Zaciszna polana

Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Zaciszna polana

Post śr maja 25, 2016 11:13 pm

Obrazek

Bardzo przyjemne miejsce na odpoczynek - lub, z racji bliskiego położenia względem Ukrytej Wioski Ninja - na samotny trening. Aż trudno pomyśleć, że tak ciche i spokojne miejsce może znajdować się tak niedaleko od tętniącego życiem miasteczka, jakim bez wątpienia była Konoha-Gakure.
Miejsce to otoczone jest niskimi drzewami, których liście skutecznie głuszą dźwięki i utrudniają widoczność. Dalej znajdują się wyższe drzewa, dobre do wspinaczki bez użycia rąk. Na polanie rośnie wysoka trawa, a przez jej środek przepływa niewielki potok, szemrzący z cicha. Nieostrożny wędrowiec może umoczyć sobie w nim buty, więc trzeba uważać!
Shikami Nara
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 46
Rejestracja: pn maja 09, 2016 4:20 am
Imię: Shikami
Nazwisko: Nara
Pseudonim: Shika (jeleń)
Wiek: 12
Waga / wzrost: 45/155
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Tai
Ubiór: Patrz wyżej
Znaki szczególne: Kitka, oczy
Multikonta: Mitsuki, Samidare
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=206
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=210&p=391#p391
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=211
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=212
Talent: Mistrz Technik Ninja
Cecha specjalna: Leń
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post czw maja 26, 2016 8:26 am

Shikami nie nacieszył się wolnością. Los chciał, że kilka dni po otrzymaniu opaski genina, został wezwany do nowej drużyny. Miał tworzyć team z klanami Akimichi i Yamanaka - legendarną formację Ino-Shika-Chou, jak kiedyś ich rodzice, dziadkowie, pradziadkowie. Skuteczna, sprawdzona i jakże efektowna drużyna na pewno przyda się w Liściu.
Chłopak wstał z rana, ale nie miał już takiego entuzjazmu jak kilka dni temu, gdy chciał trenować nową technikę. Wszystko raczej robił jakby od niechcenia, bo musiał i był wręcz popychany do działania przez własną matkę, której zależało na tym by jej synek się spóźnił.
- No ruszaj się! Spóźnisz się i cofną cię do akademii! Albo całkowicie zdegradują i nie będziesz shinobi. - mówiła dosyć głosno, ale jeszcze nie krzyczała. Wyjątek? Chyba tak!
- Mamo, jeśli takie jest moje przeznaczenie... - próbował jakoś tłumaczyć Shikami, ale widząc spojrzenie Chii zamilkł, bo ta już szykowała się do przemowy motywacyjnej.
- Przeznaczenie?! Twoim przeznaczeniem jest stanie się wybitnym shinobi, nowym liderem klanu Nara i najwspanialszym ninja jakiego widziała wioska! - krzyczała, wskazując palcem na drzwi, gdy Shikami już był gotowy do wyjścia. Synek jednak nie miał zamiaru na razie wychodzić. Chciał dokończyć rozmowę.
- Mamo, ale zobacz... Dostanę misję i będę musiał łapać koty. Nie chcę tego robić, bo to będzie razić moją dumę. Wolałbym policzyć chmury na niebie albo sprawdzić jak to jest spać trzydzieści godzin. Takie misje też są ważne! A nie jakieś koty. Nie ma w tej wiosce misji dla ludzi z moim wykształceniem. - powiedział pewnym siebie głosem chłopak, ale to był błąd, bo na czole Chii wyskoczyła żyłka i taki charakterystyczny krzyżyk, który tylko sugerował, że będzie się źle działo!
- Marsz na polanę do drużyny i po pierwszą misję! Nie dostaniesz misji, nie będziesz zarabiał, skończysz pod mostem! Wydziedziczę cię! - tym razem krzyczała jak cholera. Nie ma co, charakter to ona miała. Shikami do dzisiaj się dziwił jakim cudem Kagemori się z nią ożenił. Coś mu ewidentnie śmierdziało.,
- Mamo, proszę, nie denerwuj się, nie uruchamiaj. Złość piękności szkodzi, a ty nie masz czym szastać na starość... - ups! To był gwóźdź do trumny. Chii wcale nie była brzydka. Wręcz przeciwnie. Do dzisiaj każdy człowiek oglądał się za nią na ulicy i zawieszał na dłużej swój wzrok, a mało tego wcale nie była taka stara! Ledwo miała skończone trzydzieści lat. Ale słowa Shikamiego obudziły w kobiecie potwora. Kobieta poczuła ogromną złość, a młody Nara dopiero po sekundzie zrozumiał co powiedział i skrzywił usta, a oczy mało nie wyszły mu orbit. Tak, poczuł znowu strach! Serce zaczęło mu walić jak ruski CKM.
- Masz!... trzy!... sekundy!... - powiedziała przez zaciśnięte zęby kobieta, podciągając rękawy. Jej mina tylko wskazywała na jedno - nie podchodzić bo zamorduję!
Shikami rozejrzał się na boki i uśmiechnął się głupkowato, a następnie obrócił na pięcie i zaczął uciekać w stronę polany! To był odpowiedni moment, bo Chii zdążyła tylko dojść do drzwi, a genina nie było już w zasięgu wzroku. Tak spieprzał!
Jakoś koło dziewiątej dotarł na polankę, która była pusta. Był pierwszy? Nie spóźnił się? Pięknie.
- Co ja narobiłem... Jak ja teraz wrócę do domu? Kurde, stanę się bezdomnym. Będę żebrał o jedzenie. A jeśli nikt mi nie da nic? Przecież nie będę pracował. A co na to tata? Przecież miał być ze mnie dumny. Mama go zabije. Tato, wybacz... - mruczał pod nosem, chodząc od drzewa do drzewa, próbując co jakiś czas złapać oddech. Przegiął, ale odbije się to wszystko na Kagemorim, który jako pierwszy będzie musiał zderzyć się z czołgiem w postaci Chii. On pierwszy padnie, a potem dopiero Shikami. Było źle!
Shikami w pewnym momencie stanął w miejscu i oparł się o drzewo. Następnie zsunął się w dół i upadł na tyłek. Był troszkę zmęczony tym całym biegiem i chciał odpocząć. Minęła może minuta? Maksymalnie dwie. Shikami odpłynął i... zasnął!
Obrazek Obrazek
Yamanaka Imeki
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 41
Rejestracja: śr maja 04, 2016 11:02 am
Imię: Imeki
Nazwisko: Yamanaka
Pseudonim:
Wiek: 12
Waga / wzrost: 38/149
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Tai
Ubiór: fioletowy golf i spódniczka, nogi i brzuch zabandażowany
Znaki szczególne: błękitne oczy, blond włosy w kucyku
Karta postaci: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=14&t=188
Statystyki: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=35&t=193
Finanse: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=51&t=194
Relacje: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=74&t=195
Talent: Sensor
Cecha specjalna: cicha wielbicielka
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post czw maja 26, 2016 9:31 am

To jej się trafiła drużyna, leń oraz łakomczuch. Jednak to było do przewidzenia, bo formacja, którą ich przodkowie utworzyli tyczyła się właśnie tych trzech klanów. Ino-Shika-Cho, musieli mieć czas aby wyćwiczyć te wszystkie kombinacje. No może źle nie będzie. A poza tym, podczas ostatniego treningu z ojcem, gdy uczyła się Shintenshin no Jutus cały czas jej powtarzał, że umiejętność klanu Nara będzie jej bardzo potrzebne do przetrzymania przeciwnika. Są już Geninami, może chociaż trochę cała trójka zmieni swoje zachowanie. Imeki przecież chciała być bardziej pewna siebie i się nie wahać podczas misji. Może akurat w tej drużynie jej się to uda.
Blondynka wstała rano, no tak naprawdę została obudzona przez braciszka. Tak jak zawsze, gdy coś ważnego się dzieje to przyjdzie siada na łóżko i głośno krzyczy.- No siostrunia, wstawaj, pierwszy dzień jako Genin! - Nawet nie przestanie jak blondynka będzie go poduszkami rzucać i próbować zwalić z łóżka. - Dobra, bo muszę zwijać. Także dobrej współpracy i super mistrza. Masz dać z siebie wszystko! Rozumiesz?- Tak, miała najlepszego brata na świecie, który w nią wierzył. Nie ważne było to, że obudził ją dużo za wcześnie. To można mu było wybaczyć, bo sam pracę zaczynał wcześniej i po prostu jeszcze swoje zadowolenie chciał siostrze przekazać. Mama przygotowała jej śniadanie, więc szybko zjadła, zawiązała na brzuchu swój ochraniacz i gdy zbliżała się godzina pierwszego spotkania drużyny wyszła z domu kierując się na polanę. Dziś chyba wszyscy mieli dobry humor, a przynajmniej tak wyglądali w oczach Imeki. Każdy pełny życia, cieszący się pięknym dzień i z uśmiechem odpowiadając Dzień dobry do Yamanaki. Tak na pewno wszystko dziś pójdzie dobrze!
Właśnie w takim humorze przyszła na polanę. No niestety, gdy zobaczyła, że pod drzewem ktoś leży nieco się zmartwiła. Myślała, że może ktoś został zaatakowany, albo coś. Podbiegła nieco bliżej, ale szybko zdołała zauważył kitkę, którą doskonale znała. Shikami… Podeszła do niego i dokładnie się przyjrzała. Nie mogła uwierzyć, że tak po prostu sobie tu zasnął. Wspominała, że może członkowie się nieco zmienią, po tym jak dostali ochraniacze? Nie było szans, gdy widziała Narę śpiącego, gdy zaraz miało się rozpocząć ich spotkanie. Aż miała ochotę zdjąć buta i w niego rzucić, aby się obudzić. Jednak szybko z tego pomysłu zrezygnowała i rozejrzała się za czymś innym. No kamienie odpadają, bo krzywdy mu nie chciała i tak zrobić, taka nie była. Westchnęła ciężko i ponownie spojrzała na śpiącego kolegę. -Shikami!- Wrzasnęła w jego stronę i patrzyła, jednak chłopak nawet nie otworzył oczu. - Z kim jak trafiłam do drużyny…- Wymamrotała pod nosem niewyraźnie po czym strzeliła go w ucho ręką, aby się obudził. Sam już nie był, najwyższa pora była już wstawać.
Akimichi Choumi
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 33
Rejestracja: wt maja 10, 2016 12:28 am
Imię: Choumi
Nazwisko: Akimichi
Pseudonim: Chou
Wiek: 12
Waga / wzrost: 67 kg/160
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Taijutsu/Ninjutsu
Ubiór:
Znaki szczególne: Grube kości : D
Multikonta: Kirimaru, Natsuko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=398#p398
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=214
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=215
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=216
Talent: Medyk
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post czw maja 26, 2016 10:08 am

Dzisiaj był bardzo ważny dzień. Dzień, na który wyznaczone zostało pierwsze spotkanie jej nowej drużyny! Tak jak się spodziewała, przydzielono ją do zespołu z Shikamim i Imeki. O, bogowie! To dopiero będzie skład! Choumi już teraz myślała o ich przyszłym wychowawcy ze współczuciem. Zmotywować taką trójkę do wytężonej pracy? To nie będzie łatwe zadanie!
Wstała wcześniej i długo szykowała się do wyjścia. starannie ułożyła włosy i zamocowała na czole swoją nowiutką opaskę ninja z Konohy. Przejrzała się w lustrze i uśmiechnęła - było jej w niej ładnie. Wszystko układało się dobrze i w sumie to była pełna chęci do działania. Może nie był zapaloną fanką treningów, ale zamierzała pokazać, że stać ją na wiele.
Zeszła na niższe piętro domu i przywitała się z rodziną. Z uśmiechem zauważyła, że mama przyszykowała dla niej wyjątkowe śniadanie.
-Dziękuję!
Zawołała, wiedząc że mama wciąż siedzi w łazience i zabrała się do jedzenia, kosztując po trochu z każdego półmiska. Szybko zapełniła brzuch, po czym jeszcze raz sprawdziła swój wygląd w lustrze, przejrzała kaburę i wyszła, kierując się w stronę zacisznej polany.
Dość szybko się tam znalazła, ale okazało się, że pozostali członkowie jej grupy już tam się znajdowali. Pomachała im z daleka, podchodząc bliżej.
-Hej, jak tam?
Zawołała, wyciągając z torby przewieszonej przez ramię paczkę ziemniaczanych chipsów. Taka przekąska jeszcze przed drugim śniadaniem. Otworzyła je i wzięła parę, chrupiąc głośno.
-Chcecie? Imeki, Shikami?
Spojrzała na chłopaka, który spał w trawie.
-Wstawaj, szkoda dnia!
Zanuciła, po czym spojrzała na Yamanakę.
-O rany, ciekawe kto będzie naszym senseiem, co? Mam nadzieję, że jakiś silny gość!
Obrazek
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post sob maja 28, 2016 1:42 pm

Obrazek
Imię: Daichi
Nazwisko: Hyuuga
Wiek: około 30 lat
Kekkei Genkai: Byakugan
Przynależność: Konoha
Klan: Hyuuga
Natury Chakry: nieznane
Ranga: Jounin

O Daichi słyszeliście niewiele, albo i nic. Ktoś kto słyszał o ANBU i kojarzy strukturę tej organizacji, będzie wiedział, że Wasz nowy Sensei był, a może i jest dalej, trenerem grup uderzeniowych. W środowisku znany jest ze swojej skuteczności w szkoleniu nowych rekrutów, ale i z niskiego poziomu zdawalności egzaminów, które sam przygotowuje.

Daichi pojawił się na horyzoncie drogi prowadzącej na polanę. Lekko przygarbiona postura, ręce w kieszeniach i źdźbło trawy w zębach. Ubrany w standardowy strój bojowy, może za wyjątkiem chusty na głowę, do której frontu przymocowany był ochraniacz Wioski Liścia. Zatrzymał się kilka metrów przed zgromadzonymi i bez słowa przyglądał się im przez moment. Został przydzielony do tej drużyny celowo. Po zapoznaniu się z dokumentacją, wiedział, że ta trójka to będzie dla niego wyzwanie edukacyjne. Hmm... Daichi potrafił sobie radzić z trudną młodzieżą.

- Jestem Daichi Hyuuga. Jestem Jouninem Ukrytej Wioski Liścia i od dzisiaj będziecie spędzać ze mną większość czasu. Przez okres, w którym będziecie drużyną Geninów, nie umrzecie, nie zachorujecie i nie poddacie się, to ja będę zastępował Waszych rodziców i nauczycieli. A teraz... przedstawcie mi się proszę i powiedzcie, co zamierzacie robić za dziesięć lat.

Podszedł do nich jeszcze kilka kroków bliżej. Widział ekscytacje na ich twarzach. To przecież młodzi ludzie, którzy nie wiedzą jeszcze co ich czeka. Wstali wcześnie rano i przyszli na tą polanę aby poznać swojego nowego Sensei. Daichi wiedział już o nich dużo, każdy z nich był indywidualnością, ale jako drużyna, mogli stanowić świetny oddział ze znakomitymi umiejętnościami bojowymi. Sam kiedyś był młody...
Shikami Nara
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 46
Rejestracja: pn maja 09, 2016 4:20 am
Imię: Shikami
Nazwisko: Nara
Pseudonim: Shika (jeleń)
Wiek: 12
Waga / wzrost: 45/155
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Tai
Ubiór: Patrz wyżej
Znaki szczególne: Kitka, oczy
Multikonta: Mitsuki, Samidare
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=206
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=210&p=391#p391
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=211
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=212
Talent: Mistrz Technik Ninja
Cecha specjalna: Leń
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post sob maja 28, 2016 3:17 pm

Chłopak spał sobie smacznie, nie przejmując się niczym. Czy śniło mu się coś konkretnego? Tak, jak leży w swoim łóżku i spogląda w sufit, marząc o tym by nic nie robić. Idealny sen, nie ma co. Pewnie nadal by sobie smacznie chrapał, ale w tle usłyszał kobiecy głos. Dziewczęcy, tak dokładnie. Oczywiście we śnie wydawało mu się, że to krzyczy jego mama, ale prawda była inna. We śnie Shikami obrócił się na drugi bok, spoglądając w okno, ale w rzeczywistości zaczął mruczeć pod nosem.
- Daj jeszcze pięć minut... - ale nadal spał! Trochę mu ślina leciała z boku, ale to chyba normalne. Nie? No trudno!
Dopiero uderzenie Imeki sprawiało, że zerwał się na równe nogi, uderzając przy okazji w drzewo głową, a potem odbijając się od niego i lądując twarzą w trawie pod stopami dziewczyn. Dołączyła do nich także Choumi. Świetnie. I jak zwykle coś jadła. Nie przeszkadzało to geninowi.
Chłopak otworzył oczy, ale nie podnosił się jeszcze tylko coś mamrotał w niezrozumiałym języku, trzymając się jedną dłonią za tył głowy. Był trochę zirytowany faktem, że właśnie musiał wstać. Pozycja w której się znajdował była durna, ale cóż.
- Bolało... - wyrzucił tylko to z siebie, podnosząc się jedną ręką spod nóg dziewczyn i siadając na tyłku. Dopiero gdy w oddali ujrzał senseia, wstał na równe nogi, otrzepując się. Minę miał zniesmaczoną, bo jego pierwsze wrażenie nie było za dobre. Spał, oberwał i jeszcze ten sensei. Wydawał się być luźnym gościem, który został zmuszony do prowadzenia drużyny.
- Cześć dziewczyny... - wymruczał najpierw do nich, a potem zerknął w stronę nauczyciela, który podszedł do nich i przedstawił się. Shikami potarł ostatni raz tył głowy i wysłuchał co ma do powiedzenia Daichi. Zastąpi mu rodziców? Chłopak zaśmiał się pod nosem, bo wątpił w to. A sam sensei był z klanu Hyuuga, ciekawe. Nawet bez podania imienia i nazwiska łatwo było się domyślić - te charakterystyczne oczy. Młody Nara postanowił się trochę skupić, by niczego nie pominać.
- Dzień dobry Daichi. - powiedział bez zachowania jakichkolwiek formalności, jakby byli kolegami od dawien dawna. Shikami czasami miewał takie nastroje, że walił do starszych od siebie i wyższych rangą po prostu po imieniu. Ile razy zdarzało mu się powiedzieć do Kagemori lub nawet powiedzieć o Hokage per Kiruzu zamiast pełnym tytułem. Cechę tę odziedziczył po matce, która także waliła prosto z mostu do każdego.
- Miejmy to za sobą... Jestem Shikami z klanu Nara. Mam dwanaście lat, mieszkam w Ukrytym Liściu i za dziesięć lat... będę miał dwadzieścia dwa lata i mam nadzieję, że nadal będę geninem bez większych obowiązków. - kiwnął głową, ale ton jego słów był trochę znudzony, jakby miał to kompletnie gdzieś. Shinobi został tylko dlatego, bo taki zawód wybrała dla niego rodzina. A uczył się technik i zdał egzamin tylko po to, by nie słuchać żalów i morałów od Chii i Kagemoriego. Na koniec zmrużył oczy i westchnął ciężko, wsuwając dłonie do kieszeni.
Obrazek Obrazek
Yamanaka Imeki
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 41
Rejestracja: śr maja 04, 2016 11:02 am
Imię: Imeki
Nazwisko: Yamanaka
Pseudonim:
Wiek: 12
Waga / wzrost: 38/149
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Tai
Ubiór: fioletowy golf i spódniczka, nogi i brzuch zabandażowany
Znaki szczególne: błękitne oczy, blond włosy w kucyku
Karta postaci: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=14&t=188
Statystyki: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=35&t=193
Finanse: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=51&t=194
Relacje: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=74&t=195
Talent: Sensor
Cecha specjalna: cicha wielbicielka
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post sob maja 28, 2016 4:39 pm

Gdy tak patrzyła na bruneta, to była ciekawa co mu się śni. Był zadowolony jak nigdy, zawsze tylko potrafił marudzić, a tu proszę. Ale i tak musiała to zrobić! Lepiej ona niż nowy sensei swoim byakuganem. Jeszcze powinien jej podziękować za tą pobudkę. Ale nieukryta, że ją rozbawiło jego efektowne przebudzenie.
-Bo miało boleć.- Oparła ręce o talię i wciąż wpatrywała się w Shikamiego. Pewnie jeszcze raz by go walnęła, ale usłyszała za plecami głos Choumi. Odwróciła się na pięcie i uśmiechnęła się na widok dziewczyny przy czym od razu również jej pomachała. -Hej Chou! Trochę za rano nas tu ściągają, nie? Mogli pod wieczór by nasz leniuch się wyspał.- Zaczęła naśmiewać się z bruneta i podeszła bliżej Akimichi, która zaczęła częstować chipsami. Pokiwała głową i wzięła kilka ziemniaczanych chipsów z paczki po czym zaczęła sobie chrupać. Dawno już ich nie jadła, a wiadomo, że wtedy takie przekąski smakują jeszcze lepiej.
Choumi zadała ostatnie pytanie, ale już Imeki nie zdążyła na nie odpowiedzieć, gdyż ich nowy mistrz się pojawił. Zaraz odwróciła się w jego stronę i słuchała jak się przedstawiał. Mieli z nim spędzać dużo czasu i jeszcze miał im zastępować rodziców oraz nauczycieli? Naprawdę? Aż tyle czasu mieli poświęcać na treningi, że Hyuuga miał się stać im tak bliski? Ahh… to będzie męczące. No ale dzięki temu stanął się najlepsi. Jakiś potencjał mieli i Mizumi chyba pokładał w nich nadzieje, skoro zostali Geninami i dostali ochraniacze Wioski Liścia. Tylko że ten potencjał będzie musiał być odpowiednio wykorzystany. Jak Daichi zmusi, nie zmusi, ale odpowiednio zmotywuje, aby sami chcieli trenować, to może to będzie ciekawe doświadczenie i naprawdę będą wspaniałą drużyną. Taaaak, pomarzyć można.
Gdy Shikami się przedstawiał Yamanaka przybliżyła się do Choumi i wspięła się lekko na palce, aby powiedzieć coś dziewczynie na ucho. - Jak Hyuuga to silny, co nie?- Szturchnęła łokciem w bok i cicho się zaśmiała. Wiadomo, cały klan Hyuuga był jednym z najlepszych w całej Wiosce Liścia. Z takimi to nigdy nie chciałaby walczyć! Gdy chłopak skończył się przedstawiać spojrzała na niego i wywróciła oczami. No, cały Nara. Imeki odrzuciła włosy do tyłu i wzięła głęboki wdech. - Jestem Imeki Yamanaka. Co zamierzam robić za dziesięć lat?-Dopowiedziała nieco ciszej i chwilę się zastanowiła. - Ojciec by chciał abym wraz z bratem prowadziła grupę wywiadowczą, więc to będę robiła, być może. - Uśmiechnęła się delikatnie. Praca ojca wydawała się trudna, bardzo odpowiedzialna i to cholernie, ale Yamanaka to lubił. Chciała iść w jego ślady i jak wyląduje w takim miejscu pracy, to będzie miała powody do dumy. Ale jeszcze daleka droga przed nią.
Akimichi Choumi
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 33
Rejestracja: wt maja 10, 2016 12:28 am
Imię: Choumi
Nazwisko: Akimichi
Pseudonim: Chou
Wiek: 12
Waga / wzrost: 67 kg/160
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Taijutsu/Ninjutsu
Ubiór:
Znaki szczególne: Grube kości : D
Multikonta: Kirimaru, Natsuko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=398#p398
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=214
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=215
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=216
Talent: Medyk
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post sob maja 28, 2016 9:33 pm

Roześmiała się, widząc chaotyczne przebudzenie Shikamiego. Jeśli tak będzie u nich codzienne, ta drużyna zapowiada się nadzwyczaj dobrze!
-Haha, wydaje mi się, że Shikami pod wieczór to też wolałby już chyba iść spać... Wiesz, iść spać z kurami, wstawać w południe... I nie zapominać o popołudniowej drzemce.
Wzruszyła ramionami i przewróciła oczami. Żartowała oczywiście, ale czy w jej słowach czasem nie było choćby ziarenka prawdy? Nie było wiele czasu, aby się nad tym zastanawiać, bo oto w ich stronę nadchodził sensei. Przynajmniej tym razem nikt się nie spóźnił - ani uczniowie, ani nauczyciel, hurra. Wydawał się być spokojnym człowiekiem. W oczy rzucały się jego mlecznobiałe oczy; jednak nie był ślepy. Choumi wiedziała, że to doujutsu zwane byakuganem, znak szczególny klanu Hyuuga. Ciekawe, czy kiedyś pokaże im co potrafi? W każdym razie jej życzenie dotyczące "silnego gościa" chyba się właśnie spełniło. Kiwnęła głową do Yamanaki i szepnęła:
-I całkiem przystojny, nie?
A potem sensei zaczął mówić.
Trudna młodzież? Ależ dlaczego? Choumi była bardzo miłą i grzeczną dziewczyną... Tylko z motywacją bywało u niej różnie. No cóż.
-Osuu senseei!
Potwierdziła śpiewnie. Słuchała z uwagą i lekkim uśmiechem wypowiedzi Shikamiego i Imeki. Gdy przyszła jej kolej, powiedziała tak:
-Jestem Choumi, z klanu Akimichi. Za dziesięć lat... to kupa czasu, sensei... W każdym razie na pewno chciałabym zdać na chuunina... A tak sobie myślę że i na jounina, bo rodzice na pewno by tego chcieli. No i w sumie to interesuję się ziołami i medycyną, to mogłabym na przykład pracowac w szpitalu, nauczyc się iryo-ninjutsu... To by było fajne, tak sądzę.
Wydawała się być średnio pewna swoich słów, ale mówiła szczerze. Szczerze i spokojnie. A potem dowaliła, wyciągając w stronę Daichiego napoczęta już wcześniej paczkę chipsów:
-Chce się sensei poczęstować?
Obrazek
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post ndz maja 29, 2016 1:13 pm

Hyuuga zaśmiał się pod nosem słuchając wypowiedzi Shikami. Wiedział, że to właśnie z tym chłopakiem będą największe problemy. Trzeba będzie odpowiednio go motywować. Bo jak zachęcić kogoś kto nie ma ambicji, nie chce się wychylać i na dodatek ma wszystko gdzieś? To będzie trudne zadanie.

- Miło mi Cię poznać Shikami. Niestety nie będę mógł pomóc Ci w Twoich planach, aczkolwiek będę się starał je zmienić. - uśmiechnął się przyjaźnie i przeniósł swój wzrok na Imeki. - Oh, grupa wywiadowcza? Ciekawe. - Hyuuga wyglądał przez moment na zmartwionego. - Musisz pamiętać Imeki, że za kilka lat, będzie się liczyć głównie to, co sama byś chciała robić. - uśmiechnął się i zerknął na Choumi. - Interesujesz się technikami medycznymi? To świetnie Cho! W każdej drużynie medyk jest bardzo ważnym elementem. - zaśmiał się na widok dziewczynki chcącej poczęstować go chipsami. - Pewnie, że chcę! - zjadł kilka chrupków. - Dobrze, teraz kiedy już się znamy, możemy sobie mówić po imieniu. Na wstępie chciałbym abyście wiedzieli, że od tej chwili stanowimy jedną drużynę. Każde z nas jest indywidualnością, która przy pomocy swoich przyjaciół, może zdziałać wszystko. Współpraca i kooperacja, te dwa słowa powinny być dla Was najważniejsze. A teraz... przejdźmy do zajęć praktycznych.

Daichi odszedł kawałek od uczniów i rozejrzał się dookoła. Włożył rękę do kieszeni w spodniach, pogrzebał chwilę i wyjął szpulkę stalowej linki. Pokręcił się trochę dookoła i nazbierał trochę patyków, które powbijał w ziemię formując okrąg, o średnicy mniej więcej trzech metrów. Rozwinął linkę i połączył nią patyki. W środku okręgu położył jakiś mały pakunek, który mieścił się wcześniej w kieszeni kamizelki. Zwrócił się w stronę swojej drużyny.

- To ćwiczenie pozwoli mi sprawdzić na jakim etapie rozwijania swoich umiejętności jesteście. Zadaniem każdego z Was będzie zabranie pakunku, który znajduje się w okręgu i sprawdzenie tego co jest w środku. Haczyk w całej tej zabawie jest taki, że ja będę Wam ją utrudniał. Dodatkowa, a tak właściwie jedyna zasada jest taka, że do okręgu możecie wejść tylko i wyłącznie w dwie osoby na raz. Nie wolno wchodzić Wam tam pojedynczo, ani w trójkę. Żeby przekroczyć linkę, musicie zrobić to w dowolnej kombinacji, ale we dwójkę na raz. Proste prawda? Zaczynajmy, a gdy skończymy stawiam ramen!

Daichi stanął pośrodku okręgu, wyjął małą kulkę i rzucił ją sobie pod nogi. Nastąpiła mała eksplozja i kłęby gęstego dymu wydostały się do okolicy. Gdy zaczęły opadać, nigdzie nie było już widać Hyuugi.
Shikami Nara
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 46
Rejestracja: pn maja 09, 2016 4:20 am
Imię: Shikami
Nazwisko: Nara
Pseudonim: Shika (jeleń)
Wiek: 12
Waga / wzrost: 45/155
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Tai
Ubiór: Patrz wyżej
Znaki szczególne: Kitka, oczy
Multikonta: Mitsuki, Samidare
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=206
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=210&p=391#p391
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=211
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=212
Talent: Mistrz Technik Ninja
Cecha specjalna: Leń
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post ndz maja 29, 2016 2:55 pm

Shikami stał sobie grzecznie z dłońmi w kieszeni i czekał na dalszy rozwój sytuacji. Wysłuchał oczywiście słów swoich koleżanek z drużyny. Trochę go to irytowało i wkurzało, że trafił do ekipy z dwoma osobami płci przeciwnej. Dobrze, że sensei chociaż był chłopem to jakoś się dogada z nim. Ale obawiał się tego, że zostanie przez Imeki i Choumi po prostu "zjedzony". Cóż... Mimo wszystko zaciekawiły go słowa blondynki, która chciała służyć w wywiadzie, a Choumi interesowała się medycyną. Całkiem nieźle to wyglądało i zapowiadało się niezwykle interesująco. Shikami co prawda wywrócił oczami, gdy pomyślał, że będzie musiał coś robić, ale jeśli faktycznie znajdzie motywację - czemu nie.
- Yhy, powodzenia "mistrzu". - rzucił ironicznie, kopiąc jakiś mały kamyczek, który miał akurat pod nogą. Westchnął ciężko, słuchając jego dalszego wykładu. Miał go kompletnie gdzieś, bo myślami już był we własnym pokoju i łóżku, które tak bardzo kochał. Pospałby!
I zaczęło się. Najgorsza rzecz jakiej się obawiał Shikami. Test! Będzie musiał się ruszać. Genin wysłuchał słów senseia, zrozumiał je i w głowie już miał plan jak się do tego dorwać. Nie mówił go jednak głośno, bo po co? Nie on chciał uchodzić tutaj za lidera. Pokręcił głową na boki, bo wiedział, że się zmęczy tym wszystkim. Nara naprawdę był leniem, w większości przypadków udawał głupszego niż jest by uniknąć odpowiedzialności, ale był osobą inteligentną jak jego ojciec czy matka. Ale po co pokazywać to każdemu?
Obrazek Obrazek
Yamanaka Imeki
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 41
Rejestracja: śr maja 04, 2016 11:02 am
Imię: Imeki
Nazwisko: Yamanaka
Pseudonim:
Wiek: 12
Waga / wzrost: 38/149
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Tai
Ubiór: fioletowy golf i spódniczka, nogi i brzuch zabandażowany
Znaki szczególne: błękitne oczy, blond włosy w kucyku
Karta postaci: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=14&t=188
Statystyki: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=35&t=193
Finanse: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=51&t=194
Relacje: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=74&t=195
Talent: Sensor
Cecha specjalna: cicha wielbicielka
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post ndz maja 29, 2016 8:17 pm

Gdy Akimichi zaczęła mówić o przystojnym mistrzu, to jak zawsze Imeki reagowała tylko w jeden sposób. Jak prawie przy każdej gadce o chłopakach jej policzki robiły się lekko czerwone. Już nic nie odpowiedziała i skupiła się na wypowiedzi pozostałych. Słysząc marzenie Chou uśmiechnęła się pod nosem. W wiosce mało było medycznych ninja, a to na pewno było bardzo przydatne. Kogoś takiego warto mieć w drużynie.
- Może i kiedyś to się stanie moim marzeniem.- W przeciągu dziesięciu lat to wszystko może się zmienić milion razy. Marzenia szczególnie, więc chyba teraz nie było sensu sobie stawiać marzeń, których często nie możemy spełnić. Przecież Kirimaru ciągle powtarza, że zostanie najwspanialszym Hokage. Jakie są szansę, że nim zostanie? Niewielkie. Blondynka kibicowała chłopakowi i życzyła mu jak najlepiej. Jednak wiedziała, że potem rozczarowanie będzie ogromne i wszyscy będą go wyśmiewać. Go trudno nie pamiętać i na pewno wszyscy będą mieli go w pamięci, a także jego słowa o zostaniu Hokage. Gdyby Imeki zamarzyła sobie takiej pracy jak ojciec, a później się okazało, że nie jest wystarczająco dobra, albo że jej techniki są słabe… pewnie byłoby jej wstyd przed tatą za każdym razem, kiedy by go widziała. Po co takie coś? To zbyt kłopotliwe. A gdy teraz się nie przyzna do swoich marzeń, to za te dziesięć lat może śmiało powiedzieć, że nigdy tego nie chciała i wolała dotrzymać towarzystwa Shikamiemu jako wieczny genin.
Dowiedziawszy się o ich pierwszym wspólnym zadaniu otworzyła szerzej oczy i wpatrywała się w Daichiego dopóki nie zniknął. Przecież ich szansę były niewielkie, jak niby mieli zdobyć pakunek? Wykorzystując klony, których się nauczyli w akademii? No raczej nie. Spojrzała na swoich towarzyszy i ciężko westchnęła. - Co robimy? Co prawda mogłabym użyć Techniki Podmiany Dusz i sprawić, żeby nie przeszkadzał, ale spudłuję na bank.- Zaczęła się rozglądać za senseiem i za odrobiną lepszych pomysłów.
Akimichi Choumi
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 33
Rejestracja: wt maja 10, 2016 12:28 am
Imię: Choumi
Nazwisko: Akimichi
Pseudonim: Chou
Wiek: 12
Waga / wzrost: 67 kg/160
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Taijutsu/Ninjutsu
Ubiór:
Znaki szczególne: Grube kości : D
Multikonta: Kirimaru, Natsuko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=398#p398
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=214
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=215
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=216
Talent: Medyk
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post ndz maja 29, 2016 9:50 pm

Dziewczyna uśmiechnęła się, słysząc wyrazy akceptacji ze strony senseia. To dobrze, że uważał jej dość śmiały plan za pozytywny. Oczywiście nie wiedziała, ile będzie w stanie osiągnąć z tego, co na razie zakłada, ale jednak zawsze mogła się chociaż postarać.
-Daichi-Sensei...
Zagadnęła, kiedy ten rozpakowywał pakunek. Słuchała, kiedy objaśniał zasady ich małego sprawdzianu i przetrawiała wszystko na bieżąco. Ale miała jeszcze jedną ważną rzecz do powiedzenia. Więc zanim jounin da znak na rozpoczęcie ćwiczenia, chciała dokończyć myśl. Nie było jej to jednak dane!
Westchnęła, kiedy ten rozpłynął się w chmurze dymu i postanowiła mimo to spróbować;
-Daichi-Sensei! Jak już nam się uda, to będzie twoja kolej na powiedzenie czegoś o sobie!
Nie miała racji? Zdradzili swoje cele, marzenia, sympatie i antypatie, ale w zamian otrzymali tylko imię,nazwisko i stopień! Jeśli współpraca ma im się dobrze układać, na pewno muszą lepiej poznać opiekuna.
No dobrze, teraz mogła zająć się zadaniem. Zerknęła na Shikamiego, który nie rwał się do akcji i rzekła do Imeki:
-Wydaje mi się, że choćby nie wiem co, to go nie pokonamy... Trzeba by to zrobić sposobem.
Przeciągnęła się i zgniotła pustą już torebkę po chipsach. Schowała ją do torby przewieszonej przez ramię, strzeliła kostkami w palcach i ciągnęła dalej, tym razem zdając się być o wiele bardziej przygotowana do podjęcia wyzwania:
-A gdybyś tak strzeliła w tego tam?
Wskazała kciukiem przez ramię na nieco oddalonego Narę, który nadal chyba nie zamierzał się angażować.
-Bo zobacz... Ja wiem, że to brzmi trochę nie fair, ale w sumie mówił o współpracy, a potem o tym że możemy wejść we dwójkę. Trochę to dziwne, nie sądzisz? A gdybyś go przejęła, ja weszłabym do środka razem z Shikamim, ale tak naprawdę bylibyśmy tam wszyscy troje... Ma to sens, czy raczej nie?
Choumi zaczęła coś kombinować, ale jej logika była nieco pokrętna. No i nie wiadomo, czy taki fortel w ogóle coś w tej sytuacji zdziała!
-Shikami chodź tu, mamy działać razem! A nie się opierdzielasz! Ja chcę na ramen!
Pokazała chłopakowi jęzor i podeszła bliżej okręgu, przypatrując się z daleka pakunkowi i zastanawiając się czy to co wymyśliła może im coś pomóc... I czy nie będzie jawnym nadużyciem!
Obrazek
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post sob cze 04, 2016 12:58 pm

Z całą pewnością można stwierdzić, że to będzie ciężka próba dla Geninów. Dziewczyny może jakoś się dogadają i zaczną współpracować, ale w chwili obecnej, największy problem był z lenistwem Shikamiego. Trzeba było go jakoś zmotywować... Co może być dla niego wystarczającym bodźcem? Oczywiście, szybki powrót do domu z zajęć. Ale przed tym zmusimy go trochę żeby się poruszał. Daichi postanowił działać. Młodzi adepci sztuki ninja nie zdawali sobie sprawy, że ich Sensei znajduje się pod nimi. Minęła tylko chwila, gdy dłonie nauczyciela wystrzeliły spod ziemi i chwyciły Imeki za kostki. Dla dziewczyny mogło to być bardzo ciekawe doznanie, gdyż chakra pochodząca ewidentnie od Hyuugi, rozeszła się po jej ciele, a ziemia pod jej stopami zamieniła się w piasek. Jedno szybkie szarpnięcie w dół i Imeki znalazła się pod ziemią, a na powierzchni wystawała tylko jej głowa. Problemem może być fakt, że teraz ziemia dookoła dziewczyny, stała się z powrotem ziemią, a nie piaskiem. Daichi wyskoczył kilka metrów obok i przykucnął patrząc swoim Byakuganem na to co się dzieje. Miał plan. Oni po prostu muszą się motywować sami nawzajem.

- Sprawa wygląda tak... Imeki została chwilowo unieruchomiona, więc tylko Wasza dwójka może teraz działać. Możecie albo próbować pomóc Imeki, albo spróbować odebrać paczkę. Tak czy siak, do puki zadanie nie zostanie wykonane, nie będziemy nic jeść. Może nawet do jutra. Gdy Wam się jednak uda... Stawiam RAMEN!
Shikami Nara
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 46
Rejestracja: pn maja 09, 2016 4:20 am
Imię: Shikami
Nazwisko: Nara
Pseudonim: Shika (jeleń)
Wiek: 12
Waga / wzrost: 45/155
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Tai
Ubiór: Patrz wyżej
Znaki szczególne: Kitka, oczy
Multikonta: Mitsuki, Samidare
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=206
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=210&p=391#p391
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=211
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=212
Talent: Mistrz Technik Ninja
Cecha specjalna: Leń
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post sob cze 04, 2016 8:00 pm

Shikami słuchał co prawda słów dziewczyn, obserwował ich zapał. Szczególnie Choumi. Czuła się ważna, myślała podobnie jak Nara, jeśli chodzi o plan. Tylko, że chłopak widział w nim inne role dla poszczególnych osób, ale liczył na wykorzystanie zdolności Yamanaki. Nie był pewny umiejętność żadnej z nich, ale wolałby, żeby to dziewczyny pierwsze weszły do środka, a on zająłby się odciągnięciem Hyuugi od nich. Później nastąpiłaby zmiana ról, ale miał w głowie przygotowanych kilka wariantów, zależnych od sytuacji, która by ich czekała. Nie warto o nich teraz pisać!
Nadal udawał, że nie myśli i jest tutaj tylko dlatego, że musi. Był jednakże czujny i naprawdę gotowy do akcji, mimo iż wydawałoby się inaczej. Pewnie oszukał tym samym całą trójkę, ale nie chciał się popisywać, a poza tym naprawdę wolał już iść na ten ramen i mieć spokój od ruszania. Zjadłby coś.
Gdy miał już coś powiedzieć, przystąpić do działania, sensei zdecydował się wykonać ruch. Wyskoczył z ziemi i wciągnął pod nią Imeki. Wyłączył ją na moment z walki, ale nie na stałe. Następnie Hyuuga czekał na dalszy rozwój sytuacji, zachęcając ich do udziału w teście i próbując przekupić ramenem. Cóż...
- Czemu to jest takie upierdliwe? - mruknął pod nosem, próbując zrozumieć cały sens tych testów. Westchnął ciężko, a następnie stwierdził, że chyba musi zacząć działać i pokazać co nie co, bo jeśli będą statyczni to na pewno nie skończy się to dla nich dobrze. Wyjął dłonie z kieszeni i skupił wzrok na mistrzu.
- Choumi, zajmę senseia na moment, a ty spróbuj wydostać Imeki z ziemi. Bez niej nie możemy kontynuować. - powiedział poważnym tonem, jak na lidera przystało. Oczywiście wszystko szeptem, by nie usłyszał tego Daichi. Następnie wyszedł naprzeciw dziewczyn, zasłaniając swoim normalnym cieniem dziewczynę z wystającą głową z ziemi.
- Kagemane no jutsu. - powiedział spokojnie. Złożył pieczęci, a spod jego stóp wyleciał pierwszy cień, ten widoczny, który zaczął lecieć bardzo powoli (celowo!) w stronę Hyuugi, by go złapać i zatrzymać na dłuższy moment. Drugi zaś pokrył się z jego własnym, przez co stał się niewidoczny dla ludzkiego oka, przelatując wąsko w niewielką dziurkę obok ciała unieruchomionej Imeki, delikatnie ją smyrając w "niektórych" miejscach. W końcu musiał się przecisnąć, co nie? Następnie podążał podziemnym tunelem, by przedostać się za senseia, a następnie pochwycić go od tyłu, wychodząc drugą dziurką, z której sam wyskoczył. A skąd ten pomysł? Skoro Daichi poruszał się pod ziemia, to musiał zostawić jakieś przejście pod spodem. Jeśli wyszedł dalej, to na pewno musi być tam jakiś tunel. Shikami postanowił z niego skorzystać. Miał jeszcze drugi pomysł, ale na razie nie warto o nim wspominać. Na pewno spróbuje złapać mistrza.
Liczył także, że Choumi zacznie odkopywać Yamanake i wykorzysta swoje klanowe zdolności, by przyśpieszyć całe zdarzenie. W końcu klan Akimichi był mocny fizycznie, prawda? Miał nadzieję także, że sama Imeki nie zdradzi jego planów i cienia oraz nie będzie piszczeć, gdy poczuje cień na klatce piersiowej i w okolicach bikini! Trolololo. Oczywiście ruch cienia był przypadkowy, żeby nie było!
Obrazek Obrazek
Yamanaka Imeki
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 41
Rejestracja: śr maja 04, 2016 11:02 am
Imię: Imeki
Nazwisko: Yamanaka
Pseudonim:
Wiek: 12
Waga / wzrost: 38/149
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Tai
Ubiór: fioletowy golf i spódniczka, nogi i brzuch zabandażowany
Znaki szczególne: błękitne oczy, blond włosy w kucyku
Karta postaci: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=14&t=188
Statystyki: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=35&t=193
Finanse: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=51&t=194
Relacje: http://www.aisuru.cba.pl/viewtopic.php?f=74&t=195
Talent: Sensor
Cecha specjalna: cicha wielbicielka
Kontaktowanie:

Re: Zaciszna polana

Post pn cze 06, 2016 12:25 pm

No niestety, czekało ich dużo pracy i wysiłku. Pokonać swojego nowego mistrza raczej nawet w trójkę nie dokonają. Ale raczej nawet Hyuuga tego nie oczekuje po nich. Ma przed sobą trzy leniwe dzieciaki, które najchętniej teraz poszłyby spać, albo coś zjeść. Szczególnie, że Daichi obiecał im Ramen… Imeki zrobiła się nieco głodna. Jednak biorąc pod uwagę, że jeszcze nie zaczęli działać i bez dobrego planu pewnie nawet się nie zbliżą do pakunku, to zjedzą dopiero jutro. Jak przyjdzie noc i sensei pójdzie spać to może wtedy będzie ich szansa.
Wymyślenie planu i zdobycie tej głupiej paczki. Normalnie tego przecież nie zrobią. Jedyne co mogą się bać, to jak coś wymyślą, zaczną działać, a mistrz zacznie używać swojego Byakugana. W sumie to będzie nieco nie sprawiedliwe, bo i tak jest silniejszy od nich. Przez takimi oczami nawet się nie ukryją. - Może i tak racje. - Od dzisiejszego dnia są drużyną i chyba nikogo nie powinni wykluczać. Powinni niby całą trójkę wejść po pakunek. Łatwo powiedzieć, ale już trudniej wykonać, bo ktoś zawsze powinien się zajmować by i Daichi nie przeszkodził. Chociaż na to jest kilka sposobów. Z umiejętnościami jej i Shikami, jeszcze jest możliwe aby cała trójka weszła do okręgu.
Ale nawet nie mogli w trójkę ustać i szybko czegoś wymyślić, bo zanim Nara się namyślił, aby coś zrobić to działania podjął już ich sensei. Yamanaka nie miała czasu zareagować, nie wiedziała co się dzieje. Nagle coś ją złapało za kostki i wciągnęło pod ziemię. Nawet nie wiedziała czy zdążyła krzyknąć. Czując chakre, domyśliła się, że to wspaniały pomysł Daichiego. Zaraz patrzyła na świat z dołu, dopiero wtedy spróbowała się poruszyć, ale nie mogła. - Czemu Sensei!? To nie fair.- Wymamrotała zła kątem oka spoglądając na Hyuuge. To sobie wymyślił i jeszcze będzie narzekał, że do jutra mogą nic nie jeść. Niech dalej ich tak właśnie zatrzymuje to nawet tydzień nie będą mieli jedzenia w ustach. Jedyne co jej zostało to zrobić naburmuszoną minę i obserwować jak Shikami wziął się w końcu do pracy. Zobaczyła jak puścił cień w stronę Daichiego, więc cicho westchnęła i spojrzała na Akimichi. To zaczynało być bardo uciążliwe być zakopaną i nie móc zrobić nic, szczególnie, że zaczęła czuć coś na szyi. W pierwszej chwili myślała, że jakiś robak czy coś. - Choumi proszę, spróbuj mnie uwolnić szybko.- To aż był błagalny ton, gdy czuła jak coś zaczynało wędrować po jej ciele. Dopiero gdy ponownie spojrzała na ruch cienia Shikamiego zrozumiała, że to nie jest żaden robaki. Zapewne jak to Imeki, na jej policzkach pojawiły się delikatnie rumieńce. Zaraz jednak przeniosła wzrok z oczami jak pięć złotych na Chou. -Szyyybciej!- Chociaż miała ochotę się zacząć drzeć na bruneta, co on wyprawia i co on sobie myśli, to jednak postanowiła nieco wytrzymać i rozprawić się z nim później. Po co krzyki, lepsze są rękoczyny!