Sala treningowa nr 1

Shobou Kazuki

Re: Sala treningowa

Post ndz maja 15, 2016 12:29 pm

Po wyjściu z sali lekcyjnej Kazuki czuł się nieco dziwnie. Słyszał jak wiele osób o niego pyta, próbuje zagaić, ale w ogóle nie rozumiał skąd się to bierze. Niemniej jednak było mu miło dla odmiany znaleźć się w świetle jupiterów. Wszystko to trwało do czasu, aż nie usłyszał o dzisiejszym treningu.
- Świetnie, znam wszystkie podręczniki jakie tylko można było sobie wyobrazić. - pomyślał widząc jak jego współuczniowie rozstawiają manekiny. Gdy tylko sensei zaczął pokazywać i omawiać jak wykonywać ćwiczenia chłopak wyciągnął niewielki notes i zaczął sobie wszystko rozrysowywać i komentować. Później przyczepił sobie kartkę do ściany za pomocą kunai i uważnie powtarzał ruchy nauczyciela. Czasem próbując weryfikować je z wiedzą książkową. To wszystko wydawało mu się trudniejsze, niż sobie wyobrażał. Tempo nie było powalające, ale jakoś mu szło. Wszystko do czasu gdy Shikami zaczął wykrzykiwać pomocy. Kazuki niewiele myśląc popędził w jego stronę.
- Nic Ci nie jest?! Trzymaj się! - krzyczał potrząsając co jakiś czas Narą.
- Hej, przecież Ty masz obie nogi! - dodał gdy zauważył, że komentarz o urwanej nodze był lipą, niestety zamiast rozpoznać kłamstwo Shobou dał się wciągnąć - O mój Boże! Ja wiem co Ci urwało! - faktycznie wulgaryzmy nie były wskazane w ich młodym wieku więc pewnie chłopak starał się jakoś je zamaskować. Całkiem sprytnie, nawet w takiej sytuacji.
- Sensei szybko! Jeśli nie znajdziemy jego trzeciej nogi i nie będziemy jej przechowywać w hermetycznie szczelnym pojemniku z lodem do czasu operacji to będziemy mieli w klasie nową koleżankę ! - ponaglał Mizumiego chłopak. - Choumi, spróbuj wyobrazić sobie, że to malutka kiełbaska i wywąchaj jego kiełbe, a ja zaniosę go do lekarza. To właśnie w chwilach takich jak ta rodzą sie bohaterowie! I jeśli ta osada takiego nie posiada to ja, Kazuki Shobou nim będę!
Po tych heroicznych słowach chłopak wziął Shikamiego na barana i zaczął iść z nim w kierunku wyjścia. Niestety okularnik nie grzeszył tężyzną fizyczną i chwilę później obaj upadli. - Wybacz mi Shikami, wygląda na to, że w starciu ze złym doktorem Gendermanem poległem! - zaczął łkać Kazuki nie podnosząc się z ziemi. Był zawiedziony swoją postawą.
- Ale nie martw się! Jeśli weźmiemy pod uwagę drzewo genealogiczne Nara do 7 pokoleń wstecz to Twoja pra pra pra (...)babka też miała na imię Shikami, co czyni to imię "unisex". - krzyczał przez łzy Shobou - Chociaż imię Ci zostało!
Uchiha Keiji
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 40
Rejestracja: ndz kwie 24, 2016 12:33 am
Imię: Keiji
Nazwisko: Uchiha
Pseudonim: Kei
Wiek: 11
Waga / wzrost: 46 / 156
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Tai; Gen
Ubiór: Czarna koszulka, spodnie, Tanto na plecach, ochraniacze, sandały i opaska na czole
Znaki szczególne: maska na twarzy
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=166
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=170
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=171
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=169
Talent: Mistrz Iluzji
Kontaktowanie:

Re: Sala treningowa

Post ndz maja 15, 2016 11:49 pm

Zaraz po wykładzie, Uchiha skierował swoje kroki do sali treningowej oczywiście za swoim nauczycielem. Ciekawe co dzisiaj wymyślił dla nich pan Mizumi, ale niedługo się o tym przekonają. Jak tylko usłyszał swoje imię to od razu podniósł głowę i spojrzał na sensei'a, kiwnął jedynie głową, że usłyszał co do niego powiedział i ruuuszył! Oczywiście ruszył w kierunku gdzie znajdowały się manekiny, ale mężczyzna był tak miły, że poszedł razem z nimi! Należał mu się order, ewentualnie wydrukowany medal. Jak tylko przytargał manekiny, ustawił je w odpowiednim miejscu i czekał na dalsze polecenia nauczyciela. Uchiha stanął naprzeciw manekina, którego sobie wybrał, he! Powtarzał ruchy, które pokazywał im Sakanano, akurat w Taijutsu też był całkiem dobry. W końcu musiał coś trenować z ojcem skoro ten nie chciał go nauczyć żadnego Ninjutsu. Trochę go to bolało, ale przynajmniej w akademii ogarnął podstawy! Trenował dośc intensywnie, skupiając się na tym co robi, ale coś musiało go wybić z rytmu. Był to krzyk Nary, który nieźle udawał, Keiji zerknął na niego kątem oka, zaśmiał się pod nosem i pokręcił głową na boki. Czego to nie wymyślą byleby tylko olać trening. Siwowłosy nie zamierzał się nad tym zastanawiać, on takich problemów nie miał, dlatego też spokojnie wrócił do poprzedniej czynności. Widać jednak było, że komuś jeszcze udzielił się ten cały cyrk z urwaniem nogi czy czym tam. Keiji jednak nie chciał się na tym skupiać i cały czas uderzał w manekina.

/Trening walki wręcz
Obrazek
NPC
Awatar użytkownika
Nikt
Posty: 125
Rejestracja: czw maja 05, 2016 5:44 pm
Imię:
Nazwisko:
Pseudonim:
Wiek: 0
Waga / wzrost:
Wioska: Konoha
Specjalizacje:
Ubiór:
Znaki szczególne:
Karta postaci:
Statystyki:
Finanse:
Relacje:
Kontaktowanie:

Re: Sala treningowa

Post pn maja 16, 2016 4:51 pm

Wszystko szło całkiem sprawnie do połowy zajęć... Wtedy właśnie klasowy leń i obibok zaczął kombinować "jak tu się nie zmęczyć" wymyślając niestworzone historie. Sakanano nawet nie chciał komentować nadinterpretacji Kazukiego. Po jej usłyszeniu jego mina przybrała wyraz "Co to za powalona logika?" Podszedł do Shobou niosącego "rannego" Narę.
Obrazek



- Odłóż go Kazuki. Ja doskonale znam lekarstwo na to schorzenie.


Klęknął przy leżącym Shikamim.
Obrazek
- Wiesz Shikami, będę dzisiaj dla Ciebie miły i z powodu Twojej rany nie wyśle Cię do higienistki tylko do domu. Tak jeszcze nawiasem mówiąc spotkałem dziś rano Twoją mamę. Pytała jak Ci idzie. Powiedziałem, że trochę martwi mnie Twój sparing Taijutsu, a ona zapewniła mnie, że pójdzie ci wybitnie i że SAMA O TO ZADBA. - ostatnie słowa Mizumi wyszczególnił - Więc na pewno chcesz już nas opuścić?

Następnie wstał i bez słowa kontynuował zajęci jakby nic się nie stało. Kazał jedynie Kazukiemu wracać do treningu.

Następnego dnia - grupy sparingowe



Keiji vs Kirimaru
Imeki vs Natsuko
Shikami vs Kazuki
Isao vs Choumi
Shikami Nara
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 46
Rejestracja: pn maja 09, 2016 4:20 am
Imię: Shikami
Nazwisko: Nara
Pseudonim: Shika (jeleń)
Wiek: 12
Waga / wzrost: 45/155
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Tai
Ubiór: Patrz wyżej
Znaki szczególne: Kitka, oczy
Multikonta: Mitsuki, Samidare
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=206
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=210&p=391#p391
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=211
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=212
Talent: Mistrz Technik Ninja
Cecha specjalna: Leń
Kontaktowanie:

Re: Sala treningowa

Post pn maja 16, 2016 6:11 pm

Oho! Działo się. Nie dość, że wzbudził swoją akcją zainteresowanie całej ekipy to jeszcze jeden zdecydował się mu pomóc! A był to nikt inny jak ten mól książkowy, Kazuki. Jego to się ostatniego spodziewał. Shikami nadal udawał, ale mimo wszystko nie zrezygnuje teraz. Postanowił iść ze swoim małym kłamstewkiem w zaparte.
- Co ty gadasz? Jak to mam dwie! Niemożliwe! - krzyczał, trzymając się za nogę, zerkajac od czasu do czasu kątem oka na senseia.
Słowa Shobou, jego zaangażowanie i cały pomysł na akcję ratunkową sprawiał, że Nara miał ochotę naprawdę ryknąć śmiechem. Może i udawał w tym momencie, był leniem, ale kogo by ta sytuacja nie powaliła na łopatki? Mistrzostwo świata!
- Tak, Chou! Pomóż mi, szybko! Tylko jej nie zjedz! - wykrzyczał, ciągnąc temat, ale w głębi siebie już się bał jej reakcji. Nawet zmrużył oko, bo wiedział, że może oberwać w łeb!
Wtem został porwany przez Kazukeigo. Zarzucony na barana, chwycił się go mocno. I tak szli chwiejnym krokiem przez kilka metrów aż w końcu nie runęli na glebę, co Nara oczywiście skomentował krzykiem, bo przywalił dupskiem w posadzkę. Zabolało go!
- Pogięło cię! Mogłem znowu zginąć! Moja noga umarła, a teraz moje pośladki! - jedną ręką masował kolano, a drugą... tyłek! A jakże inaczej. Akademia musiała mieć niezłą polewkę z dwójki idiotów. I nawet odechciało mu się śmiać! To już nie było takie zabawne jak przychodziło do obrażeń fizycznych. Rzeczywistych w sensie!
Kolejny wykład. Shikami oczywiście wysłuchał Shobou, ale nie miał bladego pojęcia co ma mu odpowiedzieć. Spoglądał na niego, patrząc jak na ostatniego debila.
- Aha. - skomentował, zerkajac na senseia, który akurat zdecydował się do neigo podejśc. Świetnie, po prostu świetnie. Może jednak łyknął bajeczkę? Chociaż trzeźwo myślący Shikami wiedział, że z tego na pewno nic dobrego nie wyjdzie. Szczególnie po popisie Shobou.
- Eee, serio? - zareagował na wstępie, ale po drugiej części, wspomnieniu o mamie i jej reakcji całkowicie zmienił nastawienie. Na jego twarzy pojawił się delikatny strach, a także w tle można było usłyszec głośno przełykaną ślinę. Wiedział, że jeśli to prawda to nie wróży to niczego dobrego. Chii będzie mu ryła beret do usranej śmierci, a mało tego jego ojciec także dostanie po dupie. I z pewnością mama nie będzie krzyczeć w nocy jego imienia i żądać użycia na niej cienia. Swoją drogą - po cholere? Shikami do dzisiaj nie wiedział.
- Nie, nie, zostanę, zostanę! Będę solidarnie z klasą nadal ćwiczył. Nie mogę iść do domu bez nich. - powiedział na szybko, ale też i sprytnie. Wstał na równe nogi, mając przed oczami obraz wkurzonej mamy. Nie chciał tego!
- Poza tym już mnie w ogóle nie boli! - kitował jak mógł, ale chyba skutecznie?
Po tym wszystkim ruszył do swojego manekina i faktycznie uderzył go ze dwa razy, tak na poważnie. Trenował jako tako, nie gadając z nikim, w milczeniu i delikatnym strachem w oczach. Nie chciał spotkać mamy w takim stanie w jakim ją sobie wyobraził! Po wszystkim oczywiście opuścił salę i tak dalej.
~~~
Następnego dnia nadszedł upragniony przez większość dzień sparingów. Oczywiście Shikami należał do zdecydowanej mniejszości i wolałby w tym momencie leżeć w głębokiej trawie, patrząc na chmury, niż stresować się, że dostanie w łeb od jakiegoś kolegi.
- A jak wylosuje Isao? Przecież on mnie zabije... Nie chcę też walczyć z Kirimaru, bo mnie zagada na śmierć. Jejku, co robić? Co robić? - marudził pod nosem, jak to zwykle on. Kręcił także ustami, próbując wymyślić jakiś dobry kit, by moze jednak uciec od walki, ale pewnie skończyłoby się to jak ostatnia próba - groźba od senseia z mamą w tle. Tego nikt by nie chciał!
Nauczyciel wybrał pary, a sam Nara pierwszy raz od dłuższego czasu odetchnął z ulgą. Shobou nie był takim złym wyborem. Oczywiście wydawał się być świetnym wojownikiem, bo umiał jutsu, ale zupełnie nie przekonywał nikogo swoim wyglądem czy zachowaniem. Nie był jak Isao czy Kirimaru. Może Nara ma szansę? Może by się z nim dogadał jak człowiek z człowiekiem? Jedna tuba i nokaut? Cholera wie. Ostatecznie stanął z nim do walki!
Obrazek Obrazek
Akimichi Choumi
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 33
Rejestracja: wt maja 10, 2016 12:28 am
Imię: Choumi
Nazwisko: Akimichi
Pseudonim: Chou
Wiek: 12
Waga / wzrost: 67 kg/160
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Taijutsu/Ninjutsu
Ubiór:
Znaki szczególne: Grube kości : D
Multikonta: Kirimaru, Natsuko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=398#p398
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=214
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=215
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=216
Talent: Medyk
Kontaktowanie:

Re: Sala treningowa

Post pn maja 16, 2016 7:20 pm

Choumi stała spokojnie w sali treningowej, czekając na zlecenie dalszych zajęć. Trening taijutsu? Trochę się zmęczy, ale w sumie to całkiem fajne zajęcia. W pewnym momencie dojrzała, że za nią bardzo dziwnie czai się Shikami. O co mu mogło chodzić? Nie wiedziała.
A potem Nara zamiast czaić się zaczął swoją litanię. Roześmiała się, po czym podeszła do przydzielonego jej manekina. Zaczęła go okładać rękami z prawej i lewej, a także trochę kopać, ale szybko przestała. Poprawiła niewłaściwy chwyt, zaciskając pięści nieco uważniej niż poprzednim razem. Zanim jednak zdążyła wrócić do ćwiczeń, powietrze rozdarł rozpaczliwy krzyk Shikamiego. Chłopak padł na podłogę i rozpoczął pokaz, za który mógłby chyba dostać Oscara. Zachichotała, ale stwierdziła że reakcja nauczyciela może być ciekawa. Czekała więc na to, co się stanie z utęsknieniem. Jednak zanim Sakanano zdążył powiedzieć cokolwiek, do akcji włączył się trochę przemądrzały, ale jak dla Choumi całkiem zabawny Kazuki. Postanowiła zagospodarować jakoś czas, który pozostał jej do końca treningu i grać w tę grę - przy czym sądziła, że Shobou również bierze to wszystko na żarty...
-Shikami! Druhu mój! Nie zawiodę cię!
Krzyknęła, stając na baczność i salutując. Chwilę później pochyliła się do przodu jak detektyw, z palca wskazującego i kciuka zrobiła sobie monokl-lupę, i wytężyła powonienie, rozglądając się uważnie i szukając "kiełbaski".
-Jest ich tu całkiem sporo! Chociaż niektóre jakieś niedorozwinięte!
Zdała raport, po czym rozłożyła ręce z tyłu i poczęła biegać jak shinobi, szlakiem tamtych dwóch chłopaków. Śmiejąc się w głos, gwałtownie zatrzymała się w miejscu ich upadku, chwiejąc się niebezpiecznie. Jeszcze chwila, a ich przygniecie - i biada wtedy, oj biada! Taki trening taijutsu!
-Uhahahaha!
Przestąpiła na nogę i usiadła na podłodze koło Shikamiego i Kazukiego.
-Haha... Wybacz, Shikami... Hahaha... Od dzisiaj będziesz moją kumpela, a nie kumplem!
Potracili rozumy...
Wstała jednak, otrzepała się i wciąż ze śmiechem wróciła do okładania manekina kombinacjami uderzeń. Ale jaja!

***
Następnego dnia miały nadejść długo oczekiwane sparingi. Już dawno stwierdziła, że to mogą dopiero być ciekawe zajęcia! Co prawda średnio chciało jej się walczyć, ale może jednak coś zdziała? Tylko pytanie - czy w tym momencie może używać swoich technik klanowych, czy nie? Ciekawe...
Rozciągnęła się i zerknęła na listę - Isao?! O rany, ale jej się trafiło! Chyba była skazana na porażkę! W końcu wszyscy się tak nim zachwycali - to chyba nie bez powodu? Ale trudno, da sobie radę...

1/1
Obrazek
Akahoshi Kirimaru
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 61
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 9:37 pm
Imię: Kirimaru Hikari
Nazwisko: Akahoshi
Pseudonim: Kiri
Wiek: 12
Waga / wzrost: 48 kg/154 cm
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Tai
Ubiór: Niebiesko-pomarańczowy lekki dres, sandały z grubą podeszwą, zielone gogle
Znaki szczególne: Pierwszy się na ciebie wydrze!
Multikonta: Natsuko Yukimura
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=150
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=157
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=158
Relacje: viewtopic.php?f=14&t=159
Talent: Mistrz Klonowania
Cecha specjalna: Naznaczony
Kontaktowanie:

Re: Sala treningowa

Post pn maja 16, 2016 7:53 pm

-Oo, super, taijutsu!
Słysząc taką zapowiedź, rozpromienił się i znacząco ożywił (tak jakby wcześniej był mało żywy, ekhem). Czekał tylko, aż pojawi się przed nim manekin do okładania. Nie mógł się doczekać, więc podleciał do Natsuko i zaczął nieudolnie "pomagać" jej donieść przedmiot na miejsce. Gdy ta go odepchnęła, nachmurzył się trochę, ale wrócił na swoje miejsce. Dzięki temu że tak czekał, był coraz bardziej i bardziej nakręcony na czekający go trening.
-No wreszcie będą sparingi, wreeeszcieee!
Uderzył pięścią w otwartą dłoń. Chociaż tak naprawdę do sparingów musiał jeszcze trochę poczekać.
Kiedy wreszcie otrzymał swojego manekina, zaczął dziko go atakować, skacząc ze wszystkich stron. Uderzał mocno, ale bez ładu i składu, byle szybciej! Byle mocniej!
-Jeee!
Zachichotał, po czym wrócił do treningu uderzeń. Aż tu nagle krzyk! To Shikami zaczął nagle symulować kontuzję! Czemu symulować? A może miał ją naprawdę? No nie wiadomo, w sumie Shikamiemu to jakoś tak najczęściej przydarzały się dziwne kontuzje...
-Eeeej, żyjesz?!
Zapytał głupio, ale zanim zdążył powiedzieć coś więcej, Narę porwał kujon Kazuki. Zaczął go nieść, chociaż warunków to za bardzo nie miał... Więc się wywalili. Akahoshi ryknął śmiechem, łapiąc się za brzuch. A dalej było tylko lepiej. Jak to przyjemnie kiedy sensei opierdziela kogoś innego, a nie ciebie!

***
Na następny dzień wreszcie nadszedł upragniony czas sparingów! Wreszcie, wreszcie!
Kirimaru od razu stwierdził swoją wylosowana parę - Keiji Uchiha! No to całkiem ciekawie! Ruszył na bijatykę!
"Nie ruszaj gówna, to nie będzie śmierdzieć" - powiedzieli.
Obrazek
"Nie jestem od was w niczym gorszy" - odpowiedziałem.

[x][x]
Natsuko Yukimura
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 42
Rejestracja: pn kwie 04, 2016 9:36 pm
Imię: Natsuko Kimiko
Nazwisko: Yukimura
Pseudonim: Natsu, Aki, Yuki
Wiek: 15
Waga / wzrost: 61/167
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Ninjutsu/Soshijutsu
Ubiór: Czarna, dopasowana koszulka z czerwonymi wstawkami
Znaki szczególne:
Multikonta: Kirimaru
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=176
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=180&p=232#p232
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=182
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=181
Talent: Mistrz Kontroli Chakry
Kontaktowanie:

Re: Sala treningowa

Post ndz maja 22, 2016 9:27 am

Dziewczyna szybko zapomniała o utarczkach między tamtymi dzieciakami - a co ją to w sumie obchodzi? To działka nauczyciela, żeby zrobił porządek w klasie! Odeszła więc na bok i skupiła się na kolejnym zadaniu - trening taijutsu. To było coś, z czym miała już do czynienia. W końcu uderzenia, kopnięcia czy ciosy, nawet te wymierzone w makiety, manekiny i makiwary mogła wykonywać samodzielnie, bez specjalnego przeszkolenia. Stwierdziła więc, że tym razem nie powinna mieć żadnych większych problemów - może poza kondycją? Ale w sumie nie miała je najgorszej. Przydały się te kardio i interwały, które odbywała przed dołączeniem do Akademii Ninja! Niby cywilka, a taka wysportowana!
A tak w ogóle, to nie mogła doczekać się nauki prawdziwej kontroli chakry i jej kryształów.
Podeszła do manekina i zaczęła go okładać na różne sposoby, przy okazji uchylając się i udając, że ten oddaje ciosy. No tak, lepiej od razu robić całość niż część.
Po pewnym czasie takiego treningu (a konkretnie na następny dzień), kiedy przyszli przywitała ich wieść o sparingach. Słysząc o tym, zmarszczyła brwi - oto dopiero wyzwanie. Trochę się denerwowała, ale zamierzała dać z siebie wszystko.
Obrazek
Akimichi Choumi
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 33
Rejestracja: wt maja 10, 2016 12:28 am
Imię: Choumi
Nazwisko: Akimichi
Pseudonim: Chou
Wiek: 12
Waga / wzrost: 67 kg/160
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Taijutsu/Ninjutsu
Ubiór:
Znaki szczególne: Grube kości : D
Multikonta: Kirimaru, Natsuko
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&p=398#p398
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=214
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=215
Relacje: viewtopic.php?f=74&t=216
Talent: Medyk
Kontaktowanie:

Re: Sala treningowa

Post ndz maja 22, 2016 9:38 am

Dziewczyna westchnęła. Czas na sparingi, ale zanim przyjdzie jej kolej... Miała coś do zrobienia. W sumie nie wiadomo jak to się stało, ale w całym tym rozgardiaszu minęło ją Bunshin no Jutsu. Kiedy pozostali uczniowie pilnie trenowali, ona, niezauważona przez senseia, wymknęła się z sali, stwierdzając że najwyższy czas na drugie śniadanie. Nie wiedzieć czemu, nie zrobił im przerwy, która była już baardzo potrzebna!
Wyszła więc z ćwiczebnego dojo i zajęła się konsumpcją swojego drugiego śniadania, czyli wesołego bento z ryżem i marynowanymi warzywkami, układającymi się w śmieszne minki. No cóż, w ten sposób opuściła technikę podziału.
Nic to! Widziała wyjaśnienia nauczyciela i postanowiła przećwiczyć to w wolnej chwili - a moment kiedy wszyscy pozostali skupiali się na pierwszym sparingu, to jest Kirimaru kontra Keiji, był idealny. Odeszła nieco na bok i tam skoncentrowała chakrę, żeby dokonać podziału. O dziwo, wyszło jej to całkiem nieźle. Rozwiała jednak kopię, stwierdzając że mogłaby być lepsza. Kolejna próba wyszła w zasadzie bez żadnych "ale". Zadowolona dziewczyna kiwnęła głową i znowu rozwiała kopię. Chyba może uznać technikę za nauczoną na tyle, aby dać sobie radę na sprawdzianie...

Bunshin no Jutsu 1/1
Obrazek
Hebi
Awatar użytkownika
Genin
Posty: 26
Rejestracja: sob maja 21, 2016 9:17 pm
Imię: Hayato
Nazwisko: Uchiha
Pseudonim: Hebi
Wiek: 13
Waga / wzrost: 53kg/161cm
Wioska: Konoha
Specjalizacje: Nin/Gen
Ubiór: Ciemne kimono z herbem Uchiha, wygodne spodnie, podkoszulek.
Znaki szczególne: Niesamowicie blada cera.
Multikonta: Ryu Inuzuka
Karta postaci: viewtopic.php?f=14&t=243
Statystyki: viewtopic.php?f=35&t=245
Finanse: viewtopic.php?f=51&t=246
Relacje:
Talent: Pustelnik
Cecha specjalna: Złoczyńca
Kontaktowanie:

Re: Sala treningowa

Post wt maja 24, 2016 11:18 am

Hayato spokojnym krokiem, po raz pierwszy w życiu, wszedł do akademii. Rozglądał się uważnie po okolicy trzymając ręce w kieszeniach. Nienawidził tego miejsca. Jego duma wręcz krzyczała ze złości, młody Uchiha miał trenować w akademii z jakimiś "plackami"? Każdego z tych uczniów przewyższał wiedzą i umiejętnościami... No cóż. wiedział też, że musi odbębnić tu swoje aby oficjalnie zostać ninja Wioski Liścia. Rodzice nakłaniali go do tego, żeby tutaj przyszedł - w końcu się posłuchał. Tak właściwie to... nie miał wyjścia. *Co tam Hayato? Co my tutaj robimy? Przyszliśmy się pośmiać z tej hołoty, która tutaj ćwiczy?* Chłopak przystanął przed wejściem na salę i przez chwilę się zastanowił. *Nie tym razem Hebi. Przyszliśmy tu trenować pod egidą jakiegoś ścierwa, które ledwo zdało egzamin na chuunina. Ale nie martw się... wiesz, że musimy oficjalnie zostać ninja tej wioski. Postaraj się to przetrzymać.* Hayato wzruszył ramionami, rozsunął drzwi do sali i wszedł do środka. Przyjrzał się dokładnie każdemu z obecnych i bez słowa, nie witając się, zajął najdalszy, wolny od ludzi - kąt sali. Postanowił, że poczeka tutaj, na któregoś z Sensei. Wyjął kunai, rozbiegł się i rozpoczął trening walki wręcz z manekinem. Biegnąc zmieniał pozycję, używał wślizgów, podskakiwał, a nawet używał Shunshin no Jutsu, aby z każdym atakiem, wyprowadzić cios z innej strony. Po kilku minutach, kropelki potu spływały mu z czoła, ale to dopiero początek... chłopak był wytrzymały i ślepo napędzany przez swoją ambicję. Kukła mogła tego nie przeżyć.

------------------------------------------------------------------------------------------------------

Minęła godzina, może dwie... ciężko stwierdzić kiedy to kompletnie nie kontroluje się czasu. Hayato był już wycieńczony i ciężko było mu się poruszać. Wytracił już na ten trening całą chakrę, a żaden z Sensei nawet nie raczył się pojawić... Hebi postanowił samemu kogoś poszukać. Pobiegł jeszcze pod szybki prysznic, po czym opuścił salę treningową.

z/t
Obrazek