Polana treningowa nr 1

Ryu Inuzuka
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 17
Rejestracja: śr maja 18, 2016 5:11 pm
Imię: Ryu
Nazwisko: Inuzuka
Pseudonim: Inu
Wiek: 16
Waga / wzrost: 62kg/168cm
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Iryo
Ubiór: Luźne ciuchy pokryte psią sierścią i śliną. Kurtka z futrzanym kapturem.
Znaki szczególne: Namalowane dwa czerwone trójkąty na policzkach.
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=705#p705
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=237
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=236
Relacje:
Talent: Przywoływacz
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 1

Post śr cze 15, 2016 1:49 pm

No tak, mógł się tego spodziewać, że jego kolejny atak zostanie zablokowany. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ryu zawisł na moment w powietrzu przytrzymywany przez Tai-Fun. Jego pazury nadal były wbite w ziemię. Gdy Sensei wreszcie puścił jego nogę Ryu postanowił, że nie pozostanie dłużny. Lekceważenie Tetsu mogło się okazać tragiczne w skutkach. Piesek, warknął radośnie i gdy Tai-Fun była zajęta blokowaniem ataku Hyuugi , zwierzak wyskoczył w stronę Ryu. Ten zaś podrzucił go lekko do góry, aby złapał w pyszczek dzwoneczki. Inuzuka pochylił się i korzystając z okazji wyprowadził kopnięcie w stronę kolan swojej Sensei. Przecież nie mogła mieć, aż tak podzielnej uwagi aby odparować trzy próby przejęcia dzwoneczków na raz. Przynajmniej tak mu się wydawało.

--------------------

18 - 1 Shikyuaku no Jutsu = 17
Obrazek
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 1

Post czw cze 16, 2016 11:42 pm

|Sądzę, że tutaj nadal działa chmura ;)
I wybaczcie, ale zamierzam być trochę wredna |D bear with me|

Podsumujmy. Zostały wyprowadzone na nią trzy ataki, każdy skierowany w dzwoneczki, które teraz Tai-Fun trzymała w dłoni. Ciekawiło ją to, czy jej podopieczni zrozumieją aluzję. Już zrobili to, co chciała u nich zobaczyć, więc bez stresu mogła zakończyć sparing. Problemem pozostały dla nich tylko te dzwoneczki. Tylko dwie osoby mogły je dostać. Co więc zrobią? Czy zatrzymają je dla siebie? Czy oddadzą je kompanom?

Sakumo wyskoczył w stronę dzwoneczków, kiedy wokół kunoichi jeszcze był żelazny piach Sayi. Znaczy, kiedy piach zasłaniał większą część jej ciała. Kiedy jednak Saya skurczyła swoją chmurkę, okazało się, że ręka Tai-Fun znajduje się w trochę innym miejscu, niż przewidział to Hyuuga. Wszystko przez to, że kobieta naturalnie i automatycznie uniosła rękę do góry zupełnie tak, jakby na jej ramieniu spoczywało coś ciężkiego. Z tego powodu Sakumo zwyczajnie poleciał dalej.

Co do Sayi i Ryu... Tai-Fun wcale tak mocno nie trzymała tej linki, więc kiedy Saya oplotła dzwoneczki sowim piaskiem i cisnęła je w stronę chłopaków, Tetsu złapał je w zęby i szczęśliwy wylądował.

Ten moment trwał niemal ułamek sekundy, ale kiedy kobieta została uwolniona z chmury, zauważyła Ryu i, skoncentrowawszy chakrę w podeszwach stóp, wyskoczyła w górę, tym samym unikając ciosu.
Wylądowała metr dalej.

Obrazek


- Brawo! - krzyknęła z uśmiechem. - Co zamierzacie jednak teraz zrobić? - spytała jeszcze.
Hyuuga Sakumo
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 86
Rejestracja: pn kwie 25, 2016 3:37 pm
Imię: Sakumo
Nazwisko: Hyuuga
Pseudonim:
Wiek: 16
Waga / wzrost: 75/182
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Tai/Nin
Ubiór: Biała koszula z długimi rękawami, luźne białe spodnie i czarne sandały.
Znaki szczególne: Białe oczy, długie brązowe włosy lekko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=155
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=160&p=188#p188
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=161
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=162&p=190#p190
Talent: Mistrz Walki Wręcz
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 1

Post ndz cze 19, 2016 12:53 am

Sakumo wylądował na ziemi i rozejrzał się. Zakończyli test, a sytuacja była dość jasna. Ryu nie znał, ale to jego pies złapał dzwoneczki, a Saycia w jakiś sposób zaliczała się do grona osób, która Hyuuga chciał chronić. Tak naprawdę nie wiedział czy Inuzuka też się do niego nie zalicza. Ostatnio z każdym dniem coraz bardziej widział wioskę jako wspólnotę, która została mu powierzona. Nie tylko klan i najbliższych przyjaciół. No cóż jak powtarzał jego dziadek na licznych lekcjach "Prawdziwy przywódca poświęca się dla dobra swojego klanu...". Sakumo w jakiś sposób czuł, że i tym razem te słowa był adekwatne. Chociaż chłopak wymyślił jeszcze jedno rozwiązanie. No cóż! Czas postawić wszystko na jedną kartę co nie?! Sakumo podszedł do Tetsu i wyjął z jego pyska jeden z dzwoneczków, a następnie podszedł do Sayi i podał jej dzwoneczek nie puszczając jednak sznurka.

- Dzwoneczek jest mój, ale jeśli Tai-Fun-sensei chcesz cofnąć Sayię do akademii to możesz od razu cofnąć nas obydwoje. W przypadku jeśli ona znajdzie się w akademii ja też tam będę!

Zagranie było ryzykowne, ale dla Sakumo wydawało się politycznie logiczne. Nie da się utworzyć 2 osobowej drużyny, a nawet jeśli będą musieli powtórzyć akademię to co z tego?! Będzie wiedział, że dał z siebie wszystko by cała trójka pozostała geninami..
Obrazek
Saycia
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 28
Rejestracja: pt kwie 29, 2016 4:18 pm
Imię: Saya
Nazwisko: Hisui
Pseudonim:
Wiek: 15
Waga / wzrost: 42/154
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Soshi/Nin
Ubiór: podpis ->
Znaki szczególne:
Multikonta: Yūjin Midori
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=234#top
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=238
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=239
Relacje: posting.php?mode=post&f=74#preview
Talent: Mędrzec
Cecha specjalna: Bohater
Kontaktowanie:

Re: Polana treningowa nr 1

Post ndz cze 19, 2016 1:26 am

Wszystko się w tym momencie skończyło. Saya skrzyżowała ręce na wysokości klatki piersiowej i wolnym krokiem szła w kierunku Tai-Fun i chłopaków. Chciała się nacieszyć tymi ostatnimi chwilami w drużynie, skoro jej plan wypalił. A przynajmniej tak było do chwili, w której podszedł do niej Hyuuga.
Wyciągnęła w jego kierunku dłoń, by móc się pożegnać, a ten... Zaskoczył ją akcją z dzwoneczkiem.
- Sakumo-kun... - Szepnęła patrząc tępo na kawałek metalu na sznureczku, zanim doszło do niej, co chłopak chce zrobić. Odsunęła swoją dłoń i można powiedzieć, że wręcz odskoczyła od chłopaka niczym poparzona - Nie! - Krzyknęła z desperacją w głosie - Nie możesz tego zrobić, Sakumo-kun! Nasza wioska potrzebuje silnych shinobi! Tak silnych jak Ty! A zostając w akademii w żaden sposób się nie przysłużysz! - Wykrzyczała w stronę kolegi z dzieciństwa, by po chwili przerzucić swój wzrok na Taiko.
- Tai-Fun-sensei! Widziałaś! Tetsu jako pierwszy złapał dzwonki, Sakumo był kolejny. Ja... Ja odejdę. - Oznajmiła z pewnością, ale jednak wciąż wyczuwalną nutką smutku w głosie. Była jednak przekonana o słuszności swojej decyzji. Jej natura nie pozwalała jej inaczej postąpić. - Mam tylko nadzieję, że będzie mi dane jeszcze Cię spotkać, sensei... - Dodała po chwili posyłając smutny uśmiech w stronę swojej mentorki. Na koniec spojrzała jeszcze na psa Inuzuki.
- A Ty Tetsu, trzymaj ten dzwonek dalej w pysku, co by jeszcze Twojemu kompanowi głupie pomysły nie przyszły o głowy! - Rzuciła niby żartem wciąż nie zmieniając wyrazu twarzy. Czuła, że w porównaniu z chłopakami w zwarciu nie miałaby szans. Musiała więc im najpierw dorównać, a nie mogła w tym czasie blokować ich rozwoju...