Cele

Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Cele

Post wt cze 14, 2016 4:26 pm

Obrazek

W podziemnym laboratorium, miejscu o którym nie wiedzą władze Wioski Ukrytego Liścia, mieści się długi, ciemny korytarz, wzdłuż którego usytuowane są liczne cele. W niektórych z nich żyją porwani przez zarządcę tego strasznego obiektu ninja i cywile. Można też powiedzieć - ciągle żyją. Niestety, eksperymenty na ludziach, jakie mają tutaj miejsce pociągając za sobą sporą ilość ofiar, dlatego co i rusz znajduje się tu kolejna porwana osoba. Są one różnych cech fizycznych, różnej płci, wieku, zdolności. W końcu grupa badawcza musi być możliwie jak najszersza...
Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post wt cze 14, 2016 4:31 pm

W jednej z cel powoli budziła się z przymusowego letargu młoda Midori. Jej głowa była ciężka, a okolice karku piekły przy każdym ruchu głową; w końcu to właśnie tam padło uderzenie, które wyeliminowało ją... No właśnie, na ile? Jak wiele czasu spędziła będąc nieprzytomna? Sama nie mogła tego określić - nigdzie dookoła nie znajdował się żaden zegarek, a do celi w której się znalazła nie docierało światło słoneczne. Tylko prycza z lichym materacem, gołe ściany i wiadro na nieczystości. Przerażające warunki, zwłaszcza dla jedenastoletniej dziewczynki. Piąte przez dziesiąte była w stanie sobie przypomnieć co się właściwie stało i w jaki sposób się tu znalazła - gdzieś w zakamarkach świadomości plątał się bielutki kotek, mały chłopiec i pedofilmężczyzna w kimonie. Teraz żadnego z nich nie było w zasięgu wzroku. Jedynie gdzieś zza ściany płynęły do niej ciche szepty i urywane jęki.
-Wody... Proszę, wody... Dajcie mi pić... Wody...
Usłyszała zachrypnięty, cichy szept, który mógł wywołać ciarki. Z oddali dobiegł ją zgrzyt - może to jakaś metalowa brama, a może łańcuchy? Poza tym panowała tutaj złowroga cisza.
Yūjin Midori
Awatar użytkownika
Uczeń Akademii
Posty: 38
Rejestracja: sob maja 28, 2016 2:28 pm
Imię: Midori
Nazwisko: Yūjin
Pseudonim: Tora
Wiek: 11
Waga / wzrost: 35/142
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Tai/Nin
Ubiór:
Znaki szczególne: Heterochromia - jedno oko żółte, jedno zielone
Multikonta: Saycia
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=881#p881
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=257
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=258
Relacje:
Talent: Mistrz Walki Wręcz
Cecha specjalna: Fiksator
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post wt cze 14, 2016 4:49 pm

Ciemność, chłód, szepty, jęki... Co to za miejsce? Towarzyszący mrok nie bardzo pomagał w wybudzeniu się dziewczyny. Głowa ją bolała jak po tygodniowej, zakrapianej imprezie (mimo że sama nie brała nigdy w takiej udziału, mogła być pewna, że właśnie tak się czują uczestnicy takowych!), kark dawał o sobie znać, obrazy latały przed oczami bez większego składu... Genmaru, egzamin, bladzioch, kot... Akademia, las, monument... Mleko, mama, śniadanie...
Dopiero teraz Midori zdała sobie sprawę, jak bardzo jest głodna i jak bardzo jej zimno. Podniosła się, potarła dłońmi po ramionach i rozejrzała po najbliższych kilku metrach które jej przypadło.
- Jak tu obskurnie... - Powiedziała pod nosem z niechęcią w głosie. I dopiero gdy to zrobiła, uświadomiła sobie co się dzieje. Oczy zaszły jej łzami, podbiegła w stronę krat i próbując je otworzyć, wydrapać, wyłamać, czy przecisnąć się między nimi, zaczęła krzyczeć:
- Co się dzieje!? Gdzie jestem?! Co się dzieje?! Chcę do mamy! - Głos jej się coraz bardziej łamał. - Nyaaaaan! aaaa... - Zaniosła się szlochem niemalże przytulając się do krat. Głowa bolała ją jeszcze bardziej od krzyku, nie mogła się skupić na głosach dochodzących zza ścian. Nie ma co, zamiast zwykłego egzaminu, widać czeka ją dużo gorsze wyzwanie...
Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post wt cze 14, 2016 5:24 pm

A więc wreszcie się obudziła i dotarło do niej, w jak opłakanym położeniu się znajduje. To było nie do pozazdroszczenia - samotna, głodna i obolała w jakiejś obskurnej celi. Rozpacz. Kiedy zaczęła się odzywać i wołać o ratunek, zza ściany dobiegł ją karcący męski głos:
Obrazek


-Ciiiszej, dziewczyno! Nic ci dobrego nie przyjdzie z tego, że się tu zjawią!




Najwyraźniej człowiek za ścianą był wciąż w miarę użytecznym stanie. Na pewno nie takim jak ten z drugiej strony, który nadal szeptem błagał o wodę. Egzamin? Wszystko o błahostka. Mama też nie mogła jej tutaj usłyszeć.

Obrazek


-Przywlekli cię tu kilka godzin temu, ale na razie nie wzięli na nic... Może czekają, aż się wybudzisz. W Twoim interesie jest nie pokazywać tego, że już jesteś przytomna!


Zganił ją ponownie głos zza ściany. Kimkolwiek był ten mężczyzna, najwyraźniej przebywał tutaj od dłuższego czasu. Nie widziałaś go ani nikogo innego. Jedynie kolejne metaliczne skrzypnięcie - tym razem na pewno były to zawiasy. W dodatku z oddali dało się wyraźnie dosłyszeć kroki, niosące się echem ponad kamienną posadzką. Ktoś się zbliżał.
Yūjin Midori
Awatar użytkownika
Uczeń Akademii
Posty: 38
Rejestracja: sob maja 28, 2016 2:28 pm
Imię: Midori
Nazwisko: Yūjin
Pseudonim: Tora
Wiek: 11
Waga / wzrost: 35/142
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Tai/Nin
Ubiór:
Znaki szczególne: Heterochromia - jedno oko żółte, jedno zielone
Multikonta: Saycia
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=881#p881
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=257
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=258
Relacje:
Talent: Mistrz Walki Wręcz
Cecha specjalna: Fiksator
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post wt cze 14, 2016 5:48 pm

Nastolatka jeszcze chwilę się zanosiła płaczem, osuwając się na ziemię wzdłuż krat, gdy dobiegł ją męski głos. W pierwszej chwili się wzdrygnęła. Już chyba zawsze będzie źle reagować na męskie głosy dochodzące nie wiadomo skąd... Pociągnęła tylko nosem, powstrzymując szloch i zbliżając się w stronę ściany, zza której nieznajomy mógł do niej przemawiać.
- J-j-jak to? Kim j-j-jesteś? I-i c-co się tu dz-dzieje? - Zdążyła tylko cicho wydukać i otrzeć swoje zapłakane oczy, gdy usłyszała skrzypnięcie. Z przerażeniem wróciła na miejsce, w którym się wybudziła i starała się położyć w jak najbardziej podobny sposób. Nie było to jednak wcale takie łatwe. Kark wyraźnie dawał jej o sobie znać, i położenie się na jakiejkolwiek płaskiej powierzchni skutkowało bólem... Z trudem powstrzymywała się od ciągnięcia nosem i dalszego płaczu. Ale chyba właśnie przerażenie jej w tym pomagało. W pewnej chwili mogło się wręcz wydawać, że dziewczyna już nawet nie oddycha. Teraz skupiała się tylko na nasłuchiwaniu - aż kroki nie ustaną, albo mężczyzna zza ściany znowu się nie odezwie. Oby tylko nie skończyła jak ten nieszczęśnik proszący wciąż o wodę...
Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post wt cze 14, 2016 6:12 pm

Głos zza ściany najwyraźniej również usłyszał zbliżające się kroki. Chyba jednak tak średnio się przejął - ale gdyby mógłby zobaczyć reakcję dziewczyny, to jest skulenie się w tym samym miejscu, w którym przed kilkoma chwilami się obudziła, to zapewne pochwaliłby ją. Nie ma co się wychylać, no nie?
Obrazek



-To nie ma znaczenia... I tak żywi stąd nie wyjdziemy... Psst.



Uciszył ją.
Tymczasem zabrzmiały kraty sąsiedniej celi, tej w której przebywał ktoś usychający z pragnienia. Cichy pisk dobył się z jego gardła, a sylwetka strażnika uderzającego w kraty rzucała cień widoczny w migoczącym świetle pochodni nawet dla Midori. Był blisko.

Obrazek


-Czego znowu chcesz? Dostałeś wodę! Wczoraj! Jak ci brakło, pij własne szczyny, gnoju!
Zrobił jeszcze kilka kroków i stanął przed celą dziewczyny.
-Wstawaj! Wiem, ze wcale nie śpisz, śmierdzielko!


Wrzasnął, spoglądając na dziewczynę ze złowrogim, drwiącym rozbawieniem. A po chwili uchylił drzwi i wszedł do środka, krzyżując ramiona na klatce piersiowej i spoglądając z góry na Midori.
Obrazek


-Wstawaj, bo muszę zadać ci kilka pytań! Wiek, imię, skąd się wzięłaś... Z tej wioski, to wiem, ale w rejestrach nie ma cię od zawsze... Gadaj, to będę dobry. Jak nie... To nie.

Chyba nie rzucał słów na wiatr, szczerząc zęby.
Yūjin Midori
Awatar użytkownika
Uczeń Akademii
Posty: 38
Rejestracja: sob maja 28, 2016 2:28 pm
Imię: Midori
Nazwisko: Yūjin
Pseudonim: Tora
Wiek: 11
Waga / wzrost: 35/142
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Tai/Nin
Ubiór:
Znaki szczególne: Heterochromia - jedno oko żółte, jedno zielone
Multikonta: Saycia
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=881#p881
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=257
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=258
Relacje:
Talent: Mistrz Walki Wręcz
Cecha specjalna: Fiksator
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post wt cze 14, 2016 6:36 pm

To tylko zły sen, to tylko zły sen, to tylko mi się śni, zaraz mama mnie obudzi, ucałuje i da mi śniadanie, jak zawsze... Zaraz przyjdzie Hana i będzie się łasić. Zaraz wrócę do akademii i będę słuchać smętów sensei Nobuo... Już za chwilę...
Tyle próbowała sobie wmówić dziewczyna zaciskając oczy. Tak bardzo chciała, by to był tylko koszmar! Takie rzeczy przecież się nie dzieją, prawda? Świat nie jest taki zły. A może to tylko zwykły, okrutny dowcip? Dziewczyna nie była gotowa na takie poznanie rzeczywistości. Do tej pory żyła w świecie kotków, pluszaków, i mleka. Na słońcu, w ciepłej pierzynce, wśród wspaniałych ludzi... A teraz? Wystarczyło kilka godzin, by jej światopogląd runął w gruzach.
Gdy tylko usłyszała krzyk w sąsiedniej celi, przestraszyła się. Skuliła się jeszcze mocniej i coraz trudniej było jej powstrzymać szloch. Walczyła sama ze sobą. W końcu mężczyzna po drugiej stronie kazał jej udawać, że wciąż się nie obudziła, prawda?
Nie przewidział jednak że załamana nastolatka może mieć tak słabą wolę...
Dopóki Midori była "sama" w celi, nie reagowała na słowa nieznajomego. Wciąż leżała skulona, z zamkniętymi oczyma, niemalże nie oddychając. Jednak gdy tylko wszedł do celi i zaczął na nią krzyczeć... Dziewczyna nie wytrzymała. Zaniosła się płaczem. Po prostu leżała w pozycji embrionalnej płacząc, szlochając, ciągnąć nosem i krzycząc.
- Maaaamaaaa... Haaaanaaaaa.... aaaaa..... - To były jedyne słowa, które dało się zrozumieć pomiędzy jej szlochami. Była zagubiona, samotna, głodna, bolało ją niemal całe ciało a jeszcze jakiś ważniak próbował jej grozić... Midori po prostu się załamała, i nawet mimo swojego przeważnie ciętego języka, nie była w stanie w żaden sposób odpyskować nieznajomemu.
Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post wt cze 14, 2016 10:16 pm

Nieznajomy nie wyglądał na osobę, której warto było pyskować. I najwyraźniej bardzo, bardzo niewiele wspólnego miał z bezpiecznym, miękkim i pogodnym światem, w jakim do tej pory żyła czerwonowłosa. Ubrany w popielatą szatę ze znakiem ying-yang, przewiązaną w pasie poskręcanym kawałkiem materiału, z szarymi włosami i wąskimi, ciemnymi oczyma. Miał na twarzy wyraz kiepsko skrywanej wściekłości i póki co nie wzruszało go to, że obcuje z małym, zaledwie jedenastoletni dzieckiem.
Obrazek


-Rusz się, smarkulo! Zamknij mordę! Nie mam zamiaru wysłuchiwać twoich jęków!
Warknął mężczyzna, zaciskając pięści. Podszedł bliżej i uniósł nogę, mając najwyraźniej zamiar kopnąć Midori.


Zatrzymał się jednak w pół ruchu, w momencie w którym zza ściany dobiegł go głos tamtego:
Obrazek


-Zostaw ja, zwyrodnialcu! To tylko przerażone dziecko. Zmierz się z kimś, kto może stawić ci czoła.
Głos był spokojny, ale i na swój sposób wyzywający, pewny siebie.


Strażnik pobielał na twarzy ze złości, okręcił się na pięcie i wyszedł z celi. Do Midori dobiegło kilka głuchych odgłosów uderzeń.
Obrazek


-Chyba nie mówisz o sobie, śmieciu? Nie jesteś w stanie zmierzyć się z żadnym z nas. W przeciwnym razie nie siedziałbyś tu od tylu miesięcy.



Nie odpowiedział mu żaden głos. Tak czy inaczej napastnik chyba trochę się wyżył, bo kiedy wrócił z powrotem do celi Midori, wydawał się być spokojniejszy. Podszedł jeszcze raz do dziewczyny i przysiadł na piętach, odzywając się nieco lżejszym tonem:
Obrazek


-Dobrze, dzieciaku. Uspokój się i odpowiedz mi na kilka pytań, a może uda nam się porozmawiać... normalnie...
Nie lubił płaczących dzieci, było to widać na pierwszy rzut oka. Oby znowu nie puściły mu nerwy.
Yūjin Midori
Awatar użytkownika
Uczeń Akademii
Posty: 38
Rejestracja: sob maja 28, 2016 2:28 pm
Imię: Midori
Nazwisko: Yūjin
Pseudonim: Tora
Wiek: 11
Waga / wzrost: 35/142
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Tai/Nin
Ubiór:
Znaki szczególne: Heterochromia - jedno oko żółte, jedno zielone
Multikonta: Saycia
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=881#p881
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=257
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=258
Relacje:
Talent: Mistrz Walki Wręcz
Cecha specjalna: Fiksator
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post wt cze 14, 2016 10:40 pm

Kolejne krzyki mężczyzny wcale nie poprawiały sytuacji. Mogło się wręcz wydawać, że płacz dziewczyny był jeszcze donośniejszy. Sama nad tym nie panowała. Już od bardzo dawna nie wpadała w tak wielką histerię. I zapewne trwało by to dłużej, gdyby nie jej bohater z celi obok, który mimo panującej tu atmosfery się za nią wstawił. Już sam jego głos dał jej poczucie, że mimo beznadziejności sytuacji, wcale nie musi tu być sama.
Łzy dalej płynęły jej z oczu i dalej było słychać jej szloch. Jednak przynajmniej w tej chwili jakkolwiek nad sobą panowała. A sam roznoszący się między kamiennymi ścianami huk uderzeń tym bardziej pozwolił jej oprzytomnieć. Z każdym ciosem, który przyjmował jej wybawca, ona sama zamykała mimowolnie oczy... W tej chwili liczyła tylko na to, że mężczyzna obok nie został całkowicie skatowany...
Zanim krzyczący gbur wrócił, dziewczyna zdążyła tylko zmienić pozycję z leżącej, na siad pod ścianą z podwiniętymi nogami. Kolana miała tuż przy utach, a dłońmi oplotła swoje nogi. Wciąż pociągała nosem, a głowa od płaczu bolała ją jeszcze bardziej. Wiedziała jednak, że przynajmniej chwilowo musi współpracować. W końcu ktoś na pewno już zauważył, że zaginęła, prawda? W końcu miał się odbywać egzamin na genina. Na pewno ktoś z kolegów albo nauczycieli się zaniepokoił. Na pewno jej mama już sama wpadała w panikę. Na pewno już jej szukają. Na pewno...
Spojrzała swoimi zaszklonymi oczyma, z których wciąż sączyły się łzy na tego oprawcę. Widziała go ledwie kilka sekund, a już zdążyła go znienawidzić...
- J-ja... J-ja j-jestem s-stąd... - Powiedziała ledwie słyszalnie, wciąż szlochając. W końcu sama w to wierzyła, była zbyt mała by pamiętać swoją przeprowadzkę. A i jej mama nie szczególnie uważała za konieczne, by przedstawić dziewczynce jej pochodzenie - Chcę d-do mamy... - Dodała po chwili znowu płacząc, tym razem już jednak bez krzyków, ale chowając twarz między swoimi kolanami.
Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post wt cze 14, 2016 11:21 pm

Oprawca siedział w słowiańskim przykucu i obserwował ja z na wpół znudzonym, na wpół zirytowanym wyrazem twarzy. Naprawdę nie lubił dzieci, zwłaszcza tych szlochających. Widział jednak, że dzieciak teraz rokuje na jakąkolwiek próbę kontaktu i nie wyje już do księżyca. Na całe szczęście...
Obrazek

-Stąd, taaa? No dobra.
Przewrócił oczami i wstał.
-Tak naprawdę dobrze wiem, kim jesteś. Yujin Midori, lat jedenaście, uczennica Akademii w Konoha-Gakure...



Wyrecytował bez zająknięcia, patrząc cały czas na dziewczynkę zimnym, beznamiętnym wzrokiem. Sarknął odwracając głowę w bok, kiedy Midori znowu zaczęła płakać. Nie wzruszało go to specjalnie, ale kto by chciał patrzeć na zasmarkaną jedenastolatkę?
Obrazek

-Przestań wyć. Jesteś teraz naszym cennym królikiem doświadczalnym. Dopóki nie będziesz się stawiać ani robić problemów, dopóty będzie w porządku. Dłużej pożyjesz.
Wzruszył ramionami, odwracając się do małej plecami.
-Przyniosę ci zaraz wodę i coś do jedzenia, ale masz się do tego czasu zamknąć.

Wyszedł, zatrzaskując kratę, bez oglądania się na zrozpaczoną dziewczynkę. Jego kroki rozbrzmiewały w korytarzu jeszcze przez dłuższą chwilę, po czym ucichły. Wtedy z sąsiedniej celi dobiegł cichy kaszel, a w głowie Midori zabrzmiał słaby, ale słyszalny głos - głos który słyszała dotychczas jedynie przez chwilę.

Słyszysz mnie, dziecko? To ja... Twój współwięzień. Nie mówię głośno... Żeby nie odkryli... Nie wiadomo ile uszu słucha... Khu khu...
Najwyraźniej mężczyzna z celi obok posiadał jakieś zdolności pozwalające mu dzielić się swoimi myślami na odległość. Wydawał się być słaby, ale przemawiał spokojnie, wyraźnie chcąc wyciszyć dziewczynkę.
Nie wypuszczą cię stąd żywej... Chyba, że... Od dawna zbierałem chakrę... Na ucieczkę... Może jednak...? Odpowiedz, dziecko... W myślach. Usłyszę cię...
Pewnie nadal się bała. Pewnie nie chciała zaufać już nikomu. Ale czy miała inny wybór?
Yūjin Midori
Awatar użytkownika
Uczeń Akademii
Posty: 38
Rejestracja: sob maja 28, 2016 2:28 pm
Imię: Midori
Nazwisko: Yūjin
Pseudonim: Tora
Wiek: 11
Waga / wzrost: 35/142
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Tai/Nin
Ubiór:
Znaki szczególne: Heterochromia - jedno oko żółte, jedno zielone
Multikonta: Saycia
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=881#p881
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=257
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=258
Relacje:
Talent: Mistrz Walki Wręcz
Cecha specjalna: Fiksator
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post wt cze 14, 2016 11:44 pm

Nastolatka wciąż nie zmieniła swojej pozycji i wciąż tylko szlochała z twarzą w kolanach. Jednak w momencie, gdy ten okrutnik wyrecytował wszystko na jej temat, jej małe serduszko wręcz zamarło. Skąd o niej tyle wiedzieli? To było wcześniej zaplanowane? Odkryli to gdy była nieprzytomna? To wszystko było jak jeden, wielki, zły sen. To nie mogła być prawda. Miała ochotę tylko krzyczeć, wyć, drapać... A jednak nie miała na to sił. Kolejne słowa oprawcy też nie specjalnie podniosły ją na duchu. Było widać, że facet nie specjalnie znał się na dzieciach...
Na wzmiankę o jedzeniu w jej brzuchu zaczęło burczeć, a w ustach pojawiło się więcej śliny. Tak, była głodna. Ale była też pewna, że nie dostanie swojego ulubionego jedzenia. Nie poda jej go mama. I nie ucałuje, mówiąc "smacznego". To wprawiło młodą Yūjin w kolejny dołek. Już mało brakowało do kolejnego wybuchu histerii, gdy zaczęła słyszeć głos w swojej głowie. W pierwszej chwili nawet nie skojarzyła, że jest to mężczyzna, który przed chwilą stanął w jej obronie. Złapała się dłońmi za uszy, a czołem zaczęła stukać o swoje kolana. Rany! Jak bardzo jej pulsowała głowa! Jednak nawet mimo tego, słowa wciąż brzmiały wyraźnie. Midori sama już nie wiedziała, czy rzeczywiście mężczyzna zza ściany chce się z nią skontaktować, czy może już zaczęła wariować.
Współwięzień nie przewidział jednak, że myśli dziewczynki w tym momencie mogą być całkowicie nieskładne...
- Słyszę... Chcę do mamy... Zabierz mnie do mamy... To zły sen... Hana... Obudźcie mnie... Słyszę... Do mamy... SŁYSZĘ! - w obecnej sytuacji trudno było dziewczynce oddzielić te myśli, które chciała przekazać swojemu bohaterowi od tych, które zaprzątały jej głowę odkąd się tu znalazła. Po prostu cała ta sytuacja przerosła to biedne, skołowane dziecko...
Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post śr cze 15, 2016 12:12 am

Oj nie, zdecydowanie nie miała co liczyć na ulubione jedzonko podane przez mamusię!
Potok słów zalał tę niepewną linię mentalną, którą zdołał nawiązać więzień z celi obok. Rzeczywiście niełatwo było oddzielić wartościowe informacje od zwykłego lamentu, ale tego właśnie można było spodziewać się po zrozpaczonym dziecku. W każdym razie mężczyzna chyba nie zamierzał tak od razu się poddać.
Obrazek

-Dziewczynko, dziewczynko... Midori, tak? Wiem, że się boisz... Ale posłuchaj... Jeśli chcesz wrócić do mamy, choć spróbować, to postaraj się uspokoić i posłuchać... Wiem, że to niełatwe, ale tylko spróbuj... Powstrzymaj... emocje... Jesteś kunoichi... Masz w sobie wielką moc... Wielką chakrę... Dasz radę...

Przemawiał spokojnie głos w jej głowie. Nie był w stanie przesłać jej żadnej energii ani przytulić, ale może samo ciepłe słowo będzie w stanie zdziałać choć trochę.

Obrazek

Posłuchaj, wkrótce ten szczur tu wróci... A kiedy będzie w środku, rozproszę go na tyle, byś zdołała wyślizgnąć się na zewnątrz. Nie oglądaj się... Biegnij do wyjścia... To na lewo... Biegnij ile sił... Spróbuję go zatrzymać... Chociaż chwilę... Kieruj się ku świeżemu powietrzu, za drzwiami przez wysoką halę, korytarzem na wprost, na prawo... i schodami wysoko w górę...

W głowie dziewczynki zamajaczył rozmazany, bardzo delikatny obraz. Poruszał się w miarę wyjaśniania drogi - rzeczywiście korytarz z celami, następnie wielka, ciemna hala, kto wie co się mieściło po bokach... Kolejny długi, ponury korytarz, zakręt w prawo i schody, wysokie, strome schody. Ujrzała migawkę.

Obrazek

W zamian proszę cię tylko o jedną rzecz... Kiedy... Jeśli uda ci się wydostać... Przekaż klanowi Yamanaka... Że Trzeci Sensor został pojmany... Że nigdy już nie wróci... Dasz radę?... Muszę go zatrzymać... Chociaż chwilę... Dam znak...


Gdzieś w oddali skrzypnęły metalowe drzwi. Czyżby strażnik już wracał?
Yūjin Midori
Awatar użytkownika
Uczeń Akademii
Posty: 38
Rejestracja: sob maja 28, 2016 2:28 pm
Imię: Midori
Nazwisko: Yūjin
Pseudonim: Tora
Wiek: 11
Waga / wzrost: 35/142
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Tai/Nin
Ubiór:
Znaki szczególne: Heterochromia - jedno oko żółte, jedno zielone
Multikonta: Saycia
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=881#p881
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=257
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=258
Relacje:
Talent: Mistrz Walki Wręcz
Cecha specjalna: Fiksator
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post śr cze 15, 2016 8:59 am

Czy to wszystko miało sens? Skoro za ścianą była osoba na pewno silniejsza od niej, a mimo to nie udało jej się uwolnić, to czy szansę ma dziecko, które ledwo opuściło mury akademii? Między celami było na pewno więcej osób, które miały większe szanse od niej. A mimo to, mężczyzna pomaga właśnie czerwonowłosej.
- Han... Dlaczego ja? Do domu... Jeść... Dlaczego... Mleko... Mam egzamin... Sam nie uciekniesz? Yuusari... Nobuo-sensei... pomocy... Czemu inni nie mogą? Zimno... - Jej myśli wciąż były mało składne, ale przynajmniej słowa, które chciała przekazać mężczyźnie były zdecydowanie wyraźniejsze. Może jednak działanie w stresie jej służy?
Nie minęła chwila, jak przed oczami zaczęły jej migać obrazy. Na pewno pomocny był fakt, że dziewczyna wciąż miała zamknięte oczy i opierała się o swoje kolana. Przynajmniej nie rozpraszała się smętnym widokiem, jaki ją otaczał. Chociaż nie można powiedzieć, by wizja tej drogi była dużo przyjemniejsza... Dalej szlochała. Ale postanowiła posłuchać mężczyzny. Nie miała już wiele do stracenia, a wiedziała, że nie robi tego tylko dla siebie - walczy też o Yamanakę zza ściany i innych więźniów. O ile walką można nazwać próbę ucieczki... Ale jeśli tylko uda jej się wydostać, jeśli tylko dostanie się do mamy, do Nobuo-sensei, do Hokage...
Wytarła nos w swoje przedramię, a oczy przetarła dłońmi. Dalej siedziała oparta na ścianę z podwiniętymi kolanami. Wciąż nie mogła powstrzymać lecących łez, ale przynajmniej starała się być cicho.
- Tak zimno... Ja... tęsknię... Spać... Postaram się... - odpowiedziała, wciąż bez większego składu przekazując mu swoje myśli. Nie wiedziała, na ile sama sobie tą konwersację wmówiła, a na ile rzeczywiście miała miejsce. Ale wizja powrotu do domu, w ciepłe objęcia mamy wystarczyła, by uwierzyć we wszystko, co przed chwilą miało miejsce.
Mistrz Gry - Kimi
Awatar użytkownika
Mistyczny Ninja
Posty: 298
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 2:14 pm
Lokalizacja: Katowice
Imię: Mistrz
Nazwisko: Gry
Pseudonim: Boski Miszcz
Wiek: 99
Waga / wzrost: 666
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Bogini Kreacji
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post śr cze 15, 2016 11:20 am

Przez chwilę panowała cisza, jedynie z oddali dochodził odgłos kroków, coraz wyraźniejszy, coraz bliższy. Strażnik, albo ktokolwiek inny, musiał być coraz bliżej. Yamanaka nie odpowiadał na jej pytanie przez dłuższą chwilę, dopiero po tym czasie odezwał się, kolejny raz korzystając z połączenia myślowego:
Obrazek

Ninja działają w grupach... Pojedynczy shinobi nie jest wiele warty bez swojej drużyny... A tym, co musimy chronić, są dzieci, bo to one są przyszłością wioski... Dlatego to ty... Dziecko... Musisz się stąd wydostać... Jesteś przyszłością tego kraju... Przyszłością Konohy... Musisz przeżyć...

W słowach tych zawarty był wielki ładunek emocjonalny. Ninja najwyraźniej był przekonany, że tego dnia (tej nocy?) w końcu zginie. Ale może lepiej zginąć mu w takiej sytuacji, ratując jedno z dzieci Ukrytego Liścia, zamiast samotnie, w ciemności i bez żadnych szans na zmianę? Czy taka śmierć, wybrana z własnej woli, była w jakiś sposób lepsza?
Obrazek


Czuję, że masz w sobie wyjątkowe pokłady chakry... Inni... Nie patrz na nich... Nie ma tu już nikogo, kto jest zdolny do oporu... Są złamani... Ale ty masz siłę... Masz duży potencjał... Poradzisz sobie. Czekaj na znak.


Czy po takim stwierdzeniu mogła jeszcze się wycofać?
Ten sam strażnik co wcześniej stanął przed kratami jej celi z metalową miską i dwoma bułkami. Uchylił ciężkie, metalowe drzwi i wszedł do środka. Położył miskę z bułkami na skraju pryczy i otworzył usta, by coś powiedzieć, kiedy zza ściany dobiegł ogłuszający huk, a na dodatek na korytarzu pojawił się dym.
Obrazek


-Co, do cholery?!
Wzdrygnął się i wybiegł, zostawiając tę małą szczelinę wolności... Kratowe drzwi się nie domknęły...


Obrazek



-TERAZ!!!




Midori dosłyszała znajomy głos, dający jej umówiony znak - a drzwi jej celi były uchylone, podczas gdy obok rozpoczęła się szamotanina. Korytarz stał przed nią otworem... Mogła uciekać. Jak najszybciej...
Yūjin Midori
Awatar użytkownika
Uczeń Akademii
Posty: 38
Rejestracja: sob maja 28, 2016 2:28 pm
Imię: Midori
Nazwisko: Yūjin
Pseudonim: Tora
Wiek: 11
Waga / wzrost: 35/142
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Tai/Nin
Ubiór:
Znaki szczególne: Heterochromia - jedno oko żółte, jedno zielone
Multikonta: Saycia
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=881#p881
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=257
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=258
Relacje:
Talent: Mistrz Walki Wręcz
Cecha specjalna: Fiksator
Kontaktowanie:

Re: Cele

Post śr cze 15, 2016 11:48 am

Dziewczynę obejmował coraz większy strach, stres i panika. Była małym kłębkiem nerwów. A i chwilowa cisza która nastała, nie sprawiała, że ta sytuacja była choćby odrobinę komfortowa. Jednak kolejne słowa shinobi zza ściany podniosły ją nieco na duchu. Może rzeczywiście nie była aż tak mało wartościowa, jak jej się wydawało? Nie mogła być wciąż małym, zapłakanym dzieckiem skazanym na wieczność w tych murach. W końcu o to prosiła swoją mamę przez tyle lat - chciała zostać kunoichi! Chciała bronić innych! Chciała być użyteczna dla wioski! Nie wiedziała tylko, że jej małe, dziecięce marzenia zweryfikują się tak szybko. Nigdy nie sądziła, jak wiele może to wszystko kosztować...
Słowa mężczyzny jednak ponownie doprowadził ją do płaczu. Sama nie wiedziała, czy to przez ton jego głosu, czy samą treść jego wypowiedzi. A może wszystko na raz? Nie mogła go teraz zawieźć. Postawił wszystko na jedną kartę - na Midori.
- Dziękuję... - Przekazała w myślach swojemu bohaterowi. Niezależnie od tego, co dzisiaj się tu wydarzy, ten mężczyzna zawsze będzie dla niej autorytetem. Miała tylko nadzieję, że jeśli jego plan się powiedzie, będzie miała szansę mu podziękować osobiście - twarzą w twarz.
I wtedy się zaczęło - dym, hałas, zamieszanie... Nie musiała nawet czekać na znak od Yamanaki. Wstała najszybciej jak potrafiła. Ciało, głowa i kark wciąż ją bolały, obraz miała wciąż lekko rozmazany przez łzy i ciężko jej się oddychało. Nie mogła jednak poddać się w tym momencie. Wyślizgnęła się z celi, i nie patrząc na nic biegła. Biegła przed siebie ile sił w nogach. Na ile tylko pozwalał jej organizm. Przed samymi drzwiami miała chwilę zawahania - czy może tak tu zostawić tych wszystkich ludzi? Swojego wybawcę? Wystarczył tylko jeden krzyk czy huk, by oprzytomniała. Jeśli teraz się stąd nie wydostanie, jego poświęcenie pójdą na marne, a ona skończy nie lepiej, niż nieszczęśnik proszący wcześniej o wodę... Ścisnęło ją w sercu, że postępuje jak tchórz. Ale w obecnej sytuacji nie mogła zrobić nic więcej. Najważniejsze teraz było, by znaleźć wyjście i dostać się do kogokolwiek, kto będzie mógł pomóc. Biegła więc dalej. I czy jej się zdawało, czy jeszcze nigdy tak szybko wcześniej nie biegała? Nie wiedziała tylko, czy wrażenie to sprawiał ogólny zastój jej ciała przez ostatnie godziny, adrenalina, czy może jeszcze coś innego?