Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strona 1 z 1

EGZAMIN NA GENINA

: wt cze 14, 2016 5:03 pm
autor: Mistrz Gry - Kimi
Dość małe pomieszczenie z drewnianą podłogą i pomalowanymi na żółto ścianami, a w nim tylko jedno duże, dębowe burko, na którym leży duża ilość opasek z symbolem liścia i papierowych zwojów. Owe zwoje to dyplomy ukończenia akademii. Tak! To już ostatnia prosta do stania się ninja moi drodzy. Właśnie tutaj rozpoczniecie swoją prawdziwą przygodę i będziecie mogli zacząć realizować swoje marzenia. Za biurkiem siedzą dwie osoby - wasz srogi sensei Nobuo, jak zawsze z marsową miną i chyba z chęcią wyjścia na papierosa, oraz czarnowłosa kobieta ubrana w strój typowy dla chuuninów. Nie znacie jej, nigdy nie widzieliście ani na zajęciach, ani po zajęciach, jednak prawdopodobnie jest to jakaś inna nauczycielka z akademii.
Jesteście po kolei wpuszczani do sali. Numer 203 wypali się chyba na zawsze w waszej pamięci. Najgorsze, że klasa ma drugie wyjście, więc nie wiecie na czym polega egzamin i czy ktokolwiek jak na razie zdał. Po wejściu wita was cisza i zdawkowe skinienie głową. Następnie kobieta odzywa się cichym, ale dobitnym głosem:
Obrazek


-Witaj, <wstaw imię i nazwisko postaci>, czas rozpocząć Twój egzamin na genina. Proszę o zaprezentowanie techniki Bunshin no Jutsu.



Po zaprezentowaniu poprawnej techniki uczniowie dostawali dyplom, ochraniacz oraz gratulacje od kobiety oraz aprobujące skinienie od Nobuo, który każdemu z uczniów podejrzliwie się przypatrywał. Niestety znaleźli się też tacy, którzy oblali, czemu nie ma się co dziwić, zwłaszcza że atmosfera nie była zbyt swobodna. No cóż, nie każdy może zdać za pierwszym razem. Ci niestety będą musieli powtórzyć klasę.

///
Jako że Sakumiak nie cieszy się ostatnio nadmiarem wolnego czasu, wstawiam egzamin.
Możecie dokończyć naukę w klasie lub od razu podejść do egzaminu - wstawiacie pełny post z jego opisem.
Ocenę na ile technik wyższej rangi zasługują poszczególne osoby, zostawiam MG odpowiedzialnemu za grupę.

Powodzenia!

Re: EGZAMIN NA GENINA

: wt cze 14, 2016 6:06 pm
autor: Daiki Douhito
Daiki wstał rano. Było jeszcze grubo za wcześnie, ale już nie mógł spać. Może to przez stres związany z egzaminem? Trudno powiedzieć.
Ubrał się w swój codzienny strój i zaczął pakować niezbędne rzeczy, wszystko co wydawało się Daikiemu jako przydatne było pakowane do plecaka przez co został on napchany jak nigdy wcześniej, a dodatkowo zostało mu już nie wiele czasu na dotarcie do akademii. Chwilę potem był już gotowy do wyjścia, pożegnał się z rodzicami którzy życzyli mu powodzenia po czym wyszedł z mieszkania. Na dachu czekał już na niego ptak z gliny. Trzeba będzie mu wymyślić jakieś imię, bo blondyn nie wiedział jak ma go zawołać by ten zleciał na ziemie. Po kilku próbach biały ptak zeskoczył na ziemie i zaczął się ocierać o Daikiego.
- Nie teraz, nie jestem w nastroju na bawienie się z tobą! Mam dziś egzamin na genina! - Wykrzyczał chłopak przez co jego skrzydlaty przyjaciel chyba posmutniał. Chłopak wdrapał się na jego grzbiet po czym polecieli do akademii, gdzie Daiki go przywiązał i popędził do środka. W końcu odnalazł klasę w której miał egzamin i usiadł na korytarzu. Kiedy wyjmował notatki żeby powtórzyć podstawowe informacje drzwi się otworzyły i ktoś zawołał go do środka.
Stanął na przeciwko nauczyciela i kobiety której nigdy nie widział. Usłyszał polecenie wykonania Bunshin no jutsu. Wygląda na to, że egzamin nie był bardzo wymagający, jednak wykonanie techniki Bunshin stresowało blondyna. Co jeżeli się nie uda?
Skupił się po czym wykonał dwa klony która stanęły po jego obu stronach. Był z siebie zadowolony, udało się!
- Dziękuję! - Rzucił do kobiety oraz do Nabuo po czym odebrał swoją opaskę i dyplom ukończenia akademii. Chwilę potem wyszedł drugimi drzwiami, okrążył akademie oraz wsiadł na swojego glinianego przyjaciela, po czym odleciał w stronę domu.

z/t

Re: EGZAMIN NA GENINA

: ndz cze 19, 2016 7:14 pm
autor: Uchiha Toshiko
//Jak z tymi jutsu rangi B? Kto, ile, jak, za co? XD

Toshiko dobrze wiedziała, że dzisiaj jest egzamin. Długo wyczekiwany egzamin. Nie mogła się doczekać, by w końcu dostać opaskę genina i zostawić w tyle swojego przyjaciela, Chubu. Chłopak miał talent, miał też w sobie bestię, ale tak naprawdę był głupi i nie był tak kumaty jak Uchiha. Dziewczyna szybko się rozwinęła, mimo iż ma siedemnaście lat. Nauczyła się wszystkich technik i była gotowa do zdania egzaminu.
Wstała wcześnie rano, by zrobić się na bóstwo. Miała chęć zostać zapamiętaną na długo! Bardzo długo. Zaczęła od dobrania stroju. Miał podkreślić jej zgrabne nogi, tyłek oraz nienaganną talię. Wybrała koszulę i krótką spódniczkę. Na nogi zaś założyła niewysokie szpilki, na cienkim obcasie. Idealnie! Mało tego umalowała sobie usta jasną szminką, dodała delikatny makijaż, zmieniła model okularów na bardziej pasujący do jej ubioru. Nawet pokusiła się o stanik push-up, by powiększyć sobie biust! Wyglądała naprawdę dobrze! Teraz nie ma opcji, by nie udało jej się zdać z najwyższa możliwą oceną. W końcu nauczycielem był Nobou. Musiał polecieć na nią! MUSIAŁ! Na koniec popsikała się jaśminowymi perfumami. Z nimi miała najgorszy problem, bo miała ich całą szafkę. Ale wybór padł na kwiatowy zapach i tak zostało.
Powędrowała w stronę akademii, kręcąc zawadiacko tyłkiem. Prawie każdy facet się za nią oglądał, zastanawiając się kim jest ta osoba. A ci co ją znali, w szczególności staruszki, zastanawiały się, czy aby na pewno nie zmieniła zawodu z shinobi na bardziej... ekhm, dochodowy i przyjemny. W końcu egzamin na genina miał być sprawdzianem dla młodych ninja, a nie pokazówką dla lachona. No, ale cóż. Toshiko taka była i nie zmieni się!
Już w samym budynku zrobiła trochę szumu. Kilku młodych adeptów zaczęło do niej gadać per pani, myśląc, że jest nową nauczycielką. Wyglądała trochę dojrzalej w tym stroju, ale na wszystkie zaczepki reagowała śmiechem. Chociaż jednemu chłopakowi kazała zrobić za karę dziesięć pompek, bo gapił się na jej tyłek. Taki mały żarcik! Ale wszystko szło bardzo dobrze, bo wzbudzała zainteresowanie. A o to chodziło!
Po krótkiej podróży schodami dotarła pod salę 203. Akurat gdy nadeszła jej kolej. Zanim jednak weszła sprawdziła czy wszystko jest na swoim miejscu. Tyłek był, nogi były, usta też, okulary pasowały. Najbardziej martwiła się cycki, ale je także poprawiła zaraz przed drzwiami, rozpinając jeden guziczek od góry, by zwiększyć dekolt. Co prawda bez specjalnego stanika mogłaby nic nie zdziałać, ale magia odzieży na pewno jej pomoże! Teraz z pewnością "kupi" sobie najwyższą ocenę u Nobou.
Nacisnęła na klamkę i weszła do sali. Ku jej zdziwieniu Nobou nie był sam. Mało tego siedziała obok niego kobieta. Strasznie brzydka, ale w ubiorze chuunina. Czemu nie było ładnych nauczycielek? Ehhh. Toshiko uśmiechnęła się do nich, podchodząc bliżej. Stukała trochę obcasami, ale mniejsza o to! Skinęła głową do kobiety i Nobou, witając się z nimi. Troszkę się tego nie spodziewała, ale musiała jakoś wybrnąć.
- Dzień dobry. Myślałam, że sensei Nobou będzie sam... Chciałam zrobić panu niespodziankę... Wygląda pan dzisiaj bajecznie. Troszkę się zawiodłam... - powiedziała słodkim głosikiem, spuszczając celowo wzrok. Oczywiście wszystko było czystą grą, ale nie mogła wypaść z roli. Musiał dalej udawać i zostać zapamiętana.
Stanęła naprzeciw biurka i gdy usłyszała jaką technikę ma zaprezentować, ucieszyła się. Technikę klonowania znała bardzo dobrze, więc na pewno jej się uda zdobyć opaskę. Co prawda liczyła na jeszcze małe "przedstawienie", ale w obecności tej baby nic nie może zrobić. Ale coś wymyśli!
- Dobrze, jak sobie pani życzy. - powiedziała z uśmiechem. Poprawiła okulary, a następnie stworzyła trzy swoje klony. Idealne, bez żadnej wady. W końcu nie było to dla niej problemem.
Gdy została poinformowana, że zdała, ucieszyła się. Cała trójka podniosła zwycięsko ręce w górę.
- Yatta! - krzyknęła, ale zaraz zmieniła swoje nastawienie, stając się znów tą samą, niewinną osóbką, co chwilę temu. Postanowiła teraz coś odwalić. Odwołała swoje klony, które zniknęły w chmurze dymu, a sama podeszła bliżej biurka. Ale do tej części, którą zajmował Nobou. Toshiko oparła się o nie łokciami, wypinając tyłek w stronę drzwi. Gdyby tylko ktoś wszedł do sali to... wow! Miałby niezły widoczek. W każdym razie Toshiko ewidentnie chciała zaprezentować senseiowi swój nowy dekolt i sprawić, by spojrzał na nią w inny sposób. Specjalnie! Chciała zostać zapamiętana. Nie zwracała uwagi na babkę obok, bo po co. Uśmiechnęła się w stronę Nobou.
- Dziękuję, sensei. Za wszystko. - powiedziała kusząco, robiąc odpowiednią przerwę między słowami. Delikatnie przygryzła wargę, spoglądając na twarz swojego nauczyciela, a potem... na jego krocze. Celowo to zrobiła! Naprawdę nie miała hamulców w tym momencie.
Wzięła opaskę oraz dyplom, wracając do swojej normalnej pozycji. Przyłożyła papier i ochraniacz do piersi i z udawaną niewinnością wyszła z sali, jak zwykle kręcąc tyłkiem nibym modelka na wybiegu. Chód także miała podobny. Aż cud, że się nie wywaliła w tych szpilach! Miała nadzieje, że Nobou będzie miał temat do rozmyślania, a Toshiko... temat do żartów!

nmm

Re: EGZAMIN NA GENINA

: ndz cze 19, 2016 9:34 pm
autor: NPC
Techniki za akademię:
  • Toshiko 3
  • reszta po 2

Re: EGZAMIN NA GENINA

: pn cze 20, 2016 12:48 am
autor: Hebi
Hebi wstał około trzy minuty przed budzikiem. Nie stresował się, nie ganiał po domu jak opętany i nie ćwiczył technik poznanych w akademii. Był bardzo pewny siebie i wiedział, że musi zdać egzamin aby dalej realizować swoje cele. Olał nawet kłótnię rodziców przy śniadaniu. był do nich przyzwyczajony. Ubrał się i po drodze do akademii zjadł jabłko. Stanął w kolejce do wejścia na salę z egzaminem. Zamknął o czy i wyciszył myśli. Gdy nadeszła jego kolej, jak gdyby nigdy nic wszedł do pomieszczenia i zamknął za sobą drzwi. Ukłonił się przed komisją i wysłuchał tego, na czym ma polegać egzamin. Gdy przyszło odpowiednia pora, zdjął torbę i położył ją obok na podłodze. Stanął przed komisją. Zamknął oczy skupił się na mieszaniu chakry i złożył odpowiednie pieczęcie.

- Bunshin no Jutsu!

Przed wszystkimi osobami zgromadzonymi w pomieszczeniu pojawiły się dwa klony. Każdy z nich wyglądał identycznie jak Hebi. Cała trójka ponownie ukłoniła się przed komisją, po czym klony zniknęły w kłębach dymu. Hayato podniósł swoją torbę i ponownie przewiesił ją przez ramię. Odebrał opaskę Shinobi, wrzucił ją do torby, podziękował grzecznie zgromadzonym i czym prędzej opuścił pokój. Miał przecież kogoś do zabicia...

z/t