Misja rangi D dla Samidare i Sakumo

Pojedyncze tematy stanowiące wydarzenie/misję dla innych graczy, prowadzone przez Mistrza Gry.
Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Misja rangi D dla Samidare i Sakumo

Post wt cze 07, 2016 6:55 pm

Sytuacja zrobiła się naprawdę poważna. To przywołuje na myśl ten moment, w którym para unosi się nad garnkiem jak głupia, wiadomo że zaraz zacznie wrzeć, bo wszystko na to wskazuje, ale jeszcze nie wrze! Tak, to właśnie ta chwila!
Sakumo nie zdążył pójść po jabłuszko - zawrócił i ujrzał Samidare podduszającego chłopca, którym mieli się przecież opiekować. Zareagował od razu, wysyłając w stronę czarnowłosego serię igieł z chakry. Ten jednak nie pozostał mu dłużny - z rękawa wychynęły kolejne dwa węże. Rzucony widelec poleciał trochę za późno, igły zdążyły go minąć; w efekcie czego niekonwencjonalna broń poleciała w stronę Sakumo, ale raczej nie jest w stanie wyrządzić mu dużej krzywdy. Igły wbiły się głęboko w dwa węże, które nakłute upadły na podłogę i zniknęły w chmurce dymu. Dwa pozostałe gady pozostały wciąż do dyspozycji Samidare.
Więcej krzyku było jednak z igłą skierowaną w węże, które jeszcze przed momentem oplatały Akihito. Chłopiec odzyskawszy dech zaczął na nowo rzucać się i wymachiwać rękami - a igła właśnie wbiła się w jego lewe przedramię. Może być z tego blizna... Dzieciak przestraszony pacnął na tyłek i przyjrzał się swojej ręce, z której sterczał długi, ostry przedmiot, wokół którego zebrała się spora kropla krwi. W pierwszej chwili nic nie powiedział, a w następnej ryknął z bólu i przerażenia, kopiąc nogami i tym samym sunąc na tyłku pod samą ścianę. Ci ninja byli straszni! Jak śmieli tak się z nim obchodzić!
Zrobił się purpurowy na twarzy, płacząc i zawodząc głośno. Z jego przedramienia wciąż wystawała igła, która przeszła niemalże na wylot.
Hyuuga Sakumo
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 86
Rejestracja: pn kwie 25, 2016 3:37 pm
Imię: Sakumo
Nazwisko: Hyuuga
Pseudonim:
Wiek: 16
Waga / wzrost: 75/182
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Tai/Nin
Ubiór: Biała koszula z długimi rękawami, luźne białe spodnie i czarne sandały.
Znaki szczególne: Białe oczy, długie brązowe włosy lekko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=155
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=160&p=188#p188
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=161
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=162&p=190#p190
Talent: Mistrz Walki Wręcz
Kontaktowanie:

Re: Misja rangi D dla Samidare i Sakumo

Post śr cze 08, 2016 3:44 am

Sakumo nie miał zbytnio zamiaru tutaj walczyć. Dodatkowo bardziej zacięty pojedynek mógłby spowodować zniszczenia, które zapewne zostałyby wliczone w koszta. Wystarczy już, że przez to iż dał się ponieść emocjom Aki został ranny podszedł do płaczącego chłopca. Igła z chakry, która znikała zaraz po uszkodzeniu celu raczej nie sterczała w ciele Akiego. Chyba, że igły jednak przeszły na wylot także przez węże? Ale to już pozostawiam interpretacji MG. Sakumo podszedł do Akiego i spojrzał na ranę. Igła na szczęście nie trafiła w żadną żyłę i punkt tenketsu. To drugie mogło spowodować jeszcze większy ból, ale krew świadczyła o tym, że system chakry chłopca nie został uszkodzony. Sakumo Byakuganem odnalazł apteczkę i podszedł do płaczącego chłopca.

- Zaraz przestanie boleć i wyleczy się bardzo szybko, a potem razem poszukamy jabłuszka i się w coś pobawimy. Dobrze?

Nachylił się nad chłopcem i przemył jego ranę oraz założył plaster. Chłopiec niewątpliwie miał całkiem spore jak na swój wiek pokłady chakry. Podczas zakładania Sakumo delikatnie uderzył w punkt tenketsu w punkce niedaleko rany, ale nie by go zablokować, ale by zwiększyć ilość chakry zbierającej się w tym punkcie i uśmierzy trochę ból. Następnie wziął go na ręce i udał się w kierunku spiżarni.

- No to idziemy szukać jabłka! Zobaczymy kto je znajdzie pierwszy ja czy Ty. Pamiętaj im więcej znajdziesz tym więcej zjesz, ale ograniczymy się do trzech dobrze?

Po tych słowach Hyuuga ruszył w kierunku spiżarnia. Nie dezaktywował jednak swojego Byakuganu. Przez chwilę wierzył, że Samidare potraktuje to zadanie poważnie, ale zapomniał jakim dzieciakiem jest jego współtowarzysz.
Obrazek
Samidare
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 64
Rejestracja: śr maja 04, 2016 12:01 am
Imię: Samidare
Nazwisko: Akahoshi
Pseudonim: Sami
Wiek: 16
Waga / wzrost: 60/170
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Jikukan
Ubiór: Dres, opaska, ekwipunek shinobi
Znaki szczególne: Kreski na policzkach
Multikonta: Mitsuki, Shikami, Toshiko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=151&p=174#p174
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=152
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=153
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=154
Talent: Przywoływacz, Pustelnik
Kontaktowanie:

Re: Misja rangi D dla Samidare i Sakumo

Post śr cze 08, 2016 3:30 pm

Wszystko poszło prawie zgodnie z planem, chociaż Samidare liczył, że jednak dzieciak zostanie powalony na ziemię i umrze. Miał nadzieję, że igła jednak trafi go w szyję i Aki padnie ofiarą Sakumo. Niestety, to nie wyszło, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że to nie Akahoshi zrobił mu krzywdę, a Hyuuga. Tak, brunet nie widział w tym nic złego, że chciał go poddusić i uśpić.
Samidare nie miał zamiaru traktować tej misji poważnie. Teraz to była walka między nim a Sakumo. Największym błędem użytkownika była to, że ten zdecydował się całkowicie go zignorować. Jak tak można obracać się plecami do osoby, która rzuca wyzwanie? Samidare zacisnął pięści, będąc zirytowanym, że Sakumo go po prostu olał. Na pewno nie puści tego płazem. Zastanawiał się nawet, czy by po prostu nie zaatakować go w plecy i pokonać raz na zawsze. Przez moment nawet przeszło mu zabójstwo Hyuugi, ale szybko odrzucił te myśli. Nie chciał go pozbawić życia. Chciał ośmieszyć i pokonać, pokazując że nie tylko kekkei genkai da zwycięstwo.
Akahoshi poczekał aż jego przeciwnik skończy zabawę z malcem. W sensie opatrzy i tak dalej. Czekał na odpowiedni moment do ataku. Znalazł go bardzo szybko, gdy tylko Sakumo wziął Akiego na ręce. Lepszej szansy mieć nie będzie. Na twarzy Akahoshiego pojawił się uśmiech, który z czasem przerodził się powagę. Zachowywał się zdecydowanie dziwniej niż jakiś czas temu lub nawet przy samym wejściu do budynku. Bez żadnego wahania, bez hamulców i konsekwencji, które mogą na niego później spłynąć, nastolatek wykonał serię pieczęci.
- Doton: Doryuso! - powiedział głośno, a z podłogi, z podłoża po którym stąpał Sakumo wyskoczyły z duża prędkością trzy szpikulce, bardzo ostro zakończone i odpowiednio cienkie, by przebić łydki i uda mężczyzny, ewentualnie coś więcej. Dwa skierowane były od przodu, by nie mógł zrobić uniku w wąskim przejściu do spiżarni, zaś trzeci szpikulec, trochę grubszy, perfidnie zmierzał w kręgosłup Hyuugi, gdyby zamierzał się cofnąć. Dziwnym przypadkiem akurat znalazł się on w martwym punkcie Sakumo, ale to czysty przypadek, nie żadna wiedza Samidare. Owszem, zna doujutsu klanu Hyuuga, ale nie wie o jego słabym miejscu. Naprawdę będzie mu się ciężko obronić.
Akahoshi nadal nie dezaktywował swoich węży, ciągle mając je przy sobie, w razie gdyby jego przeciwnik znowu chciał strzelić w niego igłami z chakry. Musiał się jakoś obronić. Sami także zachowywał bezpieczny dystans, te kilka metrów. Wiedział, że Hyuuga są silni w zwarciu, ale genin wiedział, że w domu ma przewagę.
Obrazek
Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Misja rangi D dla Samidare i Sakumo

Post śr cze 08, 2016 4:17 pm

Sakumo postanowił z wyższością potraktować Samidare. Ten rzeczywiście zachowywał się niepoważnie, w trakcie zadania usiłując rozwiązać prywatne porachunki. Tak czy inaczej Hyuuga zachował spokój. W domu w którym jest dziecko musi być i apteczka, a jej znalezienie nie było problemem. Aki z kolei choć wzdrygnął się, kiedy ninja się do niego zbliżył, to jednak pozwolił przemyć i opatrzyć rankę na ręce. Gdy się nim zainteresowano, przestał też płakać, choć wciąż był czerwony na buźce.
Obrazek

-Czarny Słoń zrobił gumiaki.
Wskazał na węże, a w dziecięcej paplaninie malca dało się wyczuć jawną nutę goryczy. "Gumiaki" - bo zapewne bawił się gumowy odpowiednikami gadów.
-Biały Żurawiu, ta zabawa nie podobała się Akiemu. Chcę jakąś inną po jabłuszku.

Skarżył się po swojemu, trzymając Sakumo na szyję podczas drogi do spiżarni, najwyraźniej jednak był już uspokojony. Nie wiadomo tylko jednak na jak długo, bo zignorowany Samidare postanowił wrócić do tamtej "zabawy". Dzięki Byakuganowi Hyuuga od razu zauważył ten uśmieszek i że jego towarzysz zaczyna składać pieczęci, czasu na reakcję miał więc sporo. Jednak na pewno dodatkowym utrudnieniem była obecność dziecka w jego ramionach.
Dwa szpikulce wychynęła z przodu, jeden z tyłu; był jednak w innej płaszczyźnie, niż martwy punkt Byakugana, zmierzał z dołu.