzjazm". Chciała się już odezwać, kiedy to przerwała jej pewna dziewczyna. Spojrzała na nią podirytowana, ale dała jej mówić. Wydawała jej się zwyczajną nastolatką. Raczej nie znajdą wspólnych tematów do rozmów. Młoda Juugo postanowiła odezwać się jako druga. Nie ma dużo do powiedzenia, tak więc Samidare pewnie da rade chwile wytrzymać.
-Jestem Ren z klanu Juugo. Nie mam marzeń, a moje cele są określone przez mój klan-...jak i przez moje własne, chore fantazje... To dodała już w myślach. Osoby w jej otoczeniu nie muszą wiedzieć o jej morderczych zapędach.
Samidare
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 64
Rejestracja: śr maja 04, 2016 12:01 am
Imię: Samidare
Nazwisko: Akahoshi
Pseudonim: Sami
Wiek: 16
Waga / wzrost: 60/170
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Jikukan
Ubiór: Dres, opaska, ekwipunek shinobi
Znaki szczególne: Kreski na policzkach
Multikonta: Mitsuki, Shikami, Toshiko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=151&p=174#p174
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=152
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=153
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=154
Talent: Przywoływacz, Pustelnik
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post pt maja 27, 2016 9:12 pm

Głupia sytuacja. Samidare był gotowy do akcji, ale rozczarował się, gdy Ren zdecydowała sie go zlać. Trochę się wkurzył tą sytuacją, ale nie dał po sobie tego poznać. Zmrużył oczy, faktycznie starając się połączyć fakty. Nie trwało to bardzo długo, raptem chwilkę.
- Chyba sobie jaja robisz... - mruknął pod nosem, prostując się, nie spuszczając z niej wzroku. Głupio się poczuł, a nawet zacisnął pięść z nerwów, że będzie musiał z nią razem współpracować. Prędzej jej łeb urwie niż poda pomocną dłoń.
W pewnym momencie na polance pojawił się Yamanaka. Poznać to można było po jego blond włosach. Był to ten sam człowiek, który jakiś czas temu uratował Hiroshiego z rąk Ren (kij, że ma inny token, ale imię i nazwisko się zgadza!), a i pozwolił Samiemu odejść w spokoju. Akahoshi prychnął głośno, reagując na jego przyjście, a także słowa które skierował w ich stronę. Pięknie, po prostu pięknie. Czemu każdy opiekun musiał być takim debilem?
Już miał zamiar zabrać głos, ale na polanie pojawiła się kolejna dziewczyna. Całkiem ładna jak na swój wiek. Spodobała się od razu Akahoshiemu. W sumie Ren też była niczego sobie, nawet ładniejsza, ale miała paskudny charakter, więc odpadła z przedbiegach. Nie żeby też Samidare szukał kogoś. Po ostatnich doświadczeniach z Airini miał dość.
Wysłuchał słów dziewczyny, która naprawdę gadała tak długo, że Akahoshi miał zamiar ją uciszyć. Świetnie, już przestała mu się podobać. Był zdecydowanie zbyt gadatliwa. Ale poznał chociaż jej imię i nazwisko. Nie znał jej miasta, więc nie bardzo go też interesowała jej przeszłość. Była nieszkodliwa. Nie będzie się wtrącać - będzie dobrze. Po jej słowach podszedł blisko grupki, stają - o dziwo! Blisko rudej. Jakoś nie obawiał się jej teraz.
To samo zrobiła po chwili Ren, która przedstawiła się krótko i zwięźle. Przy niej Samidare zachował większą uwagę i słuchał każdego jej słowa. Wiedza o przeciwniku jest najważniejsza. Mało tego Akahoshi znał ten klan, czytał kiedyś o nim, ale nie spodziewał się, że jeden przedstawiciel zapuści się tak daleko. Świetnie.
- Jestem Samidare Akahoshi. Jest wiele rzeczy, których nie lubię, ale nie ma czegoś, co bym szczególnie lubił. A co do przyszłości. Nie chcę użyć słowa "marzenie", ale mam cel. Odbudować reputację mojej rodziny i zabić pewną "osobę". - powiedział spokojnie, ale z nutką tajemnicy w głosie i nieukrywaną nienawiścią przy wypowiedzeniu ostatnich słów. Nie chodziło mu dokładnie o człowieka, ale o bestię, która siedziała w człowieku. Tak, jego największym celem było zyskanie potęgi by dzięki niej zniszczyć Kyuubiego, który zabił jego rodziców.
Obrazek
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post ndz maja 29, 2016 1:47 am

// Jako, że przejmuję imprezę, a raczej npck'a to wyjaśniam, iż delikatnie go zmienię ;) Generalnie utworzę własny styl tej postaci, tak więc nie miejcie mi za złe :) ~Yuuto



Wysłuchał dokładnie swoich super nowych uczniów... Generalnie blondas miał niezły orzech do zgryzienia! Jedna spokojna osóbka, która do niedawna nie sądziła, że zostanie shinobi i w dodatku potrafi tworzyć kryształ... Ciekawe czy na rynku w starszej części miasta da się go jakoś opylić! Zawsze będzie na miskę ramenu, dwie, albo siedem. No chyba, że się nie da, to nie będzie na nic. Następna dziewczyna którą musiał wcześniej uspokajać, przynajmniej coś o niej wiedział, tyle dobrego. Czarnowłosy chłopak który miał dość nietypowe plany na życie...

Mężczyzna spojrzał na Natsuko i umiejscowił swoje dłonie na tyle głowy po czym delikatnie zmrużył oczy.

Obrazek


- Nie ma problemu! Im więcej osób tym lepiej. W grupie raźniej i tak dalej i tak dalej.- Pokazał "Okejkę" i się uśmiechnął. W sumie prawda! Im więcej osób tym przynajmniej raźniej, więc luzik.

- Cóż... Przyszłość jest dość istotna, więc miło będzie jak znajdziesz jakiś cel który Cię uszczęśliwi lub przyniesie Ci korzyści.- Generalnie to, jak postąpi dziewczyna, czy jaki obierze cel, zależało tylko od niej. Yamanaka mógł ją jedynie nakierować i za pewne to uczyni.

Ichiro podrapał się po brodzie i poudawał sobie, że się zastanawia, by mądrze to wyglądało, po czym przeniósł wzrok na Ren.

Obrazek


- Cele określane przez Twój klan? - Mina blondasa wyglądała na taką, jakby chciał zjeść ciastko, lecz nie teraz na to pora! Spoko, spoko, miał coś mądrego na języku!

- Nie lepiej byś miała własne cele? Marzenia czy cokolwiek innego do czego byś mogła dążyć? Klan to fajna sprawa, lecz poleganie tylko i wyłącznie na nim może nie być dla Ciebie korzystne w stu procentach. - Dobra! Pozamiatane, lecimy z koksem dalej. Wzrok skierował na ultra mściciela który chce robić innym krzywdę, bo czemu nie! A tak naprawdę, to Yamanaka chciał znać powód takich dziwnych planów... Jeśli nie powie mu teraz, to powie kiedy indziej, na pewno o to zadba.

Obrazek


- Zgaduję, że jesteś ukrytym mścicielem... Choć już nie takim ukrytym. Pomścić rodzinę i zabić pewną osobę? - Ichiro zrobił krok w stronę chłopaka i jego mina totalnie spoważniała.

- Jesteś pewny, że coś takiego nie odbije się na Tobie? Mówisz dość poważne słowa, lecz waga tych słów jak i czynów jest dość spora. Jesteś pewien, że Twoje barki są w stanie znieść ten ciężar? To samo się tyczy Twojej psychiki... - Jego mina na ani sekundę nie zmieniała wyrazu.

- Myślisz, że pozbycie się pewnej osoby odbuduje wszystko w Twoim życiu, jak i przyniesie spokój Twojej duszy? Sądzisz, że wszystko przeminie po tym? - Chciał w pewnym sensie wejść do psychiki chłopaka, by się nad wszystkim zastanowił, ale jak na chwilę obecną to mało mógł zdziałać, ponieważ w ogóle nie znał swoich podopiecznych.

- Mam nadzieję, że dasz mi sobie pomóc w dokonaniu najlepszego wyboru... A na chwilę obecną mam dla was pewną nazwijmy to... "Grę na poważnie". - Wyciągnął drewniane totemiki na sznurkach i zaczął nimi machać.

- Chciałbym żebyście mi pokazali na co was stać. Analiza waszych umiejętności jest dla mnie dość istotna na chwilę obecną. Oczywiście nudne byłoby gdybym kazał wam odebrać mi te drewniane figurki... - mówił totalnie spokojnie, po czym schował przedmioty do pokrowca, który miał przy lewej nodze.

- Pokażcie mi na co was stać, a ja zadecyduję czy otrzymacie te totemy. Jeśli wam się uda i je otrzymacie, to rokuje dla was dobrze. Jeśli nie pokażecie na co was stać i postanowię wam ich nie dać... To bym się nie cieszył na waszym miejscu. - Uśmiechnął się dość szczerze, ale również prowokująco, po czym odskoczył sobie na sześć metrów od geninów tych starych, jak i świeżych.

- Tylko nie każcie mi czekać za długo! Jestem dość głodny i z chęcią bym skoczył coś wrzucić na ruszt! - Machnął ręką w stylu "Come on". Te słowa jedynie miały bardziej podjudzić atmosferę. Choć kto wie? Może jak młodziakom się uda, to ewentualnie skoczą na jakieś mega ramen?
Natsuko Yukimura
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 42
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 9:36 pm
Imię: Natsuko Kimiko
Nazwisko: Yukimura
Pseudonim: Natsu, Aki, Yuki
Wiek: 15
Waga / wzrost: 61/167
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Ninjutsu/Soshijutsu
Ubiór: Czarna, dopasowana koszulka z czerwonymi wstawkami
Znaki szczególne:
Multikonta: Kirimaru
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=176
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=180&p=232#p232
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=182
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=181
Talent: Mistrz Kontroli Chakry
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post ndz maja 29, 2016 2:17 pm

// Ok!

Natsuko z uwagą wysłuchała wypowiedzi koleżanek i kolegów. Oboje zrobili na niej dość dziwne wrażenie i teraz darzyła ich mieszanymi uczuciami. Ren nie powiedziała wiele, a celów stawianych przez jej klan czarnowłosa nie znała. Ciekawe, o co jej mogło chodzić? Chyba o nic dobrego, w każdym razie zgadzała się ze zdaniem senseia, który zaproponował jej koleżance stawianie sobie własnych celów... I może znalezienie jakichś marzeń? Ciekawe, ciekawe jak to wszystko wyjdzie...
Wypowiedź Samidare była jeszcze bardziej niepokojąca. Był młody, przystojny i mówił bardzo... Mrocznie. Trochę jej imponował, ale równocześnie Natsuko przełknęła ślinę z niepokojem - "zabicie pewnej osoby" nie brzmiało dobrze. I czy naprawdę mogłoby rozwiązać jego problemy?
Po przedstawieniu przyszedł czas na sprawdzian. Kolejny w niedługim czasie. Westchnęła, po raz kolejny czując niepokój - w dodatku na to w żaden sposób nie mogla się przygotować. No ale nic, da sobie radę.
-Czyli co, mamy senseia zaatakować?
Mruknęła, krzywiąc lekko głowę. Spojrzała na swoich towarzyszy z drużyny - nie wiedziała na ile im to wychodzi, ale w Akademii duży nacisk stawiano na działanie w grupie. Powinni chyba coś ustalić razem, ale może... Skoro mają pokazać na co ich stać, to może to bardziej jak konkurs talentów? Powinni pokazać się z jak najlepszej strony? Dziwna sprawa. Nie miała pewności co z tym fantem począć.
Przez myśl przemknęło jej stworzenie kryształowych igieł - tyle była w stanie zrobić. Ale czy to ma jakiś sens bez głębszego planu? Czekała na ruch towarzyszy, spoglądając raz na jedno, raz na drugie.
Obrazek
Samidare
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 64
Rejestracja: śr maja 04, 2016 12:01 am
Imię: Samidare
Nazwisko: Akahoshi
Pseudonim: Sami
Wiek: 16
Waga / wzrost: 60/170
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Jikukan
Ubiór: Dres, opaska, ekwipunek shinobi
Znaki szczególne: Kreski na policzkach
Multikonta: Mitsuki, Shikami, Toshiko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=151&p=174#p174
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=152
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=153
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=154
Talent: Przywoływacz, Pustelnik
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post ndz maja 29, 2016 3:27 pm

Samidare czekał cierpliwie na dalszy rozwój sytuacji. Sensei z początku zdołowany, teraz jakby się obudził i pokazał co w nim tak naprawdę drzemało. Rozgadał się jak cholera, co zaczynało zdecydowanie irytować Akahoshiego. Czemu nie mógł powiedzieć "ok, spoko, walczmy", tylko pieprzyć jakieś farmazony? Genin zacisnął pięść, gdy Yamanaka zaczął mówić w jego stronę i dawać mu rady. Nie znał go, nie wiedział co przeżył i co zamierzał. Nikt nie miał prawda mówić do niego w taki sposób. Historia już odbiła się na jego psychice, wystarczy. Samidare jednak był wyszczekany i teraz pokazał charakterek.
- Słuchaj blondasie! Nie jesteś moim pierwszym senseiem i pewnie nie ostatnim. To jest moja trzecia albo czwarta drużyna. Nie praw mi morałów, nie interesuj się tym co chcę osiągnąć, a jakoś się dogadamy i może nawet polubimy. - powiedział głośno, wyraźnie i z pełnym przekonaniem swoich słów, chociaż pod koniec pokręcił głową na boki.
- Chociaż nie, nawet wtedy się nie polubimy. - trochę władcze słowa jak na szesnastolatka, ale co miał innego powiedzieć? Był jaki był i ostatnie lata odbiły się na nim tak mocno, że dzisiaj naprawdę ciężko było z nim współpracować. Tylko jedna osoba traktowała go tak jak chciał - był to Akuma, który zapewnił mu rozwój w postaci podpisu na zwoju węży. I tylko jego szanował i naprawdę lubił.
Potem sensei nakazał im pokazać, na co ich stać. Samidare kiwnął głową, ale nie miał zamiaru od razu prezentować całej siły. Nie chciał zdradzać swoich atutów od razu, chociaż mógłby spróbować dorwać Yamanake na kilka sposobów. Miał nawet plan jak to zrobić. Do planu nie wliczał oczywiście Ren i Natsuko, chociaż jedna i druga osoba mogłyby mu pomóc - np odwrócić uwagę.
- Nie, będziemy budować domki z kart. Kto zrobi większy - wygrywa. - powiedział znowu ironicznie, a potem dodał z delikatnym i cwaniackim uśmiechem.
- Oczywiście, że tak, idiotko. Każdy opiekun ma własne testy na sprawdzenie umiejętności swoich podopiecznych. Dzwoneczki, totemy, sparingi. - powiedział już trochę poważniej. Oczywiście nie obyło się bez obrażenia brunetki. Prychnął na koniec, robiąc dwa kroki w stronę senseia.
- Doton: Doryu Taiga! - wrzasnął, zaraz po wykonaniu odpowiednich pieczęci. Pod nogami Yamanaki pojawiło się spore bagno, które powinno wciągnąć blondyna do środka. Samidare jednak nauczony doświadczeniem wiedział, że z pewnością jego przeciwnik zechce wykonać unik - lewo, prawo, tył, góra. Cztery kierunki. To był dopiero początek, więc genin z najdłuższym stażem, postanowił rzucić jeszcze dwa kunaie - na lewo i prawo, by ograniczyć możliwość ucieczki senseiowi. Wierzył, że da radę bez problemu go dopaść. Samemu, ale liczył po cichu, że jednak Natsuko i Ren zrobią coś więcej i pomogą mu.
Obrazek
Juugo Ren
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 28
Rejestracja: czw maja 05, 2016 6:56 pm
Imię: Ren
Nazwisko: Juugo
Pseudonim:
Wiek: 14
Waga / wzrost: 53/161
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Senjutsu, Taijutsu
Ubiór: Szara koszula z podniesionym kołnierzem, pod tym brązowy top, zielone spodenki, ochraniacz na głowie.
Znaki szczególne: Blizna na brzuchu
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=304#p304
Statystyki: viewtopic.php?f=35&p=305#p305
Finanse:
Relacje:
Talent: Mędrzec
Cecha specjalna: Złoczyńca
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post pn maja 30, 2016 5:07 pm

Dziewczyna była strasznie irytująca. Przypominała jej takie niewinne dziecko, co nic nie wie o życiu. Oczywiście, mogła sie mylić, co nie zmienia faktu, że wyglądała ona niegroźnie. Ren szybko uznała ją za łatwą ofiarę. Jej umysł zachował trochę trzeźwości. Najpierw ją poobserwuje, a potem stwierdzi czy naprawdę jest taka słaba.
Ehh zaczęło się. Pieprzenie o tym że powinna znaleźć jakiś cel czy marzenia. Umysł Ren nie potrafi marzyć. Jej cele i uczucia zniknęły wraz z pierwszą przemianą. Walka ze swoim ojcem na śmierć i życie to dość szokujące przeżycie dla ośmiolatki. W taki sposób odbiera się w klanie Juugo dzieciństwo. Szczególnie, że trzeba sie wykazać, by zasłużyć na życie.
-Ninja jest tylko narzędziem, posłusznym swoim przełożonym- Odpowiedziała, z pustką w głosie. Cóż, Ren miała to do siebie, że mówiąc na poważnie, brzmiała jakby opowiadała mrożące krew w żyłach historyjki.
Dziewczyna uśmiechnęła się pod nosem słysząc kłótnie blondasa z chłoptasiem. Ta drużyna może być ciekawa. Ren nie obchodziło kogo chce zabić, ani jakoś szczególnie się tym nie przejęła. Znała to uczucie kiedy życzysz komuś śmierci, i nawet zastanawiasz się jak mu w tym pomóc. Ona miała tak z każdym człowiekiem, z którym nawiązała kontakt.
Pierwsze zadanie, zaatakować senseia. Ten pomysł spodobał się dziewczynie. Chętnie spróbuje zrobić mu krzywdę. Pierwszy do ataku rzucił się Samidare. Ren nie chciała wykorzystywać swojej mocy. Postanowiła, że najpierw sprawdzi, do czego sensei jest zdolny. Pobrała energię z natury i zamieniła swoją rękę. Po czym wydłużyła ją na tyle, bo złapać nią za lewą nogę gdzie miał pokrowiec. Jeśli się jej to nie udało, spróbowała złapać go wyżej. Jeśli i to się nie udało, sprawiła że jej ręka wróciła do normalności. Nie będzie tak bezmyślnie wykorzystywać swojej mocy.
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post sob cze 04, 2016 5:37 pm

// Na wstępie! Przepraszam za nieodpisywanie taki kawał czasu. Miałem dość intensywny tydzień w pracy i jak wracałem to nie miałem zupełnie weny. ~Yuuto. //

Obrazek


Yamanaka wysłuchał czarnowłosego i myślał, że po prostu skona na miejscu... Nienawiść, ta cecha mogła zgubić niejedną osobę. Zwłaszcza, że często mogła przyćmić umysł. Spojrzał w dół na tworzące się pod sobą bagno... Błoto... Hola, hola! Nie ma takiego brudzenia nowych butów! - Pomysłał jounin po czym skoncentrował chakrę raitonu w stopach, dzięki czemu odizolował się od bagna, następnie skoncentrował chakrę do wybicia się z miejsca w tył na odległość parę metrów, dzięki czemu minął atak Samidare i Ren. Złożył kilka pieczęci a koło niego pojawiły się dwa klony (pieczęcie składał lecąc już do tyłu).

Spoiler:



Obrazek


Spojrzał na swoich podopiecznych.
- Posłuszny to może być pies. Nikt nie jest narzędziem, a już na pewno nie wartościowi ludzie tacy jak wy! - odgryzł się, po czym złożył kciuki i palce wskazujące. Skierował je w stronę Samidare jak i Ren. Ich ciała stanęły dęba, po czym spojrzały na siebie wzajemnie. Powoli Samidare jak i członkini klanu Juugo skierowali się ku sobie, podnieśli pięści i.... No i w sumie się przytulili, ale tak naprawdę mocno!

Spoiler:


Właśnie tak. Yamanaka chciał ich bardziej zdenerwować, a teraz byli bezradni ponieważ miał nad nimi całkowitą kontrolę. Pozostała tylko Natsuko, która zaczęła od obserwacji. Dobry ruch jakby nie spojrzeć. Cieniste klony stały obok jounina i zupełnie się nie ruszały. Posiadały jedynie po kunaiu w ręce. Po chwili spojrzały na Natsuko i pomachały do niej z uśmiechem.
Natsuko Yukimura
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 42
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 9:36 pm
Imię: Natsuko Kimiko
Nazwisko: Yukimura
Pseudonim: Natsu, Aki, Yuki
Wiek: 15
Waga / wzrost: 61/167
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Ninjutsu/Soshijutsu
Ubiór: Czarna, dopasowana koszulka z czerwonymi wstawkami
Znaki szczególne:
Multikonta: Kirimaru
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=176
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=180&p=232#p232
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=182
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=181
Talent: Mistrz Kontroli Chakry
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post sob cze 04, 2016 8:37 pm

// Wybaczam z marszu, zagiąłeś system! Leżę...! xDD

Coraz szybciej przekonywała się, że ta drużyna to nie jest zbyt sympatyczne towarzystwo. Już nieważne ich "cele i marzenia", czy tam krótkie przedstawienie się, ale to jak się do siebie nawzajem odnosili... I do senseia również. Natsuko może bywała marudna i czasami nawet niegrzeczna, ale nie do tego stopnia. Przerąbane, tacy "koledzy"!
Obrazek


-Myśliciel się odezwał!
Odszczeknęła się krótko, marszcząc brwi. Za kogo on się uważa, nazywając ją "idiotką"? Ale nie dało się ukryć, że technika którą wykonał potrafiła zrobić wrażenie. Rzeka z błota w ciągu kilku sekund?

Niesamowite. Chyba pierwszy raz widziała ninjutsu z tak bliska. Senseia jednak to nie wybiło z rytmu. Do ataku również ruszyła Ren, zmieniając swoją rękę w coś, do czego opisania Natsuko brakowało słów.
Postanowiła także wziąć się do roboty i korzystając z faktu, że została nieco z tyłu, za pędzącymi naprzód kolegami, postanowiła podejść do tego metodycznie. Niestety, na współpracę raczej nie miała co liczyć, a szkoda. Postanowiła zajść senseia od tyłu, zwłaszcza że ten zajął się jakimiś dziwnymi gestami rąk. I... Że co? Tamta dwójka się przytuliła?
Natsuko prychnęła, to było porąbane!
W każdym razie kiedy znalazła się nadal w pewnej odległości, ale z innej strony mistrza (a właściwie teraz już trzech mistrzów) skoncentrowała się na technice kryształu, którą udało jej się dotychczas opanować. Nie czuła się zbyt pewnie, używając tej mocy, ale to póki co jej się udawało. Wykonała stosowną pieczęć i spod ziemi wychynęło kilkanaście kryształowych igieł, które trafić miały wszystkie trzy sztuki senseiów. Dodatkowo sięgnęła do kabury i wyjęła trzy shurikeny, po jednym na każdego - rzuciła, mając nadzieję jeśli nie coś zrobić, to chociaż rozproszyć senseia na tyle, by udało się uwolnić jej tak zwanych towarzyszy z drużyny.
Muszę coś zrobić, sama tego nie udźwignę...
Pomyślała, obserwując ile jej to da...

Spoiler:
Obrazek
Samidare
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 64
Rejestracja: śr maja 04, 2016 12:01 am
Imię: Samidare
Nazwisko: Akahoshi
Pseudonim: Sami
Wiek: 16
Waga / wzrost: 60/170
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Jikukan
Ubiór: Dres, opaska, ekwipunek shinobi
Znaki szczególne: Kreski na policzkach
Multikonta: Mitsuki, Shikami, Toshiko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=151&p=174#p174
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=152
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=153
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=154
Talent: Przywoływacz, Pustelnik
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 2

Post sob cze 04, 2016 11:51 pm

Ich drużyna naprawdę była trochę dziwna. Dwie indywidualności i osoba, która zbyt ostrożnie podchodziła do wszystkiego. Może to i dobrze? W każdym razie na pewno na początku będzie im trudno się dogadać. Z czasem pewnie będzie lepiej, chociaż Samidare wiedział, że nie zostanie w tym teamie długo. To znaczy wierzył w to, bo nie chciał być kompanem Ren, którą traktował jako swoistego rywala, wroga. Natusko była mu obojętna, ale jej nie lubił.
Atak bruneta niestety nie powiódł się. Ani akcja z bagnem ani rzut shurikenów. Zacisnął zęby z nerwów, będąc niezwykle rozczarowanym, że mu się nie udało. Miał zamiar znowu coś wykonać, ale zauważył, że Ren w tym samym momencie także próbowała zaatakować senseia. Brawo dla niej. Chociaż ona rozumiała, że nie można być statycznym jeśli walczy się z kimś silniejszym. Ciągły atak, ruch i próby na pewno przyniosą skutek. Szkoda, że w tym przypadku także Ren nie dosięgnęła swojego celu.
- Cholera... - mruknął, próbując zmienić pozycję, ale w tym samym momencie został zatrzymany. Yamanaka wykonał swoją klanową technikę i przejął kontrolę nad ciałem genina, a mało tego także opanował i rudowłosą nastolatkę. Zapowiadało się źle! Gdyby tylko Samidare był silniejszy to wyrwałby się z tego, ale niestety nie mógł. Próbował ile sił, by coś wykonać, wyjąć z rękawów węże i jakoś posłać je w stronę senseia. Niestety, bezskutecznie. Umysł kontrolował, ale ciała niestety nie.
- Przestań! - wrzasnął do blondyna, gdy zaczął zbliżać się niebezpiecznie do Ren, a ona do niego. Mało tego szli jakby mieli się zaraz pobić albo coś. W pewnym sensie fajnie byłoby ją strzelił w ten rudy łeb, ale nie chciał tego teraz robić. Jego celem był Yamanaka, a nie Yuugo. Cholera!
- Odejdź ode mnie ty głupi rudzielcu! - krzyczał w stronę towarzyszki, która zbliżyła się do niego i zamiast strzelić go w łeb, przytuliła. Ale tak mocno, jak stary dobry przyjaciel, którego nie widział wiele lat. Samidare poczuł w sobie coś dziwnego. Zupełnie nie podobnego do prawdziwego Akahoshiego! Mimo iż za żadne skarby nie przytuliły Ren z własnej woli, to takie wymuszenie tego na nim sprawiło mu... radość? Poczuł się lepiej, gdy jego ciało dotknęło ciała Ren. Od bardzo, bardzo dawna nie czuł takiej bliskości z drugą osobą jak teraz. Ostatni jego przytulas był... od mamy? Gdy miał może siedem lat? Potem nikt jakoś specjalnie nie palił się do tego. Nie liczmy tutaj walki w zwarciu, gdzie czasem zdarzało mu się chwytać przeciwnika jakoś inaczej niż zwykle.
- Przestań! - próbował krzyczeć, ale głowa i serce robiły swoje. To było inne, dziwne. Poza tym teraz przytulał kobietę, a nie chłopa. Masakra! Yamanaka, ty debilu. Przez ciebie Samidare ma mętlik w głowie. Mimo iż to było wymuszone przytulenie to nie miał ochoty puszczać Ren, bo było mu dobrze. Ucichł na moment i poddał się woli senseia i nie stawiał oporu.
- Przestań... - mruknął cicho, jakby szeptem do Ren. To było całkowicie żałosne w jego wykonaniu. Przed momentem był twardzielem, wyzywał, szczekał i pokazywał jaki to on nie jest zajebisty, a teraz? Wymuszony przytulaniec, sytuacja całkowicie normalna i ludzka, ale dla Samidare zupełnie nowa i przypominająca coś, czego tak bardzo potrzebował. Mimowolnie uśmiechnął się, sam do siebie, nie zwracając uwagi na nic. Nawet sam zapach rudej nie był odrzucający - wręcz przeciwnie. Spodobało mu się. Poczuł także bicie serca nastolatki i ciepło jej ciała. Idiotyczne, naprawdę. Nie zwracał uwagi na Natsuko, bo ten mały gest i pułapka senseisa sprawiły, że zapomniał o świecie, który go otaczał.
Obrazek