Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strona 1 z 1

Imeki vs Natsuko

: pn maja 16, 2016 4:49 pm
autor: NPC
Walka między Keijim, a Kirimaru właśnie się skończyła. Mizumi wyszedł na środek maty, pogratulował zwycięscy, a przegranego pocieszył. Następnie zwrócił się do reszty uczniów.
Obrazek



- Dobrze teraz będą walczyły Imeki Yamanaka oraz Natuko Yukimura. Walczycie dopóki nie przerwę walki.


Mizumi odsunął się trochę od swoich uczniów i dał im sygnał do startu. Miejsce walki to zwykła, akademicka sala treningowa wyglądająca jak typowe dojo. Z tego powodu nie grają tutaj roli żadne warunki pogodowe. Walczycie na macie, po to aby nie jak najbardziej zminimalizować ewentualne kontuzje.

Re: Imeki vs Natsuko

: pn maja 16, 2016 8:31 pm
autor: Yamanaka Imeki
Gdy Imeki dowiedziała się z kim będzie walczyć, czy ma się cieszyć czy jednak zacząć się obawiać swojej przeciwniczki. No mogła trafić na kogoś dużo lepszego, bo wiadomo, że chłopacy mają więcej siły i będzie różnica w ciosach. Przecież mogła równie dobrze trafić tak jak biedna Choumi, która będzie musiała się zmierzyć z Isao. Jednak Natsuko była starsza, możliwe, że bardziej doświadczona. Wtedy z łatwością położy Yamanake na łopatki w sekundę. Niestety do tej pory nawet nie miała z nią czasu porozmawiać, ani nie obserwowała jej na treningach. Ale nie miała się co przejmować, w końcu to tylko sparing i w dodatku ich pierwszy. Mało znaczący.
Obejrzała z zaciekawieniem walkę Kirimaru i Keijiego. Gdy sesneji ją wywołał wyszła z szeregu i ustawiła się naprzeciwko brunetki. Jeszcze uśmiechnęła się do niej delikatnie, ale jak tylko Mizumi dał im sygnał do walki już całkowicie skupiła się na swojej przeciwniczce. Przyjęła pozycję obronną, jednak także cofnęła jedną nogę, aby móc szybko uderzyć.

Re: Imeki vs Natsuko

: wt maja 17, 2016 10:27 pm
autor: Natsuko Yukimura
Natsuko była o wiele bardziej niepewna niż jej przeciwniczka. Sama idea sparingów całkiem jej się podobała, ale nie da się ukryć, że to będzie pierwszy jej prawdziwy pojedynek - nawet jeśli to zwyczajna treningowa potyczka. Nie miała nic do Imeki i na pewno jej nie zleje - nie zrobiłaby tego nawet gdyby była w stanie, a pewnie nie jest. Nie pasowało do niej pastwienie się nad kimkolwiek.
Póki co Yukimura trenowała jedynie we własnym zakresie, na manekinach, na polankach i w domowym zaciszu. Wzmacniała ciało, nie chcąc by zostało w tyle za umysłem - skoro postanowiła zostać kunoichi, musiała stać się o wiele, wiele silniejsza. Nigdy jednak tak zwyczajnie się nie biła... Bo bójki w cywilnej podstawówce się nie liczą, co?
Wyszła jednak na pole z podniesionym czołem, chcąc chociaż wrażenie robić dobre. Ukłoniła się w kierunku Imeki i uśmiechnęła lekko. A potem czekała na komendę startową; kiedy ta padła, dziewczyna uniosła ręce do gardy i zaczęła podchodzić ku Yamanace, krążąc i ostrożnie stawiając każdy krok. Kiedy znalazła się wystarczająco blisko, zamarkowała cios tylko po to, by w ostatniej chwili zmienić zdanie i zejść nisko w dół, usiłując podciąć przeciwniczkę niskim kopnięciem. Dotychczas robiła je tylko na sucho, o rany! Chyba tego nie wygra, ale próbowała użyć zmyłki!

Re: Imeki vs Natsuko

: pt maja 20, 2016 11:43 am
autor: Yamanaka Imeki
Obserwowała każdy ruch brunetki i starała się wyczuć co zamierza, gdzie zamierza uderzyć najpierw. Łatwiej byłoby wtedy zrobić odpowiednie uniki, gdyby zdołała ją przejrzeć jaki ma styl walki. To właśnie było dla Imeki utrudnienie, bo nawet nigdy nie zerknęła na Natsu podczas zajęć praktycznych. No ale tak łatwo się nie podda i taktykę rozpracowania Yukimaru będzie musiała pominąć. Zresztą tego nie próbowała oprócz brata, którego styl znała już na pamięć. On właśnie chciał ją tego nauczyć. Nigdy jeszcze na innym przeciwniku nie próbowała.
Blondynka skoncentrowała się na rękach koleżanki i nawet nie zareagowała, gdy ta zeszła na dół i najnormalniej ją skosiła. Imeki upadła na macie. Przecież tak przegrać nie mogła, ani razy ona żadnego ataku nie wykonała. Tak trochę siara by było przed resztą uczniów i mieliby ją za słabą. Przecież taką nie jest! Podniosła się szybko i od razu z okrzykiem wykonała kopniaka, który miał uderzyć brunetkę w brzuch.